oj dziewczyny, przeciez nie wszystkie sa takie no nie? Wy jestescie? no wlasnie nie! :D
wczoraj bylam na imprezie malej i byl tam chlopak co mi sie podobal, ale za Wasza rada sie nie narzucalam i dobrze mi z tym ;)
Wersja do druku
oj dziewczyny, przeciez nie wszystkie sa takie no nie? Wy jestescie? no wlasnie nie! :D
wczoraj bylam na imprezie malej i byl tam chlopak co mi sie podobal, ale za Wasza rada sie nie narzucalam i dobrze mi z tym ;)
niom to zhej :D
i buziaczki :*
Basiek znow nam zniknelas? :shock: wlacaj... :twisted: :twisted: :twisted: :twisted:
cześć Jenny :)
dawno mnie tu nie było :roll: ale widzę, że Ty też się nie pojawiasz :roll:
kiedy zaczynasz studia? i jak się z tym czujesz? :P
a normalnie byś się narzucała? :lol:Cytat:
Zamieszczone przez corsic
hmm... mi też się nie podoba to co robią dziewczyny teraz :roll: właśnie na imprezach jest to najłatwiej zaobserwować. albo te laski, które na każdej imprezie lądują z kimś innym, też jakoś nie mogę tego zrozumieć, staroświecka jestem :P choć jak byłam młoda, też różne akcje odstawiałam, ale to tylko po pijaku. bo na trzeźwo :oops: jak poznałam mojego Pawła to w ogóle nie chciałam do niego pierwsza napisać smsa, bo bałam się, że pomyśli sobie, że się narzucam :P ale tak mi zależało, że w końcu kiedyś napisałam (ale oczywiście cały czas byliśmy w kontakcie, trwało to kilka tygodni, ale zawsze to on do mnie pisał)
no to się rozpisałam, a jeszcze tyle wątków przede mną ;)
buzi na miły dzień :*
Ale ogólnie rzecz biorąc to dziewczyna zazwyczaj robi pierwszy krok a najlepiej zrobić to tak żeby facet myślał że to on jest łowcą. :lol: :lol: :lol:
tiaa... :D a później jaki dumny, że to on upolował :D tratatata... :D
no Jenny gdzieś wsysło znowu - pewnie teraz ona z kimś zabalowała tak jak Kitola z Ago i do domu trafić nie umie :lol:
noemcia pijesz do naszej balangi, bo nie wypilas na niej ani 50 g :wink: nastepnym razem nie omieszkam Cie zaprosic :mrgreen: , nie bedziesz wypominac nam imprez :twisted:
jennol gdzie Ty? :roll:
e tam wypominam - już wypominam, ja abstynent jestem :D ale zaprosić możesz :D będzie miał Was kto później do domu odtransportować :lol:
heeeej :roll: :roll:
jestem, jestem :roll:
wpierdzielam tyle jedzenia, że głowa mała :roll:
chodzić do klubu, chodze, ale przeciez nie bedzie efektów ŻADNYCH jesli dalej tak będę jadla :? co tu się dziwic.
jem zdecydowanie wiecje od Ustronia. no i przytyłam od powrotu z 59 na 60,5 :roll:
możecie mi powiedziec:
.. kiedy to sie skończy ?????????????????????????????????????????????????? ????? hm :?: :!:
taaa balowalam jasne Noemcia ;) tylko wiesz, nie chcialam się przyznac :P
Juem :) fajnie, że wpadłas :* dziewczyna robi krok pierwsza Hmmm tzn.? tak delikatnie daje coś do zrozumienia????? przeciez wtedy sie narzuca :P
Agassku, oj tam rozpisałaś sie :P fajnie własnie :D :**
zależało Ci wiec napisalas :P podziwiac :D :* ale czasem niewiadomo jaka może być reakcja :roll: :roll:
Kituś zhej :D :*
Ago, no już jeeestem noo :* ;)taaa ciekawe na jak długo :?
Pipuchna "pojawiam się i znikam i znikam..." :lol: :P
buziaki dla Was :* :* :*
noe: a Ty taka chętna do wożenia pijaków? :lol: przydałabyś mi się, bo mnie nikt nie chce wozić po imprezach :P
jenny: no czasami nie wiadomo. ale wtedy raczej wiedziałam, że będzie pozytywna, bo on pisał często, może nawet dobrze zrobiłam, bo by się chłopak zniechęcił, kiedy by nie było żadnego odzewu z mojej strony :P
a w ogóle to co się z Tobą dzieje, dlaczego tak rzadko się pokazujesz? :evil: