juem :arrow: grazie :P
Wersja do druku
juem :arrow: grazie :P
hehe u mnie kszmar ale da sie zyc :P jem wszystko co mam pod reka i w lodowce :lol: :lol: :lol:
jenny: no to się bierz do roboty! :) ja się dzisiaj wzięłam :) tzn. już się wzięłam w zeszły poniedziałek, ale to była taka dieta- nie dieta. choć i tak trochę spadło :)
teraz już będzie na poważnie :)
fajnie Ci z tym włoskim. miałam uczyć się włoskiego w zeszłym roku, ale nie wyszło :roll:
teraz już będę kontynuowała hiszpański :)
buziaki :*
JENNOL ale zazdroszcze Ci tego wloskiego :roll: ja teraz to bym sie uczyla jezykow, gdybym miala mozliwosc wrocic do liceum, uczylabym sie, a nie sciemniala. Teraz zycie mnie nauczy, musze sie wziac za niemiecki.
waga.. hmm.. nie jestes przed okresem? a jesli nie, to musisz sie przyjrzec swojemu zarelku nieco blizej :roll:
i wymawia się tak jakoś gracjas???? :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:Cytat:
Zamieszczone przez giulietta84
mnie się strasznie podoba włoski...bo jest ...taki ekspresywny :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: mmmraaaauuu...a hiszpańskiego nie lubię :shock: :shock: :shock: no i fiński :roll:
hejoooo :)
ta Agasku, biore sie do roboty ;) :* staram sie JAK MOGĘ :]
przeczytałam książke psych. "Schudnąć bez diety". dla otyłych co prawda. ale nie jest to głupia ksiązka typu: nie jedz po 16tej,licz kcal i sratatataa...
duzo o autohipnozie, relaksie. Że trzeba miec dystans do jedzenia.
bo często łaczmy go z EMOCJAMI :? nie jest tak? :P no wlasnie.....
nom Guil 8) 8) nie chcialo mi się tlumaczyc ze come si chiama to to a tamto ... ;)
a ty sie długo go uczysz?????? :) :)
Kitus brzch chyba nie jest jedynym tematem do rozmów, co? :P nie chcesz mi wierzyc, ale naprawde mam obrzydliwy brzuch. Ale jak na razie zawarłam rozejm ze swoim przyjacielem-czyli ogólnie mówiac-ciałem. Nie bedę na niego wrzucala, ae będę dbała o niego i robiła wszystko, co najlepsze 8) 8) 8) 8) 8) 8) 8)
Pipuchna :) :*
Ago :? nie jestem przed żadnym okresem.... :/ :? buziak....:*
Xixa mrau :D no własnie :D pięknie brzmi włoski :D a co fiński? :P ta minka? :P ze nie lubisz?????
Corsic najgorzej zacząć dietke , co? :P potem z górki w sumie.... :P
buziole for YOU :D
to prawda jenny, ze gdyby jedzenie przestac laczyc z emocjami, byloby nam zdecydowanie latwiej, a juz na pewno psychicznie odpoczelybysmy. Najgorsze jest to ciagle myslenie o jedzeniu :?
na mnie takie książki nie działają, nie nie dłuższą metę. najpierw czytam i sobie tysiąc rzeczy obiecuję, a potem i tak zapominam o wszystkim :roll:
ale mam nadzieję, że u Ciebie będzie inaczej :)
miłego dnia :*
no najtrudniej zaczac masz racje. kurcze gdyby tak mozna bylo jesc normalnie bez wzgledu na to co sie dzieje dookola :roll: :twisted: byloby super ;) ja na pewno chuda bym byla juz :D bo czesto jem z powodu stresu czy scieklosci.. :roll: :oops: