ja juz po obiadku .zrobilam sobie filecik gotowany i brokulki.pycha.... zaczym jednak wchamralam obiadek to tak mnie ssalo w zoladku ze pozwolilam sobie zjesc pomaranczke.jeszcze zjem cosik przed wyjsciem do pracy i na tym koniec.no,zapomnilam o jabluszku i zielonej cherbatce po pracy a wieczorkiem cwiczonka,cwiczonka i jeszcze raz cwiczonka .wyobrazcie sobie ze nawet sie nie kaplam ze pasek zapinam na nastepna dziurke.czyzby brzusio mi zmalal? .zawsze w okres jestem strasznie napuchnieta a tu taka niespodzianka.