Dokładnie tak :P :PCytat:
Zamieszczone przez AleXL
Wersja do druku
Dokładnie tak :P :PCytat:
Zamieszczone przez AleXL
No, ja na szczęście też nie muszę iść do szkoły -4 dni wolnego. To znaczy wolnego jak wolnego, bo teraz wystawianie ocen i cały czas nauka :?
Miłego dzionka życzę :)
a ja zazdroszcze przedluzonego weekendu... dzis praca jutro praca...ehhh piekna Polsko gdzie jestes :idea:
Cześ. Dzięki za odwiedziny na moim watku. Podziwiam te wykresy. Widzę, że jesteś konkretnie zorganizowany :)
jak Ci dziś idzie AleXL :) ?
pozdrawiam długoweekendowo :)
Ja w piątki pracuje do 14:30 więc szkoda mi dnia urlopu. Poza tym w pracy mniej myślę o jedzeniu :D
Ja się rozłożyłem - wczoraj prawie kompletny brak energii a wzrost wagi. I dzisiaj prawie to samo.Cytat:
Zamieszczone przez Anikas9
W końcu z pewną pomocą doszedłem to tego co się stało - to czego się obawiałem - przetrenowałem :(
We wtorek rozpierała mnie energi i miałem siłownie (30min), basen (45min) no i na nawet po basenie czułem się energiczny i nie głodny tak więc nie zjadłem dużo (pierwszy błąd), i poszedłem na super długi spacer 8+km, który z wolnego początkowego tempa podkręciłem do 70% HRM (fatalny błąd ...) Tak więc w sumie spaliłem tego dnia na ćwiczeniach z 1500 kcal (i to dolne oszacowani). Dopiero wieczorem się z tym zorientowałem i dojadłem deficyt (za późno).
W środę kompletna klapa, waga w góre (za późne dojadanie - organizm zmagazynował na "ciężkie czasy") i uczucie zmęczenia ale nic super wilkiego, ale żadnych zakwasów - i to ostatnie mnie zmyliło ...
Spanie też było tragiczne, ostatniej nocy z 6 godzin, przerywanego snu, przewracania się i niemożności zaśnięcia ...
Dzisiaj jestem po siłowni i basenie i będe się renerował - jeśli wysiłek to niedługi spacer z max 65% HRM i jutro masaż.
Nie cierpię przetrenowania - tak chciałem tego uniknąć a i tak mnie dopadło :(
Ale będzie lepiej ;)
Niestety nie wszystko da się przewidziec, zaplanować i dokładnie wyliczyć. :(
Mam nadzieje, że teraz będzie lepiej ;)
Zapracowanemu głód nie straszny :) Choć ja bym uważał by coś przekąsić by głód potem nie dopadł z nawiązką.Cytat:
Zamieszczone przez Marg75
AleXL zregenruj siły i wracaj ze zdwojoną energią jutro, po tym jak się ładnie wyśpisz :)
dobrej nocy!
NO PEWNIE ŻE BĘDZIE LEPIEJ! JUŻ DZIŚ BĘDZIE SUPER, PRAWDA? I JUTRO TEŻ, I POJUTRZE... :wink: Trzymam kciuki :lol:
Życzę miłego dnia :D
hehe
podejrzewam ze wsrod tu zgromadzonych niewiele jest osob, ktore moga sie pochwalic wpadka przetrenowania:)
no coz, zdarza sie... byle dalej do celu!
pozdro
Tu mam to napisac :?: Tak zrobie.Cytat:
Widzialam, z jest jakas ankietka, tk. przeczytalam i zaraz zajze a pozniej do nauki slowek, bo ezaminki sie zblizaja :( a pozniej wakacje :D do polowy pazdziernika :D :D :D Napisz jakie podejscie dla diety uzywasz i dlaczego - na co liczysz.
Ja znam tylko jedna diete-1000kcal. Kiedys, jak mialam 16 lat w Poradniku f´domowym (mamcia kupuje i skladuje :D ) byla mala ksiazezka o diecie 1000 i o tym, jka sie zdrowo odchudzac. Bylam tak ciekawa, ze wyprobowalam. Po tygodniu zrzucilam 2 kilo. Dalej sie nie odchudzalam, bo nie musialam, ale wiedzialam ze funkcjonuje. Dlategoja tez teraz stosuje. jako wegetaianka od dziecka nie mam problemow by jesc warzywa i owoce, bo ja tak cale zycie jadlam. Ale sa tez ograniczenia-zadnych orzecow :cry: , rodzyneczek :cry: i mojego ukochanego chleba dyniowego :cry:
No i chudne, juz mam 2 kg mniej i nie gloduje, bo mnie warzywa syca, tylko ten chlebek.
Na co licze. Na to, ze w koncu schudne i nie bede juz o tym myslala. Licze na to, ze bede mogla zmiescic sie w moje stare ciuchu, ktore wisza w szafie i czekaja na mnie. Licze na to, ze bede sie lepiej czula, ze pozbede sie kompleksow i ze przestane wciaz myslec, ze jeste za tlusta. Ze znowu bede ogla sie kobieco ubierac-sukienki, spodnice, bluzki i nie bede mysle, ze zle wygladam, co automatycznie poprawi mi samopoczucie i doda mi pewnosci siebie. Kurde, jak inni moga to i ja :!: :!: :!: :!:
Trzymanie kciukow pomoglo i jest lepiej choc waga odbila sie w gore - ech ... cos podejrzewam ze organizm nie lubi mego odchudzania i chce wracac do poprzednije wagi, oj niedobry niedobry :twisted:Cytat:
Zamieszczone przez WhatUGetIsWhatUC
Bardziej o tym mozna myslec jako wpadka w racjonalnym zwiekszaniu sprawnosci fizycznej - jak sie startuje z nikiego pulapu to latwo przeszarzowac, i niestety niewele do tego trzeba ... prawdziwa sztuka to umiec utrymac to racjonalne tempo.Cytat:
Zamieszczone przez verseau
Przez diete 1000kcal masz na mysli deficyt 1000 czy trymanie sie w granicach 1000 kcal zjadanych bez wzgledu na to co sie robi danego dnia?Cytat:
Zamieszczone przez Mielikki
Sa pewne skladniki o ktore trzeba dbac (powinno by c to latwe do znalezienia zaleznie od tego co nie jesz jak mozna je wegetariansko zastapic) bo inaczej mozesz sobie zaszkodzic :(Cytat:
Dalej sie nie odchudzalam, bo nie musialam, ale wiedzialam ze funkcjonuje. Dlategoja tez teraz stosuje. jako wegetaianka od dziecka nie mam problemow by jesc warzywa i owoce, bo ja tak cale zycie jadlam.
Yes!Cytat:
Kurde, jak inni moga to i ja :!: :!: :!: :!:
Pomyslalem ze sie podziele efektami odpoczynku i uzupelniania energii i wplyw tego na wage:
http://img294.imageshack.us/img294/3...ry30768bs6.png
Jak widac trend ktory mi sie ladnie rozwijal w kieunku 100kg ulegla gwaltownemu zahamowaniu we wtorek (June 5) - moge miec tylko nadzieje, ze trend wroci ...
Bylem dzis na masazu, czuje sie lepiej, tak wiec od jutra wyruszam do boju - nie za wolno ale tez nie za szybko. Tak jak to lubie powoli i do celu ;)
Masaż .... o jakbym chciała, ale jak na razie nie jestem w stanie rozebrać się przed jakimkolwiek człowiekiem. Może kiedyś ...
Trzymam kciuki za skuteczne wojowanie :wink: :D z własnymi słabościami i wagą :wink:Cytat:
Zamieszczone przez AleXL
I masz rację: nie za wolno i nie za szybko, nie jesteśmy na wyścigach :lol: ani na konkursie, kto pierwszy ten lepszy :lol: :lol:
Najważniejsze, że masz zapał do odchudzania i do ruszania się, a to już połowa sukcesu :!:
Udanej soboty życzę :D
Masazysta to pewnie widzial juz wszystkie mozliwe typy ciala i wielkosci ...tak wiec bym sie nie przejmowal :)Cytat:
Zamieszczone przez nargila
Ten do ktorego chodze spokojnie da czas sie rozebrac samemu w pokoju, wskoczyc pod przescieradelko, i dopiero wtedy wchodzi. Jak masujeto tylko odkrywa to co mu potrzebne.
No i masaz dobra rzecz by "odetchnac" po cwiczeniach i od stresu.
Widzisz mi nie o wielkość mojego ciała chodzi. Ja jestem strasznie podatna na rozstępy i mam ich strasznie dużo, a na to nie musi patrzeć tylko wyczuje je pod rękami :(
Jedyny ktory moze "wygrac" to ten co chce sie zmienić. Nagrodą jest lepsza jakosc zycia, wiecej energii, wiecej radosci z dnia, wiecej odpornosci (na stres etc) ...Cytat:
Zamieszczone przez Kasia Cz.
Wiem (teoretycznie), ze to nie wyscig ale (w praktyce) jest ta całkiem naturalna tendencja, zeby rezultaty byly szybciej, zeby bylo wiecej, i lepiej, i ładniej, i bezbolesnie ...
A tu klops i wszystko toczy sie powoli, jak taka lokomotywa, i z czkawka, ktora ogolnie moze i posuwa sie do przodu ale bardzo powoli, czasami sobie stanie, a czasmi ręćz wrzuc tylne biegu i zamiast do przodu to jedzie do tylu i katastrofa (hmm skomplikowana ta analogia ...)
Zapał jest jak paliwo - mam nadziej, że jest go więcej niż kilogramów do zrzucenia :wink:Cytat:
Najważniejsze, że masz zapał do odchudzania i do ruszania się, a to już połowa sukcesu :!:
Uwazam, ze moje samopoczucie jest wazniejsze od tego co masazysta sobie (nie) pomysli.Cytat:
Zamieszczone przez nargila
Z wiekszej perspektywy: to tylko jeden czlowiek sposrod 6000000000 - czyli nie ma to tak duzego znaczenia.
Rozstepy tez mam, szczegolnie na tym moim brzuszeczku ale sie nie przejmuje i chodze na basen i zanim wskocze do wody to bruszek etc swietnie widac ... Ale robie to dla siebie (b. lubie plywanie) i szczerze mowiac to mi niespecjalnie zalaezy na tym co inni na basenie sobie pomysla. A to co chce by bylo widac to moja determinacja by zrzucac sadelko ;)
No tak, masz rację. Otworzyłeś mi oczy. Sama przecież zawsze wyznawałam zasadę, ze jeżeli ktoś mnie nie lubi lub komuś sie nie podoba to, ze jestem gruba to jesgo sprawa przeciez jest tyle osób które mnie uwielbia (kolejny przejaw mojego "wlewu" na swój temat), że te kilka osób nie robi mi różnicy i tą samą zasadę muszę zastosowac do masażu. Dzięki Facet!
Ja mam straszną blokadę, żeby się ludziom pokazywać bez ubrania. Już nawet nie chodzi o to co kto sobie pomyśli ale o moje własne samopoczucie. Dlatego od lat nie byłam na plaży czy basenie. Ciężko to w sobie zwalczyć :(
No ale myślę Marg75, że jak juz osiągniesz tą dwucyfrówkę to się przełamiesz. Ja za bardzo lubię wodę, żeby z powodu otyłości nie pokazywać się ludziom w stroju. Będzie dobrze tego lata trzeba będzie kupić nowe stroje kąpielowe bo tamte będą zwisać :D
Ja tez za bardzo lubie wode (i plaze) by pozwolic kilku(dziesieciu) kilogramom na zepsucie tej przyjemenosci. I to nie jest tak, ze tylko totalne chudzielce sa na plazy czy na basenie. A nawet jeliby byly to to jest miejsce publiczne i nie mozna pozwolic by tylko oni mieli cala przyjemnosc :twisted:Cytat:
Zamieszczone przez nargila
No pewnie! Słuszne podejście, AleXL :wink:
Miłego wieczora :D
Chyba większość grubych ma problem z pokazywaniem się nago/w skąpym ubraniu, dotyczy to szczególnie kobiet, które są baaaardzo krytyczne wobec siebie. (Swoją drogą czytałam, że to jak siebie widzimy z tym jak widzą nas mężczyźni totalnie się nie pokrywa, hehe).
Mi też było ciężko iść na basen, szczególnie, że szłam sama. Jak już weszłam na teren basenu to nawet ucieszyłam się, że jestem sama - przed znajomymi jest 100x gorzej. Wyskoczyłam z ciuchów w kostiumie i stwierdziłam, że niech się dzieje co się ma dziać. ;-)
Nie wiem w jakich porach chodzicie na basen, ale jeśli ktoś może iść rano to polecam - mniej ludzi, więcej miejsca w basenie, a i ludzie przeróżni. Przychodzą chudzi, grubi, młodzi, starzy, ładni, brzydcy.. pełen miks. Poza tym każdy chce wykorzystać opłacony czas, więc nie nikt nie traci go na oglądanie czy kolejny grubas wlazł do basenu. ;-)
Ja niebawem wracam na basen, bo lubię się taplać w wodzie, jest to jedna z tańszych form sportu (jeśli chodzi o karnety) i bardzo przyjemna. ;-)
Ciekawa jestem czy taka odważna będę na plaży.. a część wakacji spędzę w Gdańsku u brata.. zobaczymy. ;-)
Natomiast masaż.. bardzo polecam. Byłam w zeszłe wakacje na wyjeździe w góry, który miał na celu zmniejszenie wagi, oczyszczenie organizmu, relaks i harmonię psychiczną.. i właśnie tam poddawałyśmy się masażom. Ja wybrałam same na kręgosłup, bo mam syndrom jeżozwierza i nie lubię, gdy ktoś mnie dotyka, ale panie, które się przełamały i dały sobie wymasować nogi/brzuch/ręce miały świetne efekty. Pamiętam taką panią Irenkę - z uśmiechem na twarzy wchodziła do gabinetu masażysty (swoją drogą bardzo przystojnego;)) i dawała sobie wymasować wszystko, nie patrząc na rozstępy, niedoskonałości, obwisłe ciało etc. I wiecie co? To było godne naśladowania. ;-)
Pozdrawiam, Baśka.;-)
AleXL ile co dzień spacerujesz? masz jakieś założenia spacerów?
szybkie marsze czy powoli, czy na przemian, czy z podbiegami ? :) tak pytam z ciekawości :D
pozdrawiam i niezmiennie trzymam za Ciebie kciuki, by tendencja szybko wróciła do spadkowej!! :D
No baa...plaża jest dla każdego a nie tylko dla osób szczupłych.
:D
Totalnie moge potwierdzic ;) Moze w to trudno uwierzyc ale z wiekiem naprawde nie tylko wyglad sie liczy.Cytat:
Zamieszczone przez mvr
To jest prawidlow stan ducha - robisz to dla siebie i Twojego zdrowia!Cytat:
Mi też było ciężko iść na basen, szczególnie, że szłam sama. Jak już weszłam na teren basenu to nawet ucieszyłam się, że jestem sama - przed znajomymi jest 100x gorzej. Wyskoczyłam z ciuchów w kostiumie i stwierdziłam, że niech się dzieje co się ma dziać. ;-)
Dobra rada.Cytat:
Nie wiem w jakich porach chodzicie na basen, ale jeśli ktoś może iść rano to polecam - mniej ludzi, więcej miejsca w basenie, a i ludzie przeróżni. Przychodzą chudzi, grubi, młodzi, starzy, ładni, brzydcy.. pełen miks. Poza tym każdy chce wykorzystać opłacony czas, więc nie nikt nie traci go na oglądanie czy kolejny grubas wlazł do basenu. ;-)
Nie tylko tansza to forma ale tez bardzo wydajna i bezpieczna pod katem kontuzji i urazow - trzeb by sie nameczyc by miec kontuzje nie tak jak z bieganiem a spala sie mase kalorii. Ja po 20 minutach i robieniu kilkunast 50tek plywania jestem wyczerpany totalnie i dlugo musze lapac oddech i sily ...Cytat:
Ja niebawem wracam na basen, bo lubię się taplać w wodzie, jest to jedna z tańszych form sportu (jeśli chodzi o karnety) i bardzo przyjemna. ;-)
Tak wiec dla mnie basen to swietny sposob zarowno na podnoszenie wytrzymalosci (warto ogolnie sobie pliczyc czas i ile basenow sie przeplynelo i sledzic to jak zmienia sie miesiac po miesiacu) jak i ogolnej sprawnosci - w czasie plywania wszystkie (prawie?) miesnie pracuja.
Dla mnie basen swietnie sie sprawdza po silowni - rozruszam sobie miesnie na basenie i czuje jakbym mial mniej zakwasow :)
Najwazniejsze jest by korzystac ze slonca i pogody a ludzi i tak bedzie na plazy pelno wiec jest latwo sie znikac w tlumie :)Cytat:
Ciekawa jestem czy taka odważna będę na plaży.. a część wakacji spędzę w Gdańsku u brata.. zobaczymy. ;-)
Podpisuje sie pod tym oboma rekoma i nogami dobrze wymasowanymi ;)Cytat:
Natomiast masaż.. bardzo polecam. Byłam w zeszłe wakacje na wyjeździe w góry, który miał na celu zmniejszenie wagi, oczyszczenie organizmu, relaks i harmonię psychiczną.. i właśnie tam poddawałyśmy się masażom. Ja wybrałam same na kręgosłup, bo mam syndrom jeżozwierza i nie lubię, gdy ktoś mnie dotyka, ale panie, które się przełamały i dały sobie wymasować nogi/brzuch/ręce miały świetne efekty. Pamiętam taką panią Irenkę - z uśmiechem na twarzy wchodziła do gabinetu masażysty (swoją drogą bardzo przystojnego;)) i dawała sobie wymasować wszystko, nie patrząc na rozstępy, niedoskonałości, obwisłe ciało etc. I wiecie co? To było godne naśladowania. ;-)
Pozdrawiam!
Nie, niewazne co robie-jem do 1000 kalori, 5 razy na dzien. Na szczescie na uni mam bufecik i moge sobie rozne salatki zestawic a w plecaczku zawsze znajdzie sie miejsce na owoce i jogurcik :DCytat:
Przez diete 1000kcal masz na mysli deficyt 1000 czy trymanie sie w granicach 1000 kcal zjadanych bez wzgledu na to co sie robi danego dnia?
No, tak, ale mi nic nie brakuje. Ja przestalam jesc mmieso, jak mialam okolo 5 lat.Jak mialam 13 lat to mialam 170cm wzrostu, ´czuje sie dobrze, nie mam problemow z nauka itd. Na soje jest uczulona, wiec jaj nie jem. Innych rzeczy nie znam. Nigdy nie czulam sie zle. Tylko po mocnej chorobie mama kaze mi zelazo przez miesiac lykac.Cytat:
Sa pewne skladniki o ktore trzeba dbac (powinno by c to latwe do znalezienia zaleznie od tego co nie jesz jak mozna je wegetariansko zastapic) bo inaczej mozesz sobie zaszkodzic :(
A zycia bez serkow, twarogu i jajeczek sobie nie wyobrazam :D
I prawidłowo :PCytat:
Zamieszczone przez AleXL
Po siłówce aeroby są bardzo wskazane, ja zawsze po treningu siłowym wskakuję na rower :P :P
Salatki dobra rzecz ale ja bym zwiekszał limit w te dni kiedy masz wiecej ruchu - jesli mialabyś deficyt dzienny 1000 kcal (co oznacza ze zjadlabyc więcej niż 1000 kalorii dzinnie by pokryc kalorie spalone z ćwiczeń) to tygodniowo (średnio) byś chudła ok 1 kg (deficyt 7000 kalorii to ubytku 1 kg masy).Cytat:
Zamieszczone przez Mielikki
Jesli masz wiekszy deficyt to organizm moze sie bronc przed tak gwaltownym ubytkiem energii i zwalniac spalanie (metabolizm).
Efektem tego jest mniejszy spadek wagi a czasami nawet jej przybywanie (w skrajnym przypadku kiedy to co ubywa moga byc miesnie a nie tylko tluszcz i kiedy w koncu cos zjesz organizm magazynuje to w tluszcz by zwiekszac zapasy na ciezkie czasy ...)
To sie ze nie czujesz zle jeszcze nie gwarantuje ze nic sie nie dzieje (warto robic sobie od czasu do czasu badania) bo niestety niektore problemy moga sie ujawnic po latach i potem czlowiek ma tylko ochote przeniesc sie w czasie i powiedziec sobie zeby pewne rzeczy robic inaczej ... ta pozniejsza wiedza moze powodowac wiele frustracji jak to moge potwierdzic na podstawie wlasnego doswiadczenia :(Cytat:
No, tak, ale mi nic nie brakuje. Ja przestalam jesc mmieso, jak mialam okolo 5 lat.Jak mialam 13 lat to mialam 170cm wzrostu, ´czuje sie dobrze, nie mam problemow z nauka itd. Na soje jest uczulona, wiec jaj nie jem. Innych rzeczy nie znam. Nigdy nie czulam sie zle. Tylko po mocnej chorobie mama kaze mi zelazo przez miesiac lykac.Cytat:
Sa pewne skladniki o ktore trzeba dbac (powinno by c to latwe do znalezienia zaleznie od tego co nie jesz jak mozna je wegetariansko zastapic) bo inaczej mozesz sobie zaszkodzic :(
A zycia bez serkow, twarogu i jajeczek sobie nie wyobrazam :D
Fluktuacje wagowo/gieldowe
Czyż to nie wyglada jak wykres akcji? A to tylko wykres dziennej wagi w ciągu ostanich 30 dni:
http://img76.imageshack.us/img76/899...aily769pz4.png
rednie tygodniowe pomagaja lepiej zobaczyc kierunek zmian - gwaltowny spadek i wzrost kilku dni z ostatniego tygodnia zniknął kiedy ma się tylko średnią tygodniową:
http://img87.imageshack.us/img87/374...onth769kz2.png
Ale tak naprawde cos użytecznego widac tylko wtedy gdy się doda trend - widac kiedy trend zmiany idzie w dol :) (albo w gore :() i jak szybkies sa zmiany (jakie jest poziom nachylenia górki ...
http://img87.imageshack.us/img87/604...ry30769zo4.png
Tak mam rozne zalozenia i to calkiem sporo - ale najwazniejsze to sie ruszyć i mieć z ruchu przyjemnosc :)Cytat:
Zamieszczone przez Anikas9
By sie ruszać słucham muzyki pozwala to mi unikac nudy podczas długiego chodzenia. Choć najlepiej mi pasuje gdy mam ksiażkę audio. Ale musi to byc naprawde cos intersujacego poniewaz mam zasadę ze slucham tej ksiazki tylko podczas spacerow i to motywuje by wyjść jeśli książka jest wciągająca :)
Dziennie staram sie spacerowac minimum 3km i ok 20-30 minnut, a średnio 4-5 km, I jest śweitnie jeśli dochodzę do 8 km (co oznacza, że mam szansę osiagnąć 10000 kroków dzinnie).
Mam swoja ulubiona trase i dokladnie wyliczyłem wielkość jednego okrążenia. Mam też licznik krokow tak więc wiem jak daleko zaszedlem ;) Licznik liczy tez szaczunkowo kalorie co jest b. motywujace.
Używam pulsometru by móc kontrolować wysiłek tak by łatwy spacer był łatwy ale nie za łatwy (trzymając bicie serca w granicach 50-65% HR max) i trudny spacer nie byl za trudny (unikać zakwasów poprzez pozostanie poniżej 80% HRM).
Jeśli chcę naprawdę dużo spalic kalorii to robie cwiczenie interwalowe: lacze b. szybki spacer z truchtem/joggingiem (taki marszobieg) tak by podnieść bicie serca do 80% HRM i potem zaleznie od intensywnosc sprowadzic puls do 50-60% albo czekam kilka minut (bez wsgledu do jakiego poziomu puls spadnie) i z powrotem do duzego wysilku.
W ten sposob moge spalic i z 1000 kalorii na godzine co jest znacznie wiecej niz typowe dla wolnego spaceru ktory ma "tylko" 400 kalorii. Mam pulsometr, ktory tez liczy kalorie i to zaleznie od szybkosci bicia serca wiec uwazam ze jest to calkiem dokladna metoda (i ogolnie sie zgadza z tabelami etc).
No to sie rozpisałem :) Oczywiście to są tylko ogólne zasady i zależnie od tego co nowego się nauczę będę zmieniał podejście.
Jeśli uda mi się znacznie zrzucić wagę to bardzo bym chciał biegać ale póki co za bardzo boję sie o kontuzje i pozostanę póki co na poziomie truchtu/joggingu - mam niestety więcej kilogramów do poruszania i nogi to muszą nosić, biedne nóżki. Jedyne pozytywne w tym jest to, że z powodu większej wagi też i więcej spalam :)
Dziekuje i trzymanie kciuków bardzo pomaga mi ;)Cytat:
pozdrawiam i niezmiennie trzymam za Ciebie kciuki, by tendencja szybko wróciła do spadkowej!! :D
http://www.sevensheaven.nl/images/pr...r_smile_02.jpg
AleXL, udanej niedzieli życzę 8) 8) pozdrawiam cieplutko :D :D :D
Cudownej niedzieli życzę :D
Kasia i Marta tez zycze Wam milej niedzieli - byle nie za milej, troche wysilku jest wskazane kazdego dnia ;)