Witam wszystkich. Jestem na początku kolejnej walki o szczupłą sylwetkę. Mam nadzieję, że tym razem nie polegnę tak szybko. Moim najwiekszym wrogiem są słodycze...no i może wrodzone lenistwo. Tak ogólnie nie jest źle tylko ten wielki brzuch, który został mi po ciąży. No ale coś za coś prawda...
Podejrzewam, że mam jakieś genetyczne uwarunkowanie do nadwagi bo mają ją moi rodzice, a co najgorsze moja córka też do szczupłych nie należy...
pozdrowionka





tu jestem

http://forum.dieta.pl/viewtopic.php?t=70069&highlight=