Wiesz Doty ostatnio tez sie nie przejmuje ze cos zjem wiecej ;) Ale kurcze musze przyznac ze fajna laska z Ciebie ;) a jesli koniecznie chcesz wiedziec moja figure to mam podobna do Twojej tylko ze tak powiem (nie chce Cie urazic) wieksze piersi ;)
Wersja do druku
Wiesz Doty ostatnio tez sie nie przejmuje ze cos zjem wiecej ;) Ale kurcze musze przyznac ze fajna laska z Ciebie ;) a jesli koniecznie chcesz wiedziec moja figure to mam podobna do Twojej tylko ze tak powiem (nie chce Cie urazic) wieksze piersi ;)
Witaj doty :)
Oj te grześki.... :twisted:
a dzisiejszymi ciasteczkami może poczęstujesz swojego szefa i współpracowników :?: :?:
mniej będzie dla ciebie.
Hej
Jestem tego zdania co poprzedniczka - ciasteczkami obdarz wsółpracowników (ja zawsze tak robię po weekendzie jak mi co ciastowego zostanie - niech im idzie na zdrowie a mi w biodra nie) Ale mšdra teraz jestem :roll:
milego dnia Doty
c.
Cytat:
Zamieszczone przez doty22
Doty, ty hippopotam????? :shock:
Ja przy wzroscie 160 waze teraz 75 kg i mam taki apetyt, ze strach pomyslec co bedzie dalej....
Wiadomo, sa lepsze i gorsze dni...Ale (dziewczyny mnie tu zaraz popra) do hippopotama to ci jeszcze troche brakuje :wink:
Witajcie popołudniem :D
Ależ jestem zadowolona z siebie :D Byłam na mieście, załatwić jednąważną dla firmy sprawę, przy okazji wstąpiłam do CCC i kupiłam wreszcie wiosenne butki :D Kurcze, troche kosztowały... mam nadzieję, że nie będę tego zakupu żałować... ale wiecie, jak trudno mi dogodzić :?: Chodziłam za butami juz ładne dwa miesiące, bo stare mokasynki mi się juz rozleciały... i żadne z nowych typów mi się nie podobały... albo po prostu były nie na moją kieszeń i konto :lol: aż tu dziś, całkiem niespodziewanie... wchodzę do sklepu i .... bum.... kupione :D Jestem pozytywnie zaskoczona :D
A dieta :?: Dieta od jutra moje drogie, bo byłam też na zakupkach z moimi rodzicami, którzy przyjechali tu do lekarza... tata chciał mi spodnie kupić i nie wiem, co sięstało... moze to mój centymetr inaczej mierzy, czy co... okazało się, ze w pasie mam 75 cm :!: a było już 73 :roll: Nie wiem, może to przez to obrzarstwo i obiad, który jadłam na mieście z rodizcami :roll: Ale od jutra jestem grzeczna i będę ładnie ćwiczyć - obiecuję :D
A dziś już praktycznie zbieram się z pracy... nie powiem Wam, co jadłam, żebyście się śliną nie zalały :lol: Ale dobre było i bardzo kaloryczne :lol: Ale jutro będę grzeczna i dziś wieczorem też postaram się nie zjeść nic, czego mogłabym żałować :wink: :lol:
Pipuchna... to miło wiedzieć, ze mamy podobne figurki :D Ja kiedyś miałam piękne jędrne piersi... a jak mały sieurodził, to nawet wzrosły mi o rozmiar... a teraz :?: To takie flaczeki :lol: Jak nie ubiorę takiego biustonosza typu push-up, to wiszą jak śledzie :wink: :lol: :lol: Ale w gruncie rzeczy to się cieszę, że nie są mniejsze, bo przecież mogłyby być :D Nie :?:
I nie uraziłaś mnie, ja sięna takie rzeczy nie obrażam.... no... chyba, że mąż by mi coś takiego powiedział.... ale to inna historia :roll: :wink:
caroll żeby obdarowanie współpracowników to była taka prosta rzecz :roll: Ale nie :!: Nie dość, ze pracuję w biurze sama.... to jeszcze szefa nie ma do poniedziałku, bo jest na targach w Warszawie :roll: A ciastka to pochłonęłam już na śniadanie... właściwie zamiast śniadania... ale nie było tego aż tak dużo... raze może z jakieś 50 g :? :roll: Ale pyszne były i do obiadu tylko jogurt z ziarnami zbóż zjadłam :D Więc jest dobrze :D Nie będę się przejmować, bo od jutra będę grzeczna :D
Haniu kochana... ja nie powiedziałam, zę wyglądam, tylko, ze się czuję jak hipopotam... dla mnie to różnica.... czuję sięnapompowana i wzdęta.... ale nie gruba.... :roll: NO teraz po obiedzie, to mnie trochę pasek w spodniach pije, ale przecież to po sutym kalorycznym obiedzie.... a jeśli chodzi o Twoją wagę, to kochana, ja już pisałam, Ty nosisz w sobie nowe życie, dziecko, więc musisz siłą rzeczy troszkęprzytyć :wink: a jak już Twoja dzidzia się urodzi - Ty łądnie weźmiesz się za dietkę i szybciutko schudniesz :D
Wszystkim życzę udanego, słonecznego, ciepłego weekendu :D i obyśmy siępsotkały w całym swoim gronie w poniedziałek :D
Ciesze sie ze sie nie obrazilas bo niektore kobiety sa na to uczulone ;) a jesli chodzi o krztalt piersi to powiem Ci ze po urodzeniu tez mi troszke sflaczaly :? no ale postanowilam sie smarowac mam taki kremik sexy look i powiem Ci ze kazdemu go polecam bo jest swietny ,delikatnie podniosl mi biust i stal sie taki hhmm twardszy ;) sprobuj ;) a jesli chodzi o pas to u mnie jest podobnie ;) tez nieraz mam takie roznice ;) mialam juz 74 a teraz jest 76 :( zalezy od dnia cio? A moze to przez moje "gazy" :? co robicie zeby sobie poszly? oprucz "pierdzenia" bo zasmrodze caly dom :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
milego piatku ;)
No Dotty, cieszę się, że dołek już za Tobą :!: Zbyt dużo osiągnęłaś, żeby teraz byle ciastko Cię pokonało :lol:
Miłego weekendu :D
... i już po weekendzie.... szkoda...
Była śliczna pogoda i byliśmy na bardzo długich psacerach :D Ćwiczyłam ładnie i dietkowałam należycie :wink: ( z małą wpadką przećwiczona potem dwa razy, więc jest ok :D ) Musze przyznać, ze jestem zadowolona z tego, może to z powodu tego słonka, co to u nas świeciło :roll: :wink: Ale jakoś tak odzyskałam kontrolę nad tym, co i ile jem :wink:
Dziękuję za odwiedzinki :D Bardzo mi miło...
pipuchna zbyt dużo jest złych rzeczy na świecie, żeby gniewać sięna kaprysy natury :wink: Widocznie tak miało być, że mnie ktoś tam w górze obdarzył takim, a nie innym biustem... a liczy się nie wielkość tylko jakość :wink: Ale kremik oczywiście wypróbuję - dzięki :D Zawsze się zastanawiałam jaki bedzie dobry i zazwyczaj smarowałam biust takim balsamem do ciała... muszę to zmienić :wink: A pasem też się nie przejmuję, przecież 76 cm to i tak niedużo jak na mnie :D Jest ok :D
Aga masz rację, zbyt duzo osiągnęlam, chyba to wreszcie zrozumiałam zanim widmo jo-jo się ujawniło :wink: Mam ochotę zrobić psikusa i trzymać łądnie linię...
NO, to lecę do Was, póki szefa nie ma :D Miłego dnia, moje drogie :D
Skoro tak mowisz ;) tzn w pasie chce miec troszke mniej tak z 72 ;)
tez bylismy na spacerkach w weekend bylo extra ;) uwilebiam chodzic na spacery ;)
Szkoda, oj szkoda, że tak nam weekend szybko minął :roll: A ja podwójnie skrócony miałam, bo nie dosyć, że w pracy w sobotę, to jeszcze w niedziele zmiana czasu godzinę ukradła :roll: :wink: I teraz ziewam sobie, bo choć rano wstaję codziennie, to nie powiem, żebym to uwielbiała :wink: :lol:
Cieszę się, że kontrola odzyskana :lol: A laseczka już jesteś i teraz masz juz ją (linię) tylko utrzymać. Niby "tylko", ale wszyscy wiedzą, że tak na prawdę, to jest "aż" :roll:
Ale ja wiem, że dasz radę - no bo kto, jak nie TY :?: :!: :!: :!:
Miłego dnia :D