-
Muszę w końcu rozpocząć tę walkę
Od kilku tygodni codziennie powtarzam sobie "od dziś zaczynam" walkę z kilogramami, ale te słowa były tylko pustymi słowami. Każdego dnia rozpoczynałam odchudzanie i tego samego dnia robiąc bilans spożytych kalorii wiedziałam, że nic z tego.
Ale od musi się to zmienic. Jeszcze rok temu byłam bardzo chudą dziewczyną, wiele osób podejrzewało mnie o anoreksję, bo można było policzyć na mnie żebra i inne kości. A ja poprostu osiągnęłam wymarzoną figurę, w końcu mogłam pokazać się w bikinii na plaży i nosić bluzki z odsłoniętym brzuchem.
A teraz..... A teraz pragnę wrócić do tamtej "ja". "ja" szczupłej i pięknej sama dla siebie.
Przez ten rok przybyło mi 10 kg. i strasznie mi "ciężko" z tym dodatkowym balastem. Teraz ciągle myslę o słodyczach, lubię o 22 godz. podjadać chipsy do ulubionego serialu.
Wiem, że robię źle, ale czasami nie umiem temu zapobiec.
i właśnie od dziś postanowiłam rozpocząć moje gubienie kilogramów, a pisanie tu pamiętnika ma byc moją motywacją, a zaraem kontrolą.
W te wakacje chcę znów założyc strój kapielowy i cieszyć się z osiągniętego sukcesu (wierzę, że mi się uda).
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki