hej ribka-super ze jestes.co do dietki to ja nie lubie zbytnich wydziwnien dlatego stosuje 1200kcal.sb-co nie co o niej czytalam ale jakos do konca nie jestem do niej przekonana.ribka cos widze ze jakies dolki cie zlapaly.pamietaj ze jestem z toba a tak pozatym nie traktuj tego dietkowania jak jakiejs kary bo to nie jest dobre.ona ma byc dla ciebie nowym nawykiem zywieniowym,zdrowym i przy niej powinnas tryskac energia to cos na cale zycie a nie na chwile.jesli jeszcze nie jestes gotowa do dietkowania to ja to rozumiem,sama kiedys to przechodzilam.na poczatek jesli nie lubisz liczyc tych kalori to tego nie rob.wytycz sobie jakies cele np:cel1-w pierwszy tydzien (nie jesc posilkow po 18stej).cel2-2 tydz.tluste jedzenie zamienie na zdrowe i gotowane.cel3-3tydz.zaczne pic duzo wody,jesc duzo owocow i warzyw.cel4-4tydz.do tego wszystkego zaczne sie wiecej ruszc(mozesz zaczac od krotkich spacerkow,tanca)nic na sile.po miesiacu napewno okaze sie ze juz cos schudlas i zeby ci lepiej dietka szla zaczniesz liczyc kalorie.zobaczysz ze wtedy nie bedziesz miala z tym zadnych problemow no i organizm przyzwyczai si do nowego odzywiania.cokolwiek zrobisz to i tak trzymam za ciebie kciuki .postaraj sie wpadac czesciej,zapraszam


co myslicie kochane kobitki o radzie jaka dalam rybce?czekam na wasze wypowiedzi.buziaczki