-
a ze mną to dziwnie jest - czasami nie jem w ogóle...a czasami jak wpadnę w trans to mogę kilogramami jeść (tak jak ostatnio... :oops: :cry: ) ale póki co, to od piątku unikam :D
Motylek - na pewno bedzie 54 :D musi być :D a jak nie, to pogoń miotłą :D
-
Hmh kurde ... wiecie u mnie dalej imieniny mamy , co chwile jakies slodkosci i od razu mowie ze zjadlam 4 czekoladki plus troche sernika ... ale za to kolacja byla 50kcal wiec i tak zmieszczona w 100 kcal ... kurde no :) i tak jakos tak dziwnie mi ... no ale coz ide cwiczyc :) pozdro lachy :D
-
Achhhh :D Jak ja dawno nie jadłam czekolady! yyyy FUJ, CZEKOLADA JEST OBRZYDLIWA! Feee :D
Też chyba pójde poćwiczyć :D
Boziolki :*:*:*:*:*:*
-
Ja włąsnie skonczylam cwiczyć ;)
Te cwiczenia z tym facetem 8minutowe.
I czuje w miesniach brzucha ze to dziala.
I boli mnie podbrodek :lol:
-
No właśnie, w tym jest największy problem :roll: bo wiekszośc z nas ciągnie "szyją" do góry a powinno się mięśniami brzucha! Ja tez mam w tym kłopot :(
-
Wydaje mi sie, ze mam za slabe na razie miesnie brzucha, zeby nie pomagac sobie szyja i to dlatego.
Bo brzuch to moja najwieksza zmora. Nogi są nawet znośne, ale brzuuuch .
Boże!
-
No to tak jak ja z tym brzuchem mama! Ale damy radę :D będziemy miały brzuszki jak skały :D
-
Ja to bym chciala zeby mi nie wystawaal.
Chociaz pewnie jak mi nie bedzie wystawal, to bede chciala miec ladnie zbudowany itp..
-
Ehh dziewczynki doszlam do pewnych postanowien :)
Po pierwsze to za duzo od siebie wymagam ! nie musze wymagac wymiarow modelki , bo po co mi one ? bede je miala ale takze skonczone nerwy i zero radosci z zycia przez brak jedzenia ! w koncu moj topik nazywa sie Dziennik Motyla - Droga Do Szczęścia!! a jak narazie zandego szczescia nie osiagnelam :( dojde do tych 54kg i chycby centymetry w udach sie nie ruszyly, wracam powoli na normalne odzywianie ;/:/ od dwoch dni mecze sie z tymi slodyczami , snuje po domu, smutna chodze ... to napewno tez wyniki tego okresu no ale mam dosc, wole jesc slodycze i byc troszke pulchniejsza ;/
Cwiczyc bede 3 razy w tygodniu , plus sporo ruszania , dzieki temu napewno zachowam jedrne miesnie i ladny wyglad brzucha :) nie bede sie na sile glodzic tak jak to mialam do tej pory w zwyczaju . a jutro i tak zjem sobie cos slodkiego obojetnie na co mi ochota przyjdzie , byle tylko zmiescic sie w 1000 kcal ! i koniec nie zmienei zdania , i nie mowie mi mu ze czekolada obrzydliwa bo jest najpyszniejsza na swiecie :P lepiej zjesc kawalek i schudnac w troszke dluzej, niz chodzic smutnym ale schudnac szybciej :)
Jestem zadowolona z tych przemyslen :) byle dobic do tych 54kg !
-
nooo...to mi się podoba ;) tak trzymaj!!
A co do czekolady - póki co, to dla mnie jest niedobra :D - przynajmniej narazie :D :D