Strona 1 z 83 1 2 3 11 51 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 827

Wątek: Taki sobie pamiętnik nintjowy ....

Mieszany widok

  1. #1
    Ninti Guest

    Domyślnie Taki sobie pamiętnik nintjowy ....

    Chociaż na forum dieta.pl jestem już od dawna to własnie dzis postanowiłam w końcu założyć swój pamiętniczek. Coby było kulturalnie i wogóle na poczatek napisze conieco o sobie.
    Mam 20 lat (w kwietniu bedzie 21 ) jestem studentką 1 roku na Politechnice w mieście Lublinie w którym mieszkam od ... zawsze :P. Lubie fajną muzyke, taniec i sport, kiedyś troszke rysowalam ale ostatnio brak mi natchnienia.
    A teraz rys historyczny:
    Zasadniczo to odchudzam się od zawsze, ale z konkretnymi efektami to bedzie tak gdzies od 3 lat. A zaczeło się od pewnego zdjęcia dzięki któremu zdałam sobie sprawę jak bardzo jestem gruba, no i od ważenia u pielęgniarki szkolnej gdzie waga wskazała 79kg czyli moją najwyzszą wage jaka zostala odnotowana (możliwe ze było więcej). Miałam wtedy 18 lat.
    No więc wziełam się za swoje dupsko i z tego co pamiętam w pierwszym etapie zeszłam do 70 i to bylo w wakacje 2003r. Potem chyba miałam jakąs przerwe, i pewnie gdzies tak kolo stycznia znowu zaczełam startujac od tej 70, potem jak jechałam z kolezankami nad jezioro to chyb nawet juz miałam 58 ale to było jakoś zaraz po Kopenhaskiej, a nad jeziorkiem wiadomo - piwko itd itp i pamietam ze troche po tym przytyłam, ale od tamtego czasu moja waga byla porownywalna z obecną (63), nawet ciągle nosze te same portki, ale wtedy to pamietam ze mi troche juz spadały (dzizas jakie one stare :P). Przez ten cały czas raz sie odchudzałam raz nie, ale jakichs drastycznych zmian nie było, no moze przed studniówką troche sie wychudziłam bo przez 3 tyg prawie nic nie jadłam :P, ale nie wiem ile wtedy wazyłam. Ale zanim zaczełam "niejeść" to te spodnie o któych wczesniej mowiłam były baaardzo ciasne :P. Przez wakacje 2004 i od marca do połowy listopada 2005 biegam, tak średnio wychodziło 4 razy po poł godziny na tydzien, bo czasami było tak ze przez 8 dni dzien w dzien, a czasami tak ze 3 razy w tygodniu.
    Od lutego 2005, za namową kolegi z internetu :P trenuje Capoeira.


    A co jest teraz ... teraz po prostu pomyslałam sobie ze przeciez dobrze wiem ze 63 kg to jest zaduzo jak na 160cm wzrostu i trzeba w koncu skonczyc tą walke bo chce się naprade dobrze poczuc w swoim ciele. Wiec mniej więcej 13 grudnia zaczełam walkę, od tamtego czasu schudlam raptem kilogram :/, moze wpływ na to miały i święta ale także to ze ja ciagle podjadam słodycze! A kiedy wczoraj stanełam na wadze było znowu 63! czyli punkt wyjscia z 13gudnia:/. Wkurzylam sie, nażarłam sie słodyczy i wszystkiego :P, powiedziałam sobie jeszcze ten dzien i koniec z tym ściemnianiem o odchudzaniu!

    Dzisiaj postanowiłam sobie zrobić małą głodóweczkę i nic nie jadłam, jutro będe piła soczki owocowe a od piątku wrócę do tysiaka, ale tym razem to nie bedzie kulejący tysiak! Od razu mówię ze nie bede codziennie pisała co jadłam, ale od czasu do czasu mozliwe ze cos tam sie pochwale.
    Pozatym od dzis robie Aerobiczną Szóstke, do tego pompki (ale takie normalne, nie damskie) które robie od 1 stycznia, co drugi dizen dokładam sobie jedną, dzis było 9 .
    Cwicze tez, z resztą od dawna 8minute ABS ale niewiem czy na czas szóstki nie liepiej bedzie sobie darować i robic tylko tą szóstke. Oczywiscie kiedy bedzie ciepło znow bede biegać.

    Jeśli ktos dotarł do konca mojej opowiesci to gratuluje . Piszcie cos u mnie od czasu do czasu.


    Pozdrawiam Ninti

  2. #2
    noemcia jest nieaktywny Sławny na Dieta.pl
    Dołączył
    09-04-2004
    Posty
    10,707

    Domyślnie

    Witam! widzę, że w odchudzaniu jesteś już weteranką, więc życzę Ci jedynie tego, żebyś tak efektywnie dalej zrzucała to, co Ci zostało, a jesteś już blisko 3mam kciuki!!

  3. #3
    kilogramyy jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    19-02-2005
    Posty
    0

    Domyślnie

    Hej Ninti
    Widze, że już nieźle obeznana jesteś w dietkowaniu... gratuluje tyyylu zgubionych kilogramów :]
    Chętnie dołącze się do Ciebie jeśli można? zawsze przyda się takie wsparcie

    Pozdrawiam i trzymam mocno kciuki

  4. #4
    Ninti Guest

    Domyślnie

    Jej , dzieki ze sie wpisałyście

    No weteranką jeszcze nie jestem bo ciągle jeszcze tkwię na placu boju , ale kiedys w koncu ta wojna sie skonczy.

    kilogramyy nawet sie nie pytaj tylko pisz ile chcesz i co chcesz , moj topic stoi otworem dla wszystkich

  5. #5
    Ninti Guest

    Domyślnie

    A mozecie sobie nawet obejrzec kilka (dokładnie to 3 :P )moich zdjęc, co prawda niezbyt wyrażne ale jakies tam są [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

  6. #6
    Bebeczka jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    14-01-2006
    Posty
    0

    Domyślnie

    witaj ninti!
    Mam podobny wzrost do ciebie i wagę iiii wiek
    Super ładnie wyszłaś na zdjęciach, masz super włosy I jakiego pięknego pieska masz Jest duża ładna dla oka różnica. Oby tak dalej
    Po pierwsze Gartuluje pozbycia sie juz tylu kilogramów.
    Po drugie trzymam kciuki za dalsze efektywne odchudzanie i cwiczenia
    A po trzecie to miłego dnia
    Pozdrawiam

  7. #7
    Gotka jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    12-10-2004
    Mieszka w
    Tarnów
    Posty
    429

    Domyślnie

    Witaj

    Mysle ze z tymi paroma kilogramkami nie będziesz miała problemu, skoro juz tak duzo schudłas, to tylko kwestia korekcji wrecz kosmetycznej

    Gratuluje takiego spadku i zycze dalszych sukcesów w gubieniu wagi Napewno Ci się uda,

    Powodzenia i bede Cie czytac

  8. #8
    noemcia jest nieaktywny Sławny na Dieta.pl
    Dołączył
    09-04-2004
    Posty
    10,707

    Domyślnie

    wow różnica naprawdę spora!! jeszcze trochę i będziesz laska jak się patrzy

  9. #9
    KaRo0oLiNa jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    21-10-2005
    Posty
    0

    Domyślnie

    No pewnie, ze widac roznice i to spora!

  10. #10
    Ninti Guest

    Domyślnie

    Dzisiaj, po wczorajszej głodówce zrobiłam sobie dzień owocowo sokowy i wypiłam litr kubusia :P (ok 430kcal) zjadlam 2 średnie jabłka (2x70kcal) i 2 pomarancze (jak na moje oko to tak z 80kcal) no i do tego dwie kawy z mlekiem (nie wiem ile to ma ale mysle ze gdzies tak z 80kcal na jedną kawe bo to taka smietanka sproszkowana :P) czyli razem wychodzi 810kcal. Tylko nie myślcie sobie ze ja zamierzam tak codziennie, chciałam po prostu oczyścic sobie kiszki :P. Jutro juz bedzie normalne jedzonko

    Jeśli chodzi o ruch dzisiaj to weszlam na 8 pietro wydziału mechanicznego :P i przeszłam spory kawalek w tym mrozie (podobno jak jest zimno to sie wiecej spala ) zeby zdązyc na autobus który i tak sie spóźnił 10 minut . Zrobie dzis 2 dzien A6W i 10 pompek.

    Mialam dzis isc na trening ale jednak nauki sporo bo wiecie ... ta sesja te zaliczenia, wogóle to nie wiem tez czy i w weekend pojde bo na poniedzialek mam tyle do zrobienia. Załamie sie, jak raz własnie miałam taką przerwę na 2 tyg to potem przez cały drugi tydzien miałam doła ze nie poszłam, po prostu to są dla mnie najszczęśliwsze godziny w ciagu tygodnia heh. No ale trzeba mieć w zyciu jakies priorytety i czasami odmówić sobie przyjemnosci.

    Gotka no te pare kilogramów to jednak troche sporo ale dam rade. Jeśli będziesz do mnie zagladac to będzie mi bardzo miło.

    noemcia jak to będe laska?! :P ja już jestem :P, ale chce być laską bardziej :P:P.

Strona 1 z 83 1 2 3 11 51 ... OstatniOstatni

Zakładki

Zakładki
-->

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •