-
nie pisz nawet tak :!: może brak słoneczka wprowadza Cię w taki fatalny humorek :( może owoce jedź ja zjem jabuszko i pomarańcze i odechciewa mi się słodkeigo albo łyżkę miodu :)
uśmiechnij sie Kochana :!: :) wszytko będzie ok :!: 3mam za Ciebie mocno kciuki :!: :)
-
Nie wiem właśnie, czy to słoneczko, czy co.. :? Kurczę, po prostu mi wstyd, bo sama poszłam do sklepu i zamiast kupić makaron, to kupiłam makaron, ciastka i krówki :evil: no beznadziejna jestem na całej linii.. Wieczorem nie cwiczę, bo nie mam miejsca w pokoju, bo teraz mam śpi u mnie w pokoju, a rano.. albo nie mam czasu, albo mi się nie chce :?
-
zamknij oczy i powiedź sobie w duchu jestem silna i dam radę :!: pomaga :) każdy czasami ulega pokusie i to typowo ludzkie zachowanie :) to co chcesz zmienić to :?: :)
-
Chcę, no pewnie, że chcę.. Powinnam jutro rano coś poćwiczyć, chciałabym, zeby się udało, ale pewnie znów wstanę za późno, albo coś innego mi w tym przeszkodzi... :?
-
narazie pięknie dietkuj i stopniowo dodawaj cwiczonka żeby przyjemność Ci sprawiały ;)
-
Postaram się.. na razie z małym dołkiem idę oglądnąć TV a później lulać.. Dobranoc..
-
ButterflyEffect, głowa do góry! Nie ma się co nad sobą użalać i zakopywać się w dołkach, tylko brać się do roboty :wink: Nikt nie jest doskonały, ale to nie znaczy, że po upadku mamy się załamywać. Bo przecież nie sztuką jest upaść. Sztuką jest się podnieść i mężnie iść dalej.
Nabieraj siły i do dzieła! :wink:
-
Nobody dziękuję bardzo :) Biorę się jutro za siebie, postaram się rano poćwiczyć i nauczyć do sql, wszystko zrobić, uda się :)
Dobranoc :)
-
ButterflyEffect ja tez pare dni temu miałam taki dzień że wracając ze szkolenia zanim wsiadłam do tramwaju to kupiłam sobie zapiekanke, zjadłam, przyjechał tramwaj, przejechałam dwa przystanki, wysiadłam i od razu swoje kroki skierowałam do budki z hot-dogami :/ I kupiłam sobie hot-doga :/ No i oczywiście zjadłam :/ Wtedy własnie jęczałam że chyba koniec diety, ze nie poradze sobie, ze nie wróce do diety.. Niunia noo, miedzy innymi to Ty mi wytłumaczyłas ze nie wolno się załamywac z powodu jednego, czy dwóch dni obżarstwa. Że trzeba wziać się w garść.. Bo jakby nie było to lepiej jest naprawić kilogram który nam przybedzie przez obżarstwo anizeli 5 kg lub wiecej... Niunia nie daj się !!
Przeciez jedzonko nie może Tobą rządzić :) A naprawde znam to uczucie kiedy kupuje się coś, tak jakby nie zauwazajac tego ze sie to kupiło, i sie poprostu zjada.. a potem sa wyrzuty sumienia. Ja wiem jak to jest kiedy chce sie zjeść batonika, czy słodką bułeczkę.
Niunia jestem z Tobą. Pamiętaj o tym :*
-
Baby kochana, dziękuję za słowa otuchy, aż mi się cieplutko zrobiło.. :*
No nic, biorę się od dziś za siebie, po raz kolejny :!: Zaraz nauka, bo dzisiaj mam spr. z fizyki, dwie kartkówki z biologii i historię, na której będzie pytał, dobrze, że sobie przełożyliśmy sprawdzian z geografii bo chyba bym zwariowała :)
Miłego dnia Wam życzę kochane :)