WALCZ TOSHI ,BO JUZ JESTES NIEDALEKO :)
http://static.flickr.com/56/115303058_a5378ed7fa.jpg
Wersja do druku
WALCZ TOSHI ,BO JUZ JESTES NIEDALEKO :)
http://static.flickr.com/56/115303058_a5378ed7fa.jpg
Cześć, no nawet zazdroszczę Ci tego jadłospisu: brokułowa- moja milość, a cukinia to już wogóle rarytasy. Nawet posadzilam na działce. Ogrodniczka ze mnie kiepska ale może się uda. Walczę oczywiście ale w ramach jadlospisu domowników. Niestety dziś zjadłam już chyba cały pakiet. Zostały mi herbatki i jabłka, tylko,że wlaśnie skończyły się, a jest tak paskudnie,że napewno nie wyjdę do sklepu.3mam dalej kciuki za Ciebie. Może zrazem zaliczymy to co Urszulka zobaczyła dziś rano? :P :P :P :P
TAKIEMU TO DOBRZE
[img]http://luzz.pl/uploads/posts/1168531114_31.jpg[/img]
Witaj !!!!
Toshi podziwiam Twój jadłospis i popdziwiam Cię że przygotowujesz dla siebie tak urozmaicone menu ,ja ratuję się moją pracą gdzie zawsze znajdę coś dla siebie (choć czasami to zabronione też)ale z daleka trzymam sie od słodyczy ,białego pieczywa i ryżu,bardzo sie boję nawet spróbować bo może nie będę mogła się pohamować.
Podziwiam też Twoją jak i innych dziewczyn aktywnosć fizyczną zapewne masz miesnie a nie jak ja sadełko :oops: :oops:
Pozdrawiam serdecznie
No tak, Katsonku, Urszulko, Tamirko, niby jem mało ale to Wy chudniecie :D i tego wszystkim życzę :D
Doris, myślę że licznik kalorii licznikowi nierówny. Dzisiaj próbowałam obliczyć ile kalorii ma zapiekanka szpinakowa i na stronce ****** wyszło inaczej niż u nas. W dodatku nie mam wagi więc na oko oceniam wagę produktów. Wobec tego myślę, że pochłaniam więcej kalorii.
Dzisiaj żywiłam się całkiem nierozsądnie - w zasadzie do 19 byłam w pracy.
Spalam, mało jem a nie chudnę :roll:
Dzisiaj:
- śniadanie - zapiekanka ze szpinaku, jajek i sera - 200 kcal.
- obiad - zapiekanka - 200 kcal
- kolacja - zupa krem brokułowa + kotlet mielony + kawałek zapiekanki - 600 kcal
Ruch - zero, nie mam czasu :( :( :(
TOSHI - może zinwestuj w wagę do ważenia produktów.To się opłaca -koszt niewielki a wiadomo ile naprawdę się zjadło.Na oko różnie z tym bywa.A te tabele kaloryczne - fakt -różne źródła różnie podają i bądź tu człowieku mądry.
Dzięki za odpowiedź.Znam tę dietę ze słyszenia tylko nie skojarzyłam skrótu. :lol: 8) :lol:
http://img397.imageshack.us/img397/4...zkamikipj5.gif
http://img397.imageshack.us/img397/4...285eabfd3a.jpg
I co, ważyć wszystko przed zjedzeniem??? Ale nie pochłaniam olbrzymich porcji. Waga stoi ale cóż, widocznie musi. Spodnie, w które nie mogłam wejść w grudniu, dosłownie na mnie wiszą. Nie mam jakiegoś wielkiego apatytu. Dużo pomaga unikanie chleba i zup. Za chlebem nie przepadam, a zupy bardzo lubię :( Waham się tylko czy jeść tekturki czy w ogóle zrezygnować? SB czy nie oto jest pytanie :roll: :roll: :roll:
Pozdrawiam Toshiku!!!
każde ograniczenie żarcia jest dobre
ale przyznam że dopiero ważenie każdego kęska dalo mi obraz tego co i ile jem :shock: :shock: :shock: np na śniadanko miałam już 800 kcal a gdzie reszta dnia
sztuka wybierania i zastępowania :idea: :idea: :idea:
ja to już wszystko wiem tylko ciągle mam problem z systematycznością
a jak Twoja systematyczność???
Damy radę ?????:D :D :D :D :D :D
Doris, damy radę :D Na śniadanie nie mam szansy zjadać więcej kalorii - dwie łyżki płatków owsianych dużo kalorii nie dają. Nie mam czasu na nic innego. Ale za dużo jem na kolację i to muszę poprawić. Czyżby kalorie zjedzone wieczorem ważą podwójnie :roll:
Doris, jak będziesz dłużej zajadać kapustę, to ślimak będzie pędzić jak rączy jeleń. ja na kapuście bym nie wytrwała :D
w maju mam luzy bo tylko 6 godz stałych zajęć / tygodniowo
więc się wzięłam za siebie mocno
tyle że jak znam siebie to zapał mam słomiany i to mnie gubi
czas na zmianę :D :D :D :D
wmawiałam sobie całe życie że mam słomiany zapał i w to uwierzyłam :evil: :evil: :evil: :evil:
basta!!!!!
Toshi nie jestes sama :roll: u mnie tez waga stoi, chociaz przez weekend staralam sie bardzo :roll: widze ze ten jadlospis szpinakowy podobny do SB :D i nie jesz juz owocow,czyzbys sie zdecydowala na SB :?: :D
jak co to daj znac :D :D :D