-
Toshiku, dziękuje Ci za przepisy :lol: , ja zup nie jadam ale pozostałe wyglądaja b smacznie :lol: ...tylko trzeba to zrobić i to dla 1 osoby :cry: , pomyślę nad tym, poczytam i może wreszcie sie zbiorę do kupy :lol: . A Twoje wyczyny ruchowe są naprawdę imponujace :!:
A może zważ sie na wadzie u kolezanki, moze Twoja osobista sie popsuła :wink:
Pozdrawiam cieplutko :lol: http://img228.imageshack.us/img228/8871/krol91ui8.gif
-
no i co gotowa na oczyszczanko :D dzisiaj postaram sie napisac ta diete :D
pozdrawiam :D :D
-
Pozdrawiam :lol: :lol: :lol:
A u ciebie widzę jakieś plany na nową dietkę ,jak będzie fajna i skutecznie umożliwi pozbycie się tego smietniska toksyn to daj znać to skorzystam :lol: :lol: :lol:
Pozdrawiam
-
Waga niestety dobra :( Jak się waży córka, to wychodzi inaczej, a mąż to również inaczej (waży ponad setkę, a nawet zważyliśmy kota - 9 kg. zimą, ale nie wygląda grubo, to jest po prostu kocilla). Maz waży nieco ponad 100 chociaż pływa przez 45 minut przynajmniej co drugi dzień i jeździmy razem na wycieczki rowerowe (nasz rekord to wycieczki 60 kilometrowe - np. jedziemy nad morze na rowerach, w zeszłym roku okrążyliśmy Vrańskie Jezioro w Chorwacji - też 60 km). Kot nie wiem co podjada ale mój mąż zjada za dużo chleba i słodyczy. Ja mam tan sam problem i moje wpadki weekendowe i błędy żywieniowe powodowały brak postępów. Dlatego radykalnie zrezygnowałam z chleba białego, ryżu, makaronu itp. - no prawie sb. I rzeczywiście zredukowało to łaknienie słodkiego. Do końca się prawideł SB nie trzymam - dzisiaj w pracy zjadłam 1 wafel ryżowy (chyba zabroniony tak jak i tekturki) i jogurt activia. Spodziewam się, że waga wreszcie ruszy. Wnioski - sam ruch nie wystarczy, potrzebna jest dieta. A ja jednak czasem mam coś na sumieniu - a to prawie kg. truskawek, a to lód. Ale i tak mam nadzieję, że jeśli utrzymam podobny jadłospis to waga ruszy mimo truskawek :D
Poziomko - ja właśnie robię dla jednej osoby, czasem córka coś zje :D
Misialu - napisz koniecznie, nigdy nie stosowałam tak radykalnych kroków ale może spróbujemy. Chociaż nie wiem czy dam radę.
Pozdrowienia :D
-
Dzisiejszy raporcik :D
Jedzenie:
- Płatki owsiane - 2 łyżki z odrobiną mleka 100 kcal - śniadanie
- wafel słonecznikowy + plasterek sera Hohland + jogurt =200kcal - 2 śniadanie
- szczawiowa z jajkiem - 150 + 2 cienkie plastry polędwicy wołowej +bakłażan - 580
- arbuz + kromka chleba z serkiem tartar+ jogurt z truskawkami - kolacja - 300
Razem 1180 kcal. (mniej więcej)
Sport:
- spacer 40 minut
- pływanie 45 minut
Razem 380 kcal
-
-
uuuuuuu :cry: widze ze porzucilas calkiem SB :D a jaka decyzja odnosnie weekendu :?: :D :D
http://media.fabulously40.com/images/digg5.jpg
-
Pozdrawiam Toshi!!! Nie będzie źle! SB może nie do końca jest dobre, najwazniejsze to umiar w jedzeniu :D :D Dzis mi go zabrakło!!
http://images20.fotosik.pl/295/156e7434aeccfaeb.gif
-
Msialu, nie do końca. W porze truskawek nawet największe twardziele się łamią :D
Brakowało mi Twojego wsparcia ale jestem przekonana o skuteczności tej diety :D
Izabellko, ograniczyć jedzenie nie jest tak łatwo :( Mi wyraźnie pomaga dieta zbliżona do SB. Wcześniej usatawicznie przegrywałam walkę z ciasteczkami. Obecnie coraz częściej wygrywam. I wczoraj i dzisiaj w pracy podstawiano mi talerzyk z pięknym ciastem a ja wcale go nie pożarłam :D :D :D
Pozdrowienia :D
-
Toshi, to super!!! Każdy ma własny sposób na dietkę, są gusta i guściki ( na szczęście) Ja akurat nie lubie słodyczy więc mnie nie kuszą, ale kusza mnie inne słone rzeczy, dlatego dla mnie MŻ jest spoko, ale Ty masz inne preferencje i dobrze!!! O to chodzi, zeby każdy znalazł w sposobie odzywiania coś skutecznego dla siebie! :D:D:D:D
Dobrej nocki..... Buziaki....