Strona 3 z 14 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 13 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 131

Wątek: *+hipci4+*

  1. #21
    hipci4 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    06-06-2005
    Posty
    0

    Domyślnie

    Masz masz
    Formalności załatwione, teraz to robotki dużo i zazwyczaj w sobotke jeżdzę tam np nosić cegły...
    Lubie tamto miejsce bo jakoś nie chce mi sie tam jeśc nawet jak się obijam

    Dziś dzień był nawet nawet chyba, tylko mało spaliłam bo jakis dzifny był ...
    A wiec :
    Śniadanko 7:00
    2 kromki chlebka ciemnego + jakieś mięso, nie wime jakie + czerwona herbata + kawałeczek słodkiej bułki
    2 śniadanie
    10:00 jabłuszko
    12:00 kawa zbozowa z łyżeczką cukru
    Obiad 14:30
    Dwa malutkie tosty (ciemny chleb w tosterze opiekany) + ser zółty + pomidor + żodkiewka
    15:30 nesQeek nie wime jak się to pisze batonik nestle w kazdym badz razie :P
    17:15 prince polo clasic ...

    Troszke grzeszkóF ... troszke duzo ale to nic , dziś pieliłam przez jakieś może hmm 3 godziny ogródek, do tego rano sprzatałam dom ... Nie wime jestem jakaś zmęczona ...
    wlaśnei kącze pić 5 szkalnkę Agóf ... ale jestem napełniona woda :P
    Okiej idę spać
    jutro dzień zaczyna się dla mnei chyba wcześnie ... wstanę sprzatam i przestrzegam godzin jedzenia ... i oczywiście ćwiczę .... Cieszę się na jutrzejsze zakupki dietkowe ... Może to jakos poprawi mi nastrój, dzifnie się czuję jutro pierwszy raz od 4 tygodni nie jade na dyskoteke .. robie sobie przerwe ale tylko tygodniowa bo w następna sobotę szkaleję znoFu
    Oka buska dziefczynki śpijcie dobrze :*

  2. #22
    hipci4 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    06-06-2005
    Posty
    0

    Domyślnie

    Dziś dzień zaczał się nawet dobrze, skączył się nie zabardzo ale nie załuję...
    Dzięki teamu że tak często się ałmie, zrozumiałąm że takim zachowaniem daleko nie dojdę ...
    A chcę dotrwać ogólnie sobie dużo myślalam ... I wiem że jesli chcem coś osiągnąc to najpierw mushę spęłnić moje największe marzeonie ...
    Mushę schudnąc ... chcę mieć płaski brzuch i będe go miaą bo mi się uda jestem silna ...
    hm takim pisaniem to chyba bardziej udowadaniam że dam rady, Ale wtedy jest mi lżej wiem że mushę dotrzymac postanowienia ...

    Eh dzisiaj jakas smutna chodze cały dzień. Dziś jestem pierwsza sobota od 4 tygodni kiedy to nie jestem na dyskotece ... a bardzo chcę jechać, teraz słucham sobie smutnych piosenek, dobrze mi tak.
    Zaraz pojdę sobie się wykompam ...
    Ćwiczyć dziś nie będe ... Wiem że to odkładam .. ale nie mam dziś jakoś zbytnio ochoty
    Przepraszam ...
    Qrcze, wiem juz że jutro dzień będzie smutny ale to dobrze bo jak jestem smutna to mniej jem
    JejQ pisze jakieś głupoty ... tak napawdę pisze bo poprawia mi to teraz jakoś samopoczucie ogólnie ... Chce mi się tak jakos .. Mam nadzieje że się nie gniewacie

  3. #23
    hipci4 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    06-06-2005
    Posty
    0

    Domyślnie

    Dziś zjedzone (tylko się nie przeraźcie )
    Śniadanie: makaron ok 40g + szklanka mleka
    II śniadanie :
    parę listkóf sałaty
    Jabłko
    Chaber (pieczywko "tekturka") + listek sałaty + wędlinka + ogórek + pomidor
    4 kostki czekolady białej z wiórkami kokosowymi
    Obiad : Troszkę bigosu tak z półtorej łyżki
    Później jakieś pół godzinki później
    3 pieczywka + wędlinka + sałata + ogórek + pomidor
    Herbata zwykła
    prażynki + czekoladka
    jabłko

    Eh ... ale dużo ... wstyd mi teraz

  4. #24
    Motyleq jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    08-06-2005
    Posty
    0

    Domyślnie

    duzo wcale nie zjadłas ..bardziej bym pwoeidziala ze lubisz slodkosci :P ja tez kocham i nawet na diecie nie odmawiam sobie tej odrobinki przynamniej

  5. #25
    hipci4 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    06-06-2005
    Posty
    0

    Domyślnie

    Słodkości .... Oj lubię lubię

    Jestem własnie po śniadanku ...

    3 pieczywka Chaber (1x19 kcal)
    6 małych listkóF sałaty (ok 50g = 7 kcal) śmieszna liczba
    pomidor (ok 50g = 10 kcal)
    ogórek (ok 50g = 5 kcal)
    wędlinka (3x22 kcal = 66 kcal)
    zielona herbata
    no i miałąm ochotke na lody, a pomyślałam sobie że lepiej żebym teraz zjadła mniej spokojnie niż poxniej zrobiła napad ...

    i z lodami dało razem ok 300 kcal.
    Czyli nie jest tak źle

    POwiadamiam że uruchomiłam mój dzienniczek liczenia kcal, zamontowałam go już na stałe w pasku żebym zawsze mogła go właczyć ... Pracuję nad nim i go ulapszam.
    Dzis rzopoczynam ćwiczenia ... MOże uda mi się podkakać na skakance ale jak nikogo w domQ nie będzie, bo mieszkam w bloku i rodzice krzyczą że sąsiedzi będą coś burkali że im tynk z sufitu obrywam To był żart :P

  6. #26
    hipci4 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    06-06-2005
    Posty
    0

    Domyślnie

    A zapomniałam ... zaplanowałam sobie odchudzanie na 2 etapy ...
    Najpierw dobiję do 55 .. tz chcę .. jesli mi się uda ( a uda mi się :P ) towteyd następnym etapem bedzie waga 50 a nwet może być mniej kilogramów

  7. #27
    marzyciellka jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    08-04-2005
    Mieszka w
    Kraków
    Posty
    0

    Domyślnie

    Hipci4 >> bardzo dobrze robisz , ze rozbijasz odchudzanie na etapy . Ja zamierzam schudnac do 53 . I etap - 57 kg , II - 53 Bardzo by mi zalezalo , zeby 53 bylo pod koniec lipca .. nie wiem czy mi sie uda ..

    Moze warto czasem zastapic troche tych slodkosci jakims owocem ?? Wiem , ze to bardzo trudne ... Powiedz rodzicom , zeby chowali slodycze , a ty poprostu nie kupuj ich sobie sama . Wystarczy odrobina zaparcia ! Batoniki moze i maja "tylko" te 200 kcal , ale ile tych tluszczow i weglowodanow w nich jest !!!
    Podobno po 3 tyg. niejedzenia slodyczy w ogole do nich nie ciagnie . Moze warto sprobowac ??
    3 maj sie cieplutko

  8. #28
    hipci4 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    06-06-2005
    Posty
    0

    Domyślnie

    marzycielka Dziękuję że mnei odwiedziałś Ja staram się nie jeśc słodyczy Ale mi nie wychodzi. Dziś z tym walczę ... Na lody sobie pozwoliłam bo boję się że skończy się to napadem wieczorem ... Moja rodzinka jeshcze specjalnie mnie częstuje :P Ale wytrzymam

    Jestem już po drugim śniadanku jabłko a póxenij z 8 truskawek .... jak narazie prawdie 400 kcal
    Na obiadek patrzę zapowiadają się schabowae ... malutkie są ... więc sobie pozwolę na jedengo ... odtłuszczę sobie na papierze i będzie super exstra
    Napisze coś jeshcze wieczorkeim
    Po obiadQ oczywiście nie jesm nic więcej ... Dziś wypad do wesołego miasteczka wieczorkiem więc jak coś to wypiję sobie tylko herbatkę u koleżanki

  9. #29
    Motyleq jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    08-06-2005
    Posty
    0

    Domyślnie

    no moje podejscie do slodyczy jest takie, ze jak sie zje troszke to nie ma problemu no ale oczywiscie jak sie wogole nie je to lepiej lepiej gratulacje za wytrwalosc a hipci swietnie idzie !!

  10. #30
    marzyciellka jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    08-04-2005
    Mieszka w
    Kraków
    Posty
    0

    Domyślnie

    hipci4 >> jedynym pocieszeniem jest to , ze obecnie lody produkuje sie z odtluszczonego mleka A zreszta mozna zjesc takiego big milka (80 kcal) albo Zappa (cos ok. 90) . Nalezy nam sie cos od zycia ! A te slodycze ograniczaj powoli , az w koncu wystarczy ci kosta czekolady dziennie !!
    A kotleta to najlepiej odtluszcz i zedzyj z niego panierke .

    U mnie na obiadek surowka+ziemnieczki+indyk . Chyba bede musiala cos zmodyfikowac ..

Strona 3 z 14 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 13 ... OstatniOstatni

Zakładki

Zakładki
-->

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •