Jak będziesz widziała same złe strony u siebie, to napewno nie schudniesz, zobacz na siebie bardziej optymistycznie,' mam ładną buzię, ale muszę popracować nad figurą i napewno będzie lepiej" zobaczysz,że nabierzesz chęci do walczenia z nadwagą, nie użalaj się nad sobą , bo to nic nie da,tylko zacznij zmieniać sposób odchudzania, ja już od nowego roku schudłam 5 kg, z czego bardzo się cieszę, wyczytałam różne mądrości u dziewczyn na forum, bardzo fajnie wcześniej opisywała gagaa, margolka, zobacz jak fajnie pisze waszka i napewno zdobędziesz więcej informacji , które trzeba realizować.
Ja wiem po sobie,że kiedyś mogłam do godz. 15 nic nie jeść, i nie myślałam o tym , ale po przyjściu z pracy lodówka i papa się nie zamykały.
Teraz zrobiłam plan, rano o 7,30 kawa, o 10 śniadanie, o 12,30 przegryzka, tj albo jogurk i owoc, albo sałatka, o 16 obiad, później rowerek, albo aerobik, lub basen, jak przychodzę wieczorem to jakiś owoc, lub zapycham się serem białym chudym .Nie robię dużych odstępów w jedzeniu przez co nie łapię się za jedzenie wszystkiego. Też mam wpadki ale dlatego tutaj jestem , bo jedna zgani, druga pocieszy i naprawdę jest lżej, ponieważ mamy podobne problemy, przez co najlepiej się rozumiemy. Wiem ,że muszę zmienić sposób jedzenia na całe życie bo inaczej będę siedziała u lekarza i utrzymywała aptekarza, a tego nie chcę. Uśmiechnij się i do góry głowa. Powodzeniai