-
Witaj Tygrysku, dawno Cię nie odwiedzałam, więc dziś przestudiowałam cały wąteczek i jestem pod wielkim wrażenie gratuluję osiągnięć. Powolutku a systematycznie dojdziesz do wymarzonego celu, tylko tak trzymaj nadal. Ja też od czasu do czasu serwuję sobie dzień jabłuszkowy a co do ćwiczeń TAK TAK TAK , jestem z tobą. Co prawda ze mnie tez niezły leniwiec ale kika razy w tygodniu mobilizuję się ,żeby pofikać na dywanie, najczęściej patrząc jednym okiem na tv, więc taka wspólna motywacja byłaby super. Właśnie się przymierzam do ćwiczonek , ale skusiłam się dziś na placki po węgiersku na obiad i tak się obżarłam, że muszę jeszcze troszkę odczekać
, a wydawało mi się że dwa to niewiele. Za to do końca dnia nic już nie zjem albo najwyżej owoce. Myślę,że w normie kalorycznej się zmieszczę, bo śniadanko było bardzo skromne, ale to dość ciężkostrawne danie.I jeszcze jedno-proporcjonalnie do traconych kilosków chciało mi się więcej ruchu, więc myślę, że u ciebie też tak będzie, najtrudniej jest zacząć. Życzę miłego dietkowego tygodnia
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki