-
hej Doty :)
ale mi się wesoło zrobilo jak przeczytalam o tym jakze przyjemny prezenciku :)
Fajnie fajnie:) Ja zawsze jak wyjezdzam z chlopakiem wracam o 2 kilo lzejsza;)
dziekuje za wpisik. A sluchaj, jak masz troche czasu to moze zapisz się ze swoim Antosiem na basen dla maluchów? Juz to Maschy proponowałam. U mnie w warszawie na każdym prawie basenie takie cos jest. Poznasz inne mlode mamy;)
Super tez, że dietka Ci dobrze idzie. Najfajniej jest jak tyle sie dzieje wokól, ze nie zauywazasz jak mijaja dietkowe dni a potem sama radosc:)
-
DOTY może poproś męża o pomoc razem będzie wam raźniej,a jakie wrażenia :D :D
-
Witajcie moje drogie :D
Jutro wraca mój mąż... razem coś faktycznie wykombinujemy :wink: A tymczasem przemyciłam do domu mojego wiernego "przyjaciela" :lol:
Podsumowanie kaloryczne dnia... nie udało mi siędziś... ale cóż... czasem mozna przecholować :wink:
X Cini Minis średnio 70g :arrow: 287,00
X Jogurt naturalny Zott opakowanie 150g :arrow: 97,50
X Rogal szt. 60g :arrow: 150,00
X Pomidory surowe średnio 200g :arrow: 34,00
X Pastella - Pasta jajeczna ze szczypiorkiem opakowanie 30g :arrow: 68,96
X Kopytka średnio 150g :arrow: 225,00
X Pierś pieczona średnio 100g :arrow: 145,00
X Sosie śmietanowy średnia porcja 30g :arrow: 27,40
X Surówka wiosenna rednio 200g :arrow: 140,00
W sumie kalorii: 1 174,86
-
A tam jedno przecholowanie to nie tragedia, gorzej jakby ta codzinnie było.
-
:D Jestem po dość konstruktywnej gimnstyce :D 8)
A więc podumowanie ruchowe dnia:
:arrow: 1 raz schodzenie z 8 piętra
:arrow: 1 wchodzenie na 8 piętro
:arrow: zabawy intensywne z Antkiem - godzina
:arrow: 45 minut intensywnej gimnastyki
Planuję jeszcze prysznic z masażem, gimnastyka przy depilacji :wink:
Miłej nocki :D
Olu... wiesz... ja tak w gruncie rzeczy... to się nie przejmuję tym przecholowaniem... wazne, że zachowałam umiar i nie przekroczyłam limitu 2000 :D :lol: :wink:
Wszysktich pozdrawiam :D
-
Miłego wieczorku.
Ja tez już po gimnastyce-dziś w sumie też wyszło 80min.Troszke odczuwam zakwasy,ale też wskoczę pod orzeźwiający natrysk z masażem, :)
-
E tam doty 1100 kcal to nie koniec świata :D
wogóle to cześć, dołaczam się do Twojego pamiętniczka.
Daj znać, czy prezent wart jest zakupu, no...czy Ci z nim dobrze... :wink:
Co prawda mój mąż nigdzie nie wyjeżdża i mam go na codzień, no ale jakby musiał, to tak fajnie wiedzieć :lol:
Zdruffka dla synka :)
-
Ha haha ahahahahahah
Wystarczy że napisałaś o prezencie mikołajkowym - a Twój pamiętniczek"przytył" od razu!!!!!!!!!!!!!!!!
Jak wypróbujesz to daj szybciutko znać - jak wrażenia ..... :)
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
buzialki:)
-
Dzień dobry Doty :D
Pozdrawiam piątkowo :D
No i jakie "przecholowałam" :?: :?: :?: :shock: :shock: :shock:
Toż to ideał tak do 1200 jeść :!: :!: :!:
Oby tak dalej :!: :D
-
:D Witajcie
Witam w nowym dniu, z nową, lepszą wagą :D
Czekam na famfary :D hihihi... waga idzie w dół :D Dziś jest mniej mnie o 0,5 kg :D Wolę tak chudnąć... powoli... niż... czekać z radością sieciesząc szybkim spadkiem, na jo-jo :D
Oj, z tym przecholowaniem wczoraj, to ja żartowałam... :D Wcale mnie to nie obchodzi, czy przekroczę tysiaka :D Zalożyłam sobie przecież, że nie będę jadła więcej niż 1500 :D Na razie mi się udaje :D
Serdecznie wszystkich pozdrawiam i życzę miłego "końca tygodnia" :D
-
hej doty!!
no tak właśnie sobie myślę, o co ci chodzi z tym przeholowaniem?? 1200kcal i to niecałe - toż to marzenie niejednej z nas?? na dodatek podobno zdrowsze niż 1000kcal ??
gratuluję kolejnego ubytku na wadze - super!! brawo!! brawo!! (chciałam zatrąbić, ale nie potrafie - taka klaka mi lepiej wychodzi :lol: :lol: :lol: )
pozdrawiam piątkowo i słonecznie.pa
-
aha, te filmiki na ramiona, ale tez na pośladki i brzuch znalazłam tutaj - na kultura fizyczna , post pt.ośmiominutowe filmiki, str.2 - są linki do yuotube. albo sama sobie je tam znajdziesz.
-
GRATULUJE! BRAWO! JESTES WIELKA (NO,NIE DOSLOWNIE,OCZYWISCIE :wink: )! TWOJA OBECNA WAGA TO MOJE MARZENIE! ALE MOZE I JA KIEDYS SIE TAKA WAGA POCHWALE :wink: !
-
mam pytanko
widze że jest tu dużo kobiet to może mi odpowiecie
bo mój mąż to bardzo lubi gdy robię dla niego striptiz :lol: i tańczę tak jak te kobiety w rozbieranych lokalach, tylko bez rurki, bo nie mam :wink:
no i ja mam problem, bo on to lubi, ja w sumie tez ale się wstydzę, bo mi sie wydaje że on patrzy na mnie i widzi te moje tłuste nogi i fałdy na brzuchu, i wogóle moje okropne ciało
on twierdzi że nie głupoty gadam bo on patrzy tylko na moją....... :lol: :lol: :lol:
robicie coś takiego dla swoich facetów??
a jeśli tak to też się wstydzicie?? jak sobie mam z tym poradzić??
-
Ze względu na to, że dizś piątek i nie będę miała kiedy napisać wieczorem... bo będę sie zajmować "godzeniem" z mężęm :wink: napisze mój dzisiejszt zaplanowany jadłospis :D
X Platki zobzowe z suszonymi owocami srednio 70g :arrow: 259,70
X Bacoma naturalna z prebiotykiem opakowanie 150g :arrow: 71,25
X Popularny pszenno-żytni średnio 60g :arrow: 150,00
X Majonez light Hellma średnio 10g :arrow: 44,50
X Brie pełnotłusty średnio 20g :arrow: 66,40
X Pomidory surowe średnio 20g :arrow: 3,40
X Jabłko średnie 150g :arrow: 75,00
X Mandarynka średnia 70g :arrow: 25,00
X Naleśniki z pieczarkami 2 szt. 80g :arrow: 246,00
X Barszcz czerwony czysty talerz 250ml :arrow: 43,00
X Bułka tarta średnio 15g :arrow: 52,50
W sumie kalorii: 1 036,75 :D
Inezzko mogę Ci poradzić coś :?: odnośnie Twojego pytania... to ja robię różne rzeczy, oczywiście, tylko dla mojego męża... :D Posłuchaj.... jeśli Twój mąż Cię kocha.... a wierzę, że tak jest... chciałby żebyś była dla niego wszystkim... i uwierz... w trakcie robierania nie patrzy na to, jaki masz brzuch... i nie mysli, ze Twoje uda są... jak Ty mówisz... łuste :roll: Kobieto... faceci nie patrzą się na takie rzeczy w trakcie striptisu :D Naprawdę... więc... jeśli tylko Ty masz na to ochotę i jeśli wiesz, że tym sprawiasz jemu przyjemność... postaraj się nie mysleć o Twoich udach, brzuchu... i czerp przyjemność ze sprawiania radość :D Mówię Ci... lepiej, żeby on popatrzył się na Ciebie i potem wykorzystał twoją... no wiesz... niż miał iść do kogoś innego i zjeść to danie przy innym stole :D Rozumiesz :?: A więc głowa do góry :D i działaj, jak tylko często mozesz... matko... :shock: ale ja rady rozdaję :D :lol: :lol: :lol: :roll:
-
Witaj Doty.. wczoraj olalam wszelkie odwiedziny sikiem prostym ale dzis juz biore sie w garsc i nadrabiam.. wiec Dzien dobry.. w piatek.. i ubytku wagi GRATULUJE... chyle czola.. i caluje stopki.. tak przesz na przod pelna para.. ze normalnie nic tylko przyklad brac.. aaaaaa tam od razu przecholowalas ... zeby nie bylo.. to ja tez przecholowalam..i ktos mi napisal ze to ze stersu ;).. obojetnie co.. :) grunt zeby nie zostalo tak na zawsze...
zycze milego piateczku.. i dzieki ze do mnie wpadasz.. i za wszystkie cieple slowa .. :) a teraz zmykam do Inezzz.. na stripteas :) 8) 8) 8)
-
ooooooooooooooooo Gratulacje spadku wagi.. tym razem na niebiesko :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!:
-
Super Ci waga spadła dziewczyno, no to teraz pozostaje Ci tylko "godzenie" się z mężem i nowym przyjacielem :wink:
Inezzo zrobimy mały of top doty22, ale mam nadzieję, Że wybaczy :P
Zatem Ja też mam nieraz wielką ochote na streptease i na tym się kończy, oczywiście faceci myślą inaczej, my inaczej, Ja mam wrażenie, Że bedzie patrzył na moją oponkę, a jemu inne partie mojego ciała w głowie. I tak chciałabym Ci coś poradzić, ale chyba sama takiej porady potrzebuje, nie wiem może kieliszek winka przed snem :wink: pomoże, poczujesz się rozluźniona i wogóle, ja po alkoholu to się zawsze śmieję, ze mi się tak miło i ciepło robi (a to poprostu mocz naciska) i mam ochotę na różne głupoty. Pewnie wogóle Ci nie ułatwiłam, ale starałam się :oops:
Ps. doty22 wieczorny brak Twojej osoby - USPRAWIEDLIWIONY
-
Dzisiaj same ubytki wagna forum.Gratulacje doty aby tak dalej.Powoli do celu.
-
Doty gratulacje :!: :!:
Pięknie Ci waga spada!
http://img223.imageshack.us/img223/5...liderkazl8.gif
Inezz, tak jak piszą dziewczyny, nie przejmuj się tym, że sama dla siebie masz za grube uda. Facectw takim momencie nawet nie zwróci uwagi na to. Tylko nie wiem jak się samej do tego przekonać :wink: (kiedyś pewnie i ja się odważę :wink: )
-
witam!!
już tak niedużo zostało ci do zrzucenia, doty, na pewno uda się do sywestra (czytałam, że dajesz sobie czas do sywestra, tak??).
gratuluję ogromnie.
pozdrawiam, miłego dnia :D
-
Dotku to miłego spalania kalorii życzę :wink: :wink: :lol: :lol: :lol:
Cos czuję, ze po takim weekendzie gimnastycznym to twój suwak pojedzie w prawo :wink: :wink: :wink: :lol:
Pozdrawiam :D
-
Ja właśnie kończę pracę 8) Lecę do domku, odprawić mamusię i czekać wiernie na męzusia :D
By łam na zakupach... jak to kobieta, przed przyjazdem męża... kupiłam 4 staniki, stringi... i.... uwaga... uwaga... oparłam się wszelkiem jedzeniu na mieście... atak pachniało.... :roll: matko... myslałam, że nie dam rady ... :roll: ale potem przymierzałam te staniki.... matko... biust mi zmalał :( i to bardzooooooooooooo... i to jest smutne... bardzoooo smutne.... ale... w sumie.... jak na to spojrzeć z innej strony.... :D to w końcu chodziło o to, żeby rozmiar się zmniejszył... ale czemu do licha w biuście i to o cały rozmiar .... :( !!!!!!
No nic... trudno... w każdym razie musiałam sobie kupić bieliznę, bo te staniki, któe mam, to są tak duże, że się w nich topię :shock: a coś trzewba mieć pod spodem... :lol:
Dobra, moi drodzy: miłego weekendu... piszcie, nawet jak mnie nie bedzie :D Będe o Was myślęć :D
-
Dobra, dobra, nie kłam i tak nie będziesz o nas myśleć :wink:, Ja sobie zrobiłam zielony suwak, bo Mi się żal zrobiło, że Ty masz takiego "zielonego przyjaciela" :oops:
-
Własnie tak bywa ,że ubywa w miejscach w których mogło by zostać,ale cóż.Małe też jest piękne.Miłego weekendu i przyjemności z mężem. :)
-
Cześć Doty, gratulacje spadku wagi :) Powoli do celu. Fajnie, że wieczór z mężusiem, jedyna zadra to to mniejsze staniki - też zawsze nad tym ubolewam jak schudnę - pierwsze lecą "najlepsze kalorie" Ale co tam - mówią, że masaż czyni cuda a Ty przecież dziś masz wieczór z osobistym masażystą :wink:
Fajnego weekendu :P
-
Cześć doty!!!!!
Wpadam z rewizytą :) oraz gratuluję takiego spadku wagi, mam nadzieję, że za parę miesięcy i u mnie będzie taki postęp :lol:
Ja na razie nie jestem w temacie :oops: , nie mialam czasu przeczytać calego wątka, tylko kilka pierwszych stron :cry: brak czasu, ale jak tylko będę miala chwilkę wolną to zapoznam się z lekturą.
pozdrawiam
Udanego weekendu!!!!
-
8) 8) 8) Witajcie po weekendowo :D
Jestem niewyspana... no.... no.... ja nie widziałam, ze tak można... :lol: :lol: Cały weekend (prawie cały) w łóżku.... hihihi :D
:roll: za to dieta... :roll: no cóż... coś za coś... w sobotę pizza domowej roboty... z ananasem... :roll: nie ma usprawiedliwienia... w niedzielę wizyta u pradziadków mojego synka... ciasto... bigos.... kiełbaska... ale pocieszeniem... wszysko w umiarkowanych ilościach... ale na koncie mam kawałek torta... bo to Jana było w zeszłym tygodniu... i nie dało się przekonać, że nie... że nie moge... że nie chcę... :roll: ale tylko kawałek zjadłam... :D resztę mój ślubny :wink:
Mimo braku instrukcji obsługi.... no wiecie kogo... poradziliśmy sobie... i to był naprawę fizycznie spędzony weekend :lol: :wink:.... :D :D :D Gdybym mogła, to z łózka bym wcale nie wychodziła... aż mnie boli pewna część ciała... no bo taki duży... i taki postawny... jest mój mąż :lol: :lol:
Dziękuję wszystkim za dowiedzinki... :D
diznev don't worry :D nie w temacie, to tu każdy chyba jest... no może większość :D Także jak znajdziesz wolną chwilkę to poczytaj, jak nie... to też nic się nie stanie... w końcu to nie o czytanie chodzi... tylko o efekt odchudzania :D Witaj więc między nami :D i ciesz się, że tyle tu poklrewnych duszyczek :D
Kandinka tak... tak... kalorie to poleciały.... że ho ho :lol: tylko nie ćwiczyłam w weekend... szkoda było marnować czasu... a i tak spaliłam, co miałam spalić.... nawet tą pizzę... :D :lol:
arletko właściwie, to wiesz... zmalał mi biust... ale teraz mam taki, jaki miałam przed ciażą... no... nie jest jeszcze taki jędrny... ale pracuję nad tym :wink: :D
Olka powiem prawdę... mysłałam o Was... nawet weszłam tu w sobotę.... :D :D :D :D :D :D Tylko mój maż nie dał mi odpisać... bo mały spał i zaciągnął mnie siłą... :lol: no może nie do końca siłą.... do łóżka.... :lol: :D
Po miło spędzonym weekendzie wracam do Was moi drodzy z pełną nadziei głową i przepełniona miłością :D :D :D :D :D
Kto nie ma słoneczka... :D Przesyłam promyk mojego, tuż zza okna :D
-
Udany miałaś dotyweekend i przyjemny.
A kalorie napewno się spaliły i w dodatku w przyjemnym towarzystwie męża.
Ja weekend miałam też udany,ale bez męża bo pracuje lecz w uroczym towarzystwie moich dzieci.
http://images2.fotosik.pl/265/f75b9640266f74abm.jpg
Miłego poniedziałku.
-
To ja poprosze troche sloneczka :D
-
To Ja tylko z małymi przeprosinkami, ze nie pisałam wczoraj, ale zrobiłam sobie wolne od kompa, ale nie od ćwiczeń, nie nie :wink:
-
Fajnie tak sobie z mężem poszalec, ja mojego mam na co dzien, ale nie ma jak to potesknic trochę za sobą, nie widziec sie kilka dobrych dni a potem...dorwac sie do siebie...przykleic i juz nie odoklejac :lol:
A co tam pizza, kiełbasa, bigos...jak po takim upalnym weekendzie wszystko spalone :D
POZDRAWIAM
-
Doty, gratuluję udanego weekendu :!: :!: :!:
A z tymi cm to niestety jest tak, że najpierw znikają tam, gdzie mogłyby zostać... U mnie jest tak samo :cry:
Miłego kolejnego, nowego tygodnia :!:
http://img177.imageshack.us/img177/9848/amarkata8.gif
-
Czesc Dotka,
Ja podobnie jak Ty spedziłam weekend...tzn. niestety chodzi mi o nieodmawianie smakołykow a nie o te inne lepsze sprawy, ktore Ciebie spotkały :) Chudego tygodnia i byle do Nowego Roku bo przed nami jeszcze Mikołaje, Wigilie, Sylwestry a wszędzie pokusy kaloryczne o ktore trzeba toczyc boje z rodziną :), która zawsze powie..."nie przesadzaj od jednego uszka w barszczu nie utyjesz"...
-
Ehhh.... :| posmutniałam... tak z byle powodu... wypaliłam się :?: Ehhh.... :(
Zaraz kończę pracę... było jej dziś aż tyle, że większości z was nie mogłam odpisać, bo jak zaczynałam, to albo szef wpadał, albo po zaczęciu pisania, musiałam wrócić do pracy, bo klient... zamówienie... wycena... zamówienie... i tak w kółko... więc jak wracałam, to stronka wygasała i post razem z nią :| NO cóż....
Chcę umrzeć dziś... nie wiem, czemu... taki mam nastrój... Stanik mnie ciśnie.... a zjadłam nie wiele...
Dziś poćwicze, będe późnym wieczorkiem.... po ćwiczeniach, po prysznicu i wtedy zrobicie oczy, że taaaak duzo dzis zjadłam... no... no.... może nie taaaaaaaaaak dużo... ale na pewno taaaaaaaaaaaaaak kalorycznie.... Ehh.... wzdycham i wzdycham... i zastanawiam się,... gdzie są Ci wszyscy ludzie..... :( tak refleksyjnie mi dziś....
:roll: Matko... ale okres juz miałam.... no i co chwilę latam na siusiu... to efekt tej wody, którą pochłaniam :lol: a miało być tak przyjemnie.... :lol: :roll:
Do wieczora
-
Doty, Ty zawsze uśmiechnięta i pełna energii...
Przesłałabym Ci słoneczko, ale u mnie za oknem tylko mgła...
To przesyłam takie netowe
Będzie dobrze
http://img152.imageshack.us/img152/2...oneczkorp2.gif
-
Ja zawsze twierdzę, że gorsze dni są po to żeby były lepsze potem i zebysmy umieli się lepiej nimi cieszyc :) ja tez dzis zjadłam spoo tzn tak jak Ty moze nie sporo ale kalorycznie, ale nic to raz na jakis czas nic sie nie stanie.
Taki jakis dzien dzis (oprocz tego ze poniedziałek bo ja wychodzę z zalożenia że poniedziałki są zawsze do dupy wtedy mniej sie rozczarowuje :D) wszystkich boli głowa i wogole tak jakos. Ale juz jutro wtorek i bedzie lepiej Pozdrawiam cieplutko!
-
Doty kochaniutka Ty moja....
przepraszam, że tak dawno u Ciebie mnie nie było..... ale już się naprawiam.
W pracy niestety szef siedział na karku - więc wiesz jak jest a najgorsze że posiedzi jeszcze kilka dni..........
trzymaj sie ciepluchno
papa
-
Pocieszenie!Juz prawie koniec tego Dnia.Jutro bedzie lepszy i moze bez mgły.Wyjdzie słonko i odrazu aż się cieplutko człowiekowi w sercu zrobi.Więcej energii będzie oczywiście pozytywnej.Miłego wieczorku.
-
No nie... moi drodzy.... :D Pożegnałam sięz kryzysem pół godziny później :D :D :D U mnie dołki trwają tak jak wiosenne burze :wink: :lol: Krótko i dobitnie :lol:
No a teraz, wieczorem, mam zapał do ćwiczeń... :D Kupiłam sobie skakankę i zamierzam na niej poćwiczyć deczko :D :wink: zaraz zabieram się do roboty :) :D
Matko... ale nie wiecie, jak mi to Wasze wsparcie pomaga :D Dzięki :!:
Sairko dziękuje kochana za słoneczko.... cudne :!: :D
No i za te słowa... że ja niby zawsze pełna energii i uśmiechu... po prostu wymiękłam... :D :D :D
Martusia ja twierdzę, że każdy dzień jest dobry na to, żęby sięuśmiechnąć i nawet w poniedziałki mam dobry nastrój :D A ostatnio to szczególnie sięuśmiecham w piątki i poniedziałki :wink: Wtajemniczeni powinni wiedzieć dlaczego :wink:
mała no ładnie... tak zabalowałaś, że wreszcie do nas dotarłaś cała i zdrowa, cieszę się :D
arletko czasem mam takie odchyły od normy i dół mnie dopada i odchodzi równie szybko :wink:
Dobra, to wszystko na teraz... biegnę poćwiczyć na serialu :wink: Będę później