Kochana grupo wsparcia-dziekuje za slowa otuchy...Milo,ze jestescie i ze mnie pilnujecie .
Po sniadanku byl obiadek,a wlasciwie go nie bylo-bo z zalu nawet nie mialam ochoty na nic,dopiero przed chwila zjadlam porzadnego steka z gotowanym kalafiorem-napchalam sie tak ze ledwo zyje,ale przynajmniej mam swiadomosc,ze nic niedozwolonego.
Ale przyznam sie szczerze,ze stracilam zapal ,ciagne to bo mi glupio:zbyt wielu osobom powiedzialam o diecie,wiec nie moge teraz przerwac,bo conajmniej 10razy dziennie pytaja mnie jak tam dieta,ile schudlam....a najgorsze ze kolezanka w pracy tez zaczela sie odchudzac i mnie o wszystko wypytuje jako eksperta .No to jak ekspert moze przestac sie odchudzac?