Jestem 29-letnią dziewczyną, która od zawsze marzy o byciu szczupłą. I bywają okresy, kiedy mi się to udaje. Ponad dwa lata temu stoczyłam ogromną walkę i naprawdę schudłam: od 94kg udało mi się zejsc do 72, był okres, że nawet pojawiła się 6 na począku. Ale teraz znowu zaczęło się dziać coś niedobrego i waga pokazała 79. A ja nie pozwolę na to! Więc znowu staję do walki Lubię być aktywna fizycznie, często chodzę, lubię jazdę na rowerze, doszła też skakanka. I znowu wejdę w tą spóniczkę, która dziś nie chciała się dopiąć. A jeśli ktoś z Was będzie miał dla mnie jakieś słówko, nalepiej dobre, to z radością je przeczytam. Pozdrawiam