ostatani dzien, dalam sobie spokoj:)
przeszlam od razu na tysiaczka i od razu mi lepiej:)
ubrania, sa tak super luzne ze az trudno uwierzyc...naprawde..niby duzo nie zrzucilam ale serio po rzeczach widac duuuza roznice.jak to mozliwe??
Wersja do druku
ostatani dzien, dalam sobie spokoj:)
przeszlam od razu na tysiaczka i od razu mi lepiej:)
ubrania, sa tak super luzne ze az trudno uwierzyc...naprawde..niby duzo nie zrzucilam ale serio po rzeczach widac duuuza roznice.jak to mozliwe??
kurde, nie idzie nic w dol glupia waga :evil:
wiem ze wazenie sie codziennie nie ma sensu ale co tam:)
no raczej nei ma :P ja chyb ajutro sie zwaze
katchleen :arrow: grats wytrzymania do ostatniego dnia :D
julix ja tez mam problem z boczkami...nienawidze ich i wlasnie tam boje sie przytyc:(
ja tez neinawidz,e wogole mam ohydny brzuch ;/
oczywiscie wag ani zdgnela:/ i chyba juz nie drgnie:((
wydaje mi sie ze za duzo jem, ale jem do 1000kcal, wiec czy to mozliwe ze to za duzo?? bo juz sama nie wiem, moze powinnam jesc jednak mniej niz 1000kcal..:(
mis ie kiedys przy 50 zatrzymala i 2 tygodinei jak bylam na tysiaku nawte neir acyzla ruszyc ;/
o boze, to oszaleje chyba, jak mi tak bedzie stala jeszcze dlugo..:/ chce miec uz chociaz 54:)
zastuj wagi zdarza sie kazdemu ale ona w koncu ruszy:D troche cierpliwosci:D