-
Wiec ostatnie pol godziny walczylam z hula hop - i slowo "walczylam" jest tutaj uzyte celowo
Moj rekord ilosci obrotow to na razie... 6
Tragedia
Ale pol godziny krecilam i czuje niezly masaz. Odkrylam, ze jest lepiej, kiedy nie puszczam tego z wielka szybkoscia, tylko taka umiarkowana, ale i tak, jesli ktoras z Was ma doswiadczenie w kreceniu, to chetnie przeczytam jakies wskazowki, zeby kolko nie spadalo tak szybko. Musze przekopac inne forum, moze znajde cos praktycznego co moze mi sie przydac.
A co dzis jadlam? Sniadanie platki z mlekiem, obiad to okolo 100 gr piersi z kurczaka bez skory i mizeria,a do tego okolo 2/3 kubeczka rosolu bez makarony, a potem troche lodow. I woda, woda, woda, a poza tym herbatka, zaraz sobie tez jeszcze zrobie kubeczek... I czeka mnie jeszcze cos lekkiego na kolacje, dzis powinnam sie zmiescic w 1200 kaloriach... Kurcze, ja nie wiem, jak Misiemona to robi ze ledwo dobija do 1000, ja praktycznie zawsze to przekraczam... Ale nic to, bedzie dobrze
-
Jestek ja tez nie wiem:P ale jakoś samo tak wychodzi...no i chodze wiecznie najedzona:P Ale ostatnio dobijam
Dzisiaj tez sie udało
-
Ok, Dzieweczki, podsumowanie dnia.
Z dieta doszlam do jakis 1250 - kurcze, mogloby byc mniej, ale nie jest najgorzej, gdyby nie bylo tych lodow, to by bylo ok. No coz, za grzeszki sie placi.
Wieczorem zrobilam jeszcze osemki, na nogi, brzuch, rece i stretching. Posladki nadal jeszcze odpuszczam. W ciagu dnia pol godziny trenowalam hula hop, teraz jeszcze tez z kwadrans i teraz moj rekord obrotow to zawrotna liczba 9
Poczytalam sobie troche jeszcze na forum kultury fizycznej o zmaganiach innych z hula hop i wierze, ze dam rade zalapac ten ruch. Zobaczymy jak to sie skonczy. 
Teraz poczytam jeszcze co u Was i bede myslala o lozeczku...
-
Piękny dzień za Tobą - 1250 kcal to naprawdę niewiele! Zobacz, ile ja jem, a schudłam... Rok temu oficjalnie byłam na diecie 1000 kcal - a tak nieoficjalnie to w tym limicie zmieściłam się chyba... 6 razy. Miewałam napady głodu, obżarstwa, do tego ciągle jakieś imprezy rodzinne i dni po ponad 2000 kcal. Ale praktycznie codziennie ćwiczyłam godzinę - mój własny zestaw ćwiczeń, nawet rowerka wtedy jeszcze nie miałam. I też schudłam. Moim zdaniem wystarczy po prostu jeść z umiarem i sporo się ruszać. A to przecież robisz, więc schudniesz na pewno. :P
Jesteczku, to ja się chwilowo żegnam.
Będę zaglądać, dopingować i wspierać, no i na Twoje wsparcie też liczę, no bo przecież wciąż go będę bardzo potrzebować!
Cieszę się, że się poznałyśmy. Dziękuję Ci za wszystko!
Buziaczki!
-
Dzien dobry wszystkim 
Oj, ciezko mi sie ostatnio wstaje, naprawde... Niby nie chodze pozno spac, ale rano oczka jakos nie chca sie otworzyc... No, ale wstalam i pocwiczylam troche z hula hop - ale nadal nie wychodzi. A tak bym chciala nauczyc sie krecic... No nic, na razie sie nie poddam.
Optymistyczne jest to, ze w Poznaniu, przynajmniej na razie, swieci sloneczko. Co prawda wczoraj prognoza pogody pokazywala deszcz deszcz deszcz deszcz ale moze sie cos zmienilo i WRESZCIE uda mi sie dzis wyjsc na rower pod wieczor. Jakos nie lubie jezdzic wczesnym popoludniem, tylko tak po 16 najwczesniej, nie wiem dlaczego...
OK, to zaczynamy dzien, tak? Milego dietowania wszystkim zycze
-
No ja uwielbiam jeździć rano lub wieczorkiem
UJ mnie dzisiaj ładnie:0 tylko w południe troche popadało
Mi z hulahop tez nie wychodzi:P i co tam ciekawego o tym hulahop wyczttałaś?
-
No i jak byl dzis dzionek? I zly i dobry.
Zly - bo nie cwiczylam tak jak chcialam, po prostu zabraklo mi sily, zreszta zaraz klade sie do lozeczka. Jakas dzis bez wigoru jestem...
Dobry - nie bylo grzeszkow w jedzeniu, znowu zatrzymalam sie tak jakos na 1200 (ja chyba nigdy nie bede jadla 1000, nie wiem, a kiedys umialam). Chyba tez zalapalam hula hop
Cwiczylam dzis 3 razy po okolo 25 minut i teraz juz naprawde mi wychodzilo, wczoraj zaczelam od rekordowej liczby 6 obrotow, teraz udalo sie okolo 50
Wiec cos drgnelo 
Dzis nie zrobie juz osemek, po prostu nie mam sily, marze tylko o snie...
Pozdrawiam i... dobranoc chyba
-
na watku 123mr jest o hula hopie cala praca magisterska
A propos - to niby sie takie latwe wydaje, a trzeba sie jednak niezle nawykrecac
-
To dobrze że nie masz grzeszków..ja mam pierws w swojej diecie..zjadłam ok. 50 gram orzeszków ziemnych..katastrofa..hlip hlip
-
Kocie ja pamiętam o Tobie , ale co tu Ciebie pilnować jak Ty sobie lepiej radzisz niż ja.
Bo o ile jakoś udaje mi się byz w rygorze 1000 kal. to ciągle jestm głodna przez to wk.....urzona i nie mam wieczorem siły zmobilizować sie do ćwiczeń. Moje hula hop stoi za łózkiem
A tak naprawdę nie miałam ostatnio dostępu do neta.
Moim zdaniem to chyba lepiej ćwiczyć i zamknąć dzień na 1250 kal. niz tak jak ja na 980 kal. i nie mieć ochoty na nic szybko kłaść się spać zeby nie słyszeć burczenia.
Od jutra wobec tego chyba zwiększe kal do 1300 może to mi pomoże..
A Z TYM HULA HOP TO U MNIE TEŻ NIE WYPAŁ _ zanim zakrece juz leci> dlatego zaczynam skakać
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki