długo mnie nie było...
zważyłam się rano, pokazało 51,4
na śniadanie wszamałam musli na mleku, na obiadek mam flaczki w rosole :P , kolacja "się zobaczy"
dzisiaj biorę się trochę za ćwiczenia, porobię brzuszki potem czekają mnie zakupy dietetyczne zakupy hihi