Alibabko witaj Walentynkowo :lol:
Widze ze koalcje robisz wtkwintna :lol: zycze ci by najwiecej z niej radosci mieli goscie :wink:
Wersja do druku
Alibabko witaj Walentynkowo :lol:
Widze ze koalcje robisz wtkwintna :lol: zycze ci by najwiecej z niej radosci mieli goscie :wink:
witaj
no wiesz -ja już wole mieć pod ręką gorzką niz bym miała jakie ciacho skubac .
Powinno sie na dwóch kostkach poprzestać -
Najgorsze ,ze pisze gorzka a ona w zasadzie słodka :shock:
Ja dzisiaj niestety 1400 :? -winkiem sobie dołozyłam :( jak to niewiele trzeba
Witam! Ja poszło walentynkowe unikanie czekoladek? Mój men na szczęście daleko to też mojej dietki nie zasabotażował słodkościami:)
Alibabka, a jak sobie radzisz z dzisiejszymi pokusami :D :D
:D no wlasnie jak sobie radzisz z tymi pokusami :?: :?: Ja absolutnie dietkowo,nie mam na sumieniu ani jednego paczusia-pozdrawiam :lol: 110/82 :D
Alibabko no przyznaj się ile pączusiów zjadłaś, cooo? i jak tam po iweczorze walentynkowym?
Ja miałam nie jeść pączków, ale mąż po pracy wstąpił do polskiego sklepu i kupił więc nie mogłam się oprzeć ale w limicie się zmieściłam,mam nadzieję ze w biodra za bardzo nie pójdzie :D a ponadto w TV mówili ze jak się nie zje pączusia dzisiaj to się będzie miało pecha przez najbliższy rok :wink:
Pozdrówka
ja zjadłam 3 :shock: ,pecha napewno nie będę miała,a u ciebie jak :?:
tak właśnie przeczytałam i jestem w szoku--
kie dy jest impreza powstaje problem alkoholu. Króluje mit pustych kalorii. BTW 0-0-0.
O tuż nalezy wiedzieć, że 1 gram wódki to 7 kalorii. Możemy łatwo obliczyc, że 50 gram wódki to 350 kalorii
500 gram wódki 3500 kalorii. Każde spozycie musi niestety być spalone. Jeżeli jeszcze dodamy jedzenie odpowiedź jest prosta.
Morgano
Witaj Alibabka :lol: :lol:
Zycze miłego weekendu :!:
Witajcie kochane! :lol: :lol: :lol:
Oj,ja chyba bede miala pecha :wink: ,bo wczoraj ani jednego paczka nie tknelam. :!:
No ale u nas troche latwiej,bo tradycja Tlustego Czwartku jest w Niemczech raczej malo znana :D :D :D Jednak szkoda,ze o tym pechu nie wiedzialam wczesniej... :wink:
Wczoraj wytrzymalam,ale za to w Walentynki poplynelam :oops: :oops:
Niestety zgublilo mnie winko :oops: ,duzo za duzo :oops:
I co ja biedna jutro zrobie :?: Idziemy z moim slubnym na zabawe ostatkowa organizowana przez nasza tutejsza polska parafie.Ma byc zespol muzyczny z Polski i na pewno mnostwo pysznego jedzonka i te ..puste kalorie z procentami na pewno tez. :wink:
Jak zwykle mam zamiar byc silna no i duuuuzo tanczyc :D ,co uwielbiam. :D
Buziaki dla wszystkich i milego weekendu :D