-
zmagania Kuli:) tym razem musi sie udac!:)
witam cieplutko wszystkich
do tej pory obserwowalam watki, czytalam, korzystalam z rad, teraz postanowilam ze zaloze swoj wlasny watek. mam nadzieje ze zmobilizuje mnie to do jeszcze intensywniejszych cwiczen i zmagan
w tym momencie waze 62 kg, w czasie wakacji pracowalam za granica, i dzieki temu (duzo ruchu, bardzo duzo, dietka) schudlam 8 kg, dzieki temu ze wyjechalam nie bylo mi tak ciezko tego dokonac a wszyscy dobrze wiemy jakie poczatki sa trudne, teraz waze 62 kg przy wzroscie 154, malenstwo
dlatego chce schudnac do 52 kg i chce aby z dawnej kuli nie zostalo nic, a do wakacji chce spelnic swoje postanowienie
jestem na dietce okolo 100 kcal nie licze dokladnie bo meczy mnie to liczenie i zreszta nie lubie, ale moze zaczne
i postram sie duzo cwiczyc bo jak narazie na gadaniu sie konczy
wierze ze do wakacji damy rade!
daje sobie czas do czerwca i zobaczymy jakie beda efekty, mysle ze pol roku to realne do zgubienia 10 kg, mam nadzieje ze sie uda, zapraszam serdecznie na moj watek, aby sie wspierac, aby sobie radzic i pomagac
Pozdrawiam cieplo, milego dnia wiecej o sobie o odchudzaniu, napisze w nasteonym poscie
Ps. mam na imie Kasia
-
chyba zjadłaś jedno zero
powodzenia!
-
hej maleństwo
fakt wzrostu masz malutko, jeszcze mniej ode mnie-ja mam 160
kiedyś byłaś u mnie więc wpadłam w odwiedzinki
początki zawsze są trudne ale razem damy radę
mi zostało jeszcze 7 kg, do wiosny chcę to osiągnąć
będę do Ciebie wpadać i mobilizować
-
witam cieplo
wlasnie wpadlam do domu bo mam przerwe w czasie zajec, zjem cos zdtrowego i wracam, dzisiaj na uczelni siedze do 19
Joasia tak zgubilam jedno zero
na 100 kcal to wy3malabym moze dzien
Inezzo dziekuje za odwiedziny mam nadzieje ze bedziesz wpadac czesciej
no wlasnie jestem nizutka
kiedys mialam duze komplekstu z powodu tego- teraz calkowicie sie z tego wyleczylam
akceptuje siebie taka jaka jestem i moj niski wzrost wcale mi nie przeszkadza
moze wynika to faktu ze studia wyjazdy poznaje sie roznych ludzi zmienia sposob myslenia ale kiedysss oj ile ja nocy pzreryczalam ze jestem gruba niska i w ogole, teraz chce zrzucic i chce lepiej wygladac, i lepiej sie czuc, ale lubie siebie
Inezza 3mam za Ciebie mocno kciuki
tez bede Cie odwiedzac i wspierac
napewno nam sie uda
Ty chcesz zrzucic 7 kg do wiosny ja 10 do latka, uda sie napewno! jeszcze dzisiaj Cie odwiedze na Twoim poscie pozdrawiam cieplo i zapraszam czesciej
Joasiu Tobie tez powodzenia milego dnia dziewczyny
-
obiecalam sobie ze bede pisala co zjadlam i ile cwiczylam, bedzie mnie to moblizowalo,
no wiec na sniadnako byla kawa z grzanka ( wiem nie powinnam
ale zostali mi tak po kopenhaskiej ktora kiedys robilam) pozniej mandarynki 2 jabluszko. byl jeszcze kawalek rybki wedzonej, a teraz sie zastanawiam co by tu zjesc, moze warzywka na patelnie. nie mowilam ze studiuje zaocznie, ciezko jesy troche jak mam zjazdy, bo po 11 godzin siedze na uczelni, ale postaram sie cos wymyslec
jeszcze nie cwiczylam
wieczorem jak wroce z uczelni postaram sie
a jak Tobie Wam dzien mija> jak dietka i cwiczenia? Buziaki
-
Wiatj Kula,
ja również zamierzam podglądać Twoje zmagania
Na pewno dasz rade. Początki już za Tobą, więc to już dużo
Na pewno poradzisz sobie z tą 10 do lata. Ja chce zrzucić jeszcze 13 kg do końca maja, więc możemy się wspierać.
NAjważniejsze to racjonalne podejście...
Jak masz dzień na uczelni to może spróbuj zjeść pożywne śniadanie, a potem co jakiś czas, mniejsze pożywne przekąski (jakiś jogutr, owoc). Wiem o czym mówię bo sama dużo pracuje i miałam problem. Cały dzien nic nie jadłam by nadrobić późnym wieczorem
dziewczyny na forum poradziły mi pożywne śniadanie i przekąszenie czegoś przed powrotem do domu i pomogło 
Co do niskiego wzrostu to Cię rozumiem, każdy ma jakies kompleksy. Fajnie że już się tym nie przejmujesz
Na pewno będziesz już niedługo super laseczka 
Pozdrawiam ciepło
-
Dziekuje Saro za odwiedziny
mam nadzieje ze bedziesz wpadala do mnie czesciej
przed chwila wpisalam sie na Twoim watku. dziekuje za rady co do jedzenia, chyba bede tak robila, w sklepiku na mojej uczelni co prawda wiekszosc jest rzeczy takich na ktorych ja nie moge sobie pozwolic (paczki, bulki slodkie, kanapki) ale jest w weekendy do kupienia surówka, zupki ale nie z proszku, pani zawsze swieze gotuje ( bardzo dobre) takze damy rade
a paczki batony kanapki----- o nieeee, nie zlamie sie ale auwazylam ze od powrotu na uczelnie od wakacji w ogole mnie do tego nie ciagnie, pozdrawiam cieplo dziewczyny, milego piatkowego wieczoru zycze
-
witaj
dopiero wróciłam z zajęć i wpadłam poczytać co słychać
pewnie że bedę cię odwiedzać i wspierać
ja na razie nie ćwiczyłam, bo cały dzień poza domem, studiuję w tym roku kończę, już w putym więc teraz jestem w trakcie pisania pracy
dla mnie 1000 to za mało, jem wiecej 1200-1400 i ćwiczę, chcę powoli dążyć do celu, dlatego wystarczy taka dieta, ja po tysiaku zawsze mam jojo
widzę że na razie masz mnóstwo zapału do walki, ale musisz być przygotowana że będą krysyzy, ale będziemy sobnie pomagać nawzajem i damy radę
miłego wieczorku
-
hej dziewczyny
Inezzo fajnie ze mnie znowu odwiedzilas
wrocilam wlasnie z zajec. jutro znowu zajecia od 8 do 19 aleeee jakos to bedzie 
ciwczyc- nie cwiczylam wcale od wczoraj, nie dalam rady, wracam z zajec i ide spac, w tygodniu nadrobie i sie wezme ostro za cwiczenia
co do dietki - wszytsko pod jak najlepsza kontrola
wczoraj babcia zrobila moje ukochane placki ziemniaczane i??? wy3malam, oparlam sie tej pysznej pokusie
wiem ze jak zjadlabym 1 albo 2 nic by sie nie stalo, ale ja wiem ze na ani jednym ani dwoch plackach by sie nie skonczylo, wiec rozsadniej bylo jednak ominac te pysznosci szerokim lukiem
a pozniej przyjechal moj chlopak, zrobilam mu kurczaka w sosie slodko kwasnym (uwielbiam
i zjadlam troszke,dla towrzystwa takze 2 male sukcesy
Inezzo co do tych 1200 kcal to powiem szczerze ze ja nie wiem ile zjadam, jem zdrowo, nie jestem glodna, jem kilka razy dziennie male posilki w odstepach kiklu godzinnych--- co do tych odstepow to staram sie ale czasami roznie to wychodzi, czasami mam tak ze rano zjem tyle co powinnam do poludnia a pozniej nie jem w ogole, wiem ze zle ale mam takie naloty
( moj jadlospis: mieso gotowane, ryby, kasza gryczana, soczewica--- uwielbiam
kasza gryczana. kasza jeczmienna. warzywa, owoce, surówki,czasami robie warzywa na patelnie, chleb pelnoziarnisty, ser bialy i duzo innych rzeczy, oczywiscie zdarza mi sie zjesc cos bardziej kalorycznego i niezdrowego
, wtedy mnie zjadam albo staram sie wiecej cwiczyc) czuje sie dobrze i nie jestem przemeczona ale mysle ze powinnam sprobowac liczyc kalorie, zeby miec orienracje mniej wiecej ile zjadam, nauczyc sie planowac, dziekuje za Twoje rady
napisz jak tam Ci dzionek minał a co u Ciebie Sandro? 3majcie sie cieplo, Buziaki
-
widze, ze moj watek zbytniej popularnosci nie ma
mam nadzieje ze bedziecie mnie odwiedzac bo w przeciwnym razie bede niedlugo monolog prowadzic

wlasnie wrocilam z zajec. dietkowanie sie udaje
na sniadanko kawa, wiem wiem
ale musialam jakos funcjonowac na zajeciach pozniej maly soczek z salatka, a na obiadek kurczaczek gotowany z salatka i soczewica ( pycha
zaraz ide pocwiczyc, skoro wczesniej skonczylam zajecia jakos 3ba to wykorzystac
a jak Wm dzien mija? cp u Ciebie slychac Inezzo? jak niedzielka i dietkowanie?
a Tobie Saro jak idzie? Inezza esli mozesz podaj mi link do swojego watku Buziaki milego dnia
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki