NO DOBRA TERAZ TO I JAK KŁADĘ SIĘ NA KOCYK I BEDE ŚMIGAĆ BRZUSZKI. POZDRAWIAM
Wersja do druku
NO DOBRA TERAZ TO I JAK KŁADĘ SIĘ NA KOCYK I BEDE ŚMIGAĆ BRZUSZKI. POZDRAWIAM
Hej hej moje kochane:)
dzien miałam wykańczajacy od 8.00-20.00 poza domem :shock: ehhh nie mam na nic juz sił zaraz sie kłade , ale wczesniej raport z tajnej misji - odhcudzania;)))
Agatko aj własnie wstaje o 6.00,zeby sie wyrobić :?
A dzisiaj było tak:
JEDZENIE
* śniadanie- serek w. z łyżeczka miodu
-kawka z odrobiną mleka 0.5%
*2 śniadanie- 180 gram marchewki
-jogurt jogobella jagodowy
*obiad- ponieważ byłam poza domem to była kanapka z bułeczka ciemną z ziarnami słonecznika, polędwicą droiowa, rzodkiewką i sałata pekińską
* kolacja- mandarynka(spora)
- jogurt bakoma malinowy z ziarnami zbóź
Dodtakowo jeszcze przed hiszpańskim wypiłam 0,5l cole light, potrzebowałam kofeiny
RUCH
Nie było tego za duzo, bo dzisiaj naprawde miałam mało czasu
* 60 minut na rowerku stacjonarnym
* 200 brzuszków
*14 powtórzen weiderka
* ok 1h szybkiego marszu
Aha co do jutrzejszego biegania to chyba jednak przełoze, poniewaz zbliza mi się @ i piersi zaczynają mnie bolec, to chyba biegajac bym padła;)
Ide zoabczyć co u moich kochanych wspołtowarzyszek dietkowych;)
dobrej nocki:)
witam;*
co ty mowisz ruchu bylo bardzo duzo:D
jak dla mnie to naprawde cwiczysz przepieknie:D
buziak na mila srode;*
Godzinka rowerku? Weiderek? Nie naprawdę, nie było sporo. Opuszczasz się :twisted: :twisted:Cytat:
Zamieszczone przez linunia
Żartuję! Ja po takim dniu nie zrobiłabym nawet 10 skłonów, taka zmęczona bywam, jak mam dzieńpo brzegi wypęłniony. W momencie jak już mam czas to po prostu oczy mi się kleją i nie pozostaje nic innego jak kłaść się spać. Trzeba mi jakiegoś dopalacza, ale nie przepadam za kawą :( Może jakiś żeń-szeń?? A TY to po tej Coli lajtowej tak śmigasz?? :)
Muszę Ci powiedzieć, że bardzo ładnie jesz. Niczyj jadłospis tak mi się nie podoba jak Twój :D Jak czytałam o twoim obiedzie mimowolnie pociekła mi ślinka na klawiaturę http://img144.imageshack.us/img144/858/linkafk3.gif
hihi Olifko Ty kusisz mnie ja Ciebie8)
Laseczki po wczorajszym dniu dzisiaj wstałam z apóźno połamana i poćwiczyłam tylko 30 minut w tym 200 brzuszków *minute buns i legs, wieczorem chyba nie bede miała możliwości pojeździc na rowerku, ale cos tam sie pogimanstykuje no i weiderek :twisted: wrrr
Odwiedze Was popołudniu albo wieczorkiem, bo moze będe miała gościa popołudniu :twisted: 8) hehe;)
Przesyłam Wam słoneczne buziaki!!!!!
WITAM :)
liluniu idzie Ci swietnie i to ze na razie nie zaczniesz biegac to nie przerwie nic a masz racje bieganie z takim bolem to jest bardzo zly pomysl :) nie wiem jak TY umiesz sie zmusic do takiego wstawania o 6 rano :shock: i to zeby cwiczyc :shock: dla mnie to paktycznie niewykonalne :)
MILEGO DNIA :)
HO HO LINUNIA ALEś TY ENERGICZNA A, JA POłAMANA I ZMęCZONA :cry: :cry: :cry:
JAK WRóCIłAM Z PRACY TO NAWET NA WADERKA NIE MIAłAM SIłY.POMYSł ZE śWIęTAMI JEST śWIETNY WIęC GO SOBIE PORZYCZAM (ALE MAZURK MOżE MIE ZłAMAć)U MNIE DIETKOWO JEST OK OD 900-1200KCAL,ALE JESZCZ TROCHę MAłO RUCH /JA Z RUCHEM TO MUSZę UWAżAć BO MAM CHORY KRęGOSłUP I JAK PRZEDOBRZę TO BęDZIE KLAPA/
POZDRAWIAM BOGDA
Widzę serduszko, że Ty pięknie sobie radzisz.
Dietka 8)
Ćwiczenia 8)
Tak trzymaj. Jesteś ideałem do naśladowania.
Papatki
Jestem pełna podziwu-nie marudz tutaj,ze mało cwiczysz-bo połowa dziewczyna na forum nawet 1/2tego co Ty nie wyrabia :lol:
Zycze udanego dnia :lol:
a ja dzis jak wstalam z lozka to doszlam do wniosku ze odpuszczam sobie cwiczonka ale potem sie zastanowilam i jednak sie pzemoglam i pociwczylam 10 minutek;p":D