Przyszła wiosna, więc przydałoby się zrzucić parę kilo Od poniedziałku zaczęłam dietę - na razie dieta "bikini" Mam nadzieję, że tym razem się uda - tyle razy już zaczynałam diety i po 1-2 tygodniach załamywałam się i nic z tego nie wychodziło (a i jeszcze pare kilogramów przybywało w ramach jojo ). Ale czytając inne posty widzę, że mogę liczyć na Waszą pomoc w razie "chwil słabości"
W poniedziałek ważyłam 59,5kg, a dzisiaj rano waga wskazywała 58kg Wiem, że na początku się bardzo sztbko chudnie, a potem jest coraz ciężej, ale i tak się bardzo z tego cieszę)
Oczywiście do diety staram się troszkę ćwiczyć - w poniedziałek aerobic, wczoraj tbc, a dzisiaj pojadę na zajęcia na rowerku
Pozdrawiam