Strona 1 z 83 1 2 3 11 51 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 830

Wątek: Teraz też się uda......

  1. #1
    Filigree jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    11-09-2005
    Posty
    0

    Domyślnie Teraz też się uda......

    Postanowiłam wrócić do prowadzenia pamiętnika.
    Wiem jak bardzo pomogło mi forum, cenne rady, codzienne wpisywanie się.
    Stosując dietę 1000kcal schudłam w ciągu 4 m-cy 17 kg,
    Przez 2 miesiące waga stała, w tym czasie zwiększyłam limit kalorii do 1200
    aby nie stracić włosów, paznokci i zdrowego rozsądku.
    Wakacyjne rozbestwienie zaowocowało zwiększeniem 2-u kilogramowym wagi ......
    i mam jej już 77.
    Startuję od jutra. Dziś mobilizuję się, motywuję, oceniam.
    Nie jestem młoda i wiem, że chudnięcie jest teraz trudniejsze,
    ale mam świadomość i doświadczenie, że reżim dietetyczny,
    odpowiednia dawka ćwiczeń, pozytywne myślenie i zdyscyplinowanie
    to nieodzowne elementy w traceniu kilogramów.
    Liczę na wasze wsparcie, pomoc w trudnych momentach.

  2. #2
    alluniag86 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    23-04-2005
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    8

    Domyślnie

    hej wiem jak to jest najgorsze są początki odchudzania, zebrać siły i zwziąć się że nie podjadam itp.
    skoro już kiedyś Ci suę udało tyle zrzucić tzn. że teraz też możesz t ozrobić )
    ehh ja jestem podobnej wagi
    pierwsze dni są ciężkie ale warto potem już organizm przyzwyczaja się do diety i nie robi problemów ;P

  3. #3
    sukienkaaa71 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    22-08-2005
    Posty
    0

    Domyślnie

    ojejku jak duzo schudłas Gratulacje!! Cwiczyłaś duzo w czasie tych 4 miesięcy:>?

  4. #4
    Filigree jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    11-09-2005
    Posty
    0

    Domyślnie

    Allunia, to prawda że początki są trudne. Należę do tej grupy ludzi,
    którzy muszą mieć wyznaczone jakieś granice. Dowolność gubi mnie,
    łatwo przychodzi mi rozgrzeszanie się a na efekty luzu niedługo muszę czekać.
    Sukienko71, dzięki za gratulacje. Starałam się ćwiczyć codziennie,
    jeśli nie ćwiczyłam, to zawsze była jakaś inna forma ruchu – np. 2 godz. szybkiego marszu albo rower.
    Pierwszy dzień minął bez większych problemów. Było 1007 kcal.
    Muszę na nowo nauczyć się wypijać 2 l wody. Z tym mam problem,
    bo czuję się jak nasączona gąbka. Ruchu miałam dużo.
    Jestem zadowolona z dzisiejszego dnia, bałam się że będzie gorzej.

  5. #5
    Awatar gatita
    gatita jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    08-09-2005
    Mieszka w
    Wrocław
    Posty
    189

    Domyślnie

    Hej hej!
    Czy można się dołączyć do tak wspaniałego grona, które chudnie imponująco??? Filigree, Twoje 17 kg w dół, Alluniag, Twóje minus 9,5 kg to dla mnie kolejne dowody, że można schudnąć, coś wspaniałego!!!! Ja mam za sobą minus osiem po czym, swoista kara za własną głupotę i wakacyjne rozpasanie..., plus dwa.... Więc teraz, z wizją zrzucenia ośmiu kilogramów, znowu podjęłam dietę, ćwiczenia... to wszystko, o czym doskonale wiecie
    Dzieczyny, pozdrawiam serdecznie i zapraszam tez do mojego skromnego pamiętniczka o "tych wstrętnych ośmiu kilo...".
    Czekam na wasze nowe wpisy, Filigree, tym razem uda się na 100%!!!!

  6. #6
    alluniag86 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    23-04-2005
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    8

    Domyślnie

    filigree hmm wiem wiem najlepiej mieć scisły jadłospis i się go trzymać - wiesz że tyle ma być na dzień i już się nie podjada bo nie wolno - a tak normalnie to jest - a może zjem dzisiaj ciasteczko - tylko jedno a za chwilę sięga się po drugie :P
    najgorsza jest ta silna wola
    nio i 2l płynów to jak najbardziej - ja jak się opiję wody czuję się też przepełniona, brzuch mam wielki ale jednak płyny pomagają

    gatita jeszcze wszystko przed Tobą te 2 kg to tylko taka mała wpadka.. zaraz nadrobisz

  7. #7
    aniffka jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    09-04-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Witaj Filigree!

    Jejuuuu jakbym czytała własną historię! W zeszłym roku w ciągu 3 miesięcy schudłam 12 kg, przez wakacje nawet udało mi się utrzymać wagę, a potem przestałam dbać, pamiętać, uważać, pilnować się. W efekcie stracone kilogramy wróciły. Nio ale teraz jestem pełna nowej energii i motywacji - za rok biorę ślub i MUSZĘ być panną młodą w rozmiarze 36! Choćby nie wiem co!

    Tak, jak piszesz - odpowiednia dawka ćwiczeń, pozytywne myślenie i zdyscyplinowanie to podstawa!

    Trzymam kciuki i zapraszam do mnie
    http://forum.dieta.pl/forum/viewtopic.php?t=59457
    Anita

  8. #8
    Filigree jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    11-09-2005
    Posty
    0

    Domyślnie

    Gatita, Allunia, Anifiko jak miło Was widzieć
    Allunia ja cały czas uczę się tego planowania jadłospisu według nowych zasad.
    Jestem teraz na siebie zła, bo całymi latami zabiegałam o to aby umieć dobrze gotować, kolekcjonowałam przepisy na różne cuda i je tworzyłam, a dziś muszę się zadowolić plasterkiem skrzypiącej tekturki, skromnym warzywkiem i nie każdym owocem

    Gatito jestem pewna, że Tobie też 100% się uda... masz tak mało do zrzucenia i super start, a te zdobyte 2 kilogramy uczą, że tak łatwo wrócić do poprzednich.
    Z przyjemnością będę Cię wspierała i zaraz poczytam jak sobie radzisz.

    Aniffiko, to masz super motywację i tylko 10 do zrzucenia
    Będziesz śliczną panną młodą.
    Każda motywacja jest dobra, a Twoja......ech...taka romantyczna.
    Dla dobrego samopoczucia, dla utrwalonych wspomnień warto trochę zacisnąć pasa.

    Dziś było trudniej. Wczorajszy euforyczny nastrój oklapł dziś nieco przygłuszony złośliwym warczeniem rozciągniętego żołądka. Chlupała w nim woda, trochę warzyw, owoców, jakieś jajko...... i chociaż w limicie kalorii, to tęsknota za większą ilością jedzonka dziś znać dała.
    Katastrofą zakończył się mój marsz w nowych butach. Zawsze tak mam. Bąble na piętach, skarpety zafarbowane na czerwono /ech.....zachciało mi się czerwonych butów/ i żadnych szans na ich zwrot do sklepu.

  9. #9
    alluniag86 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    23-04-2005
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    8

    Domyślnie

    filigree żołądek warczy tylko na początku - potem już mu się nie chce wydzierać Ty i tak jesz warzywka, owocki itp. - a ja proszki z cambridge wcinam :P
    ale mi się jakiś owocek marzy
    a jeśli chodzi o buty - skąd ja to znam - ostatnio w ogóle nie kupuję eleganckich bo mam dość obdartych palców, pięt itp. jeden buty kupiłam rok temu i chodziłam w nich chyba tylko 2 razy tak mnie w nich pięty obcierają (

    aniffko 12 kg na rok to niedużo do stracenia - wychodzi tylko 1 kg na miesią c - lepiej pracuj powoli ale efektywnie bo najgorzej jak teraz będziesz się drastycznie odchudzała to potem możesz to zyskać.. lepiej tak stopniowo

  10. #10
    Filigree jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    11-09-2005
    Posty
    0

    Domyślnie

    Allunia, no to jesteś bardzo dzielna Ja nie dałabym się tak skatować proszkami.
    Jestem wzrokowcem i papka, nawet o najlepszym smaku nie robi na mnie wrażenia.
    Nie boisz się, że potem rzucisz się na konkretne jadło z wilczym apetytem?

Strona 1 z 83 1 2 3 11 51 ... OstatniOstatni

Zakładki

Zakładki
-->

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •