Pozdrawiam i trzymam kciuki za realizacje planu! :D
Wersja do druku
Pozdrawiam i trzymam kciuki za realizacje planu! :D
Jeszcze Alek klub maniaków begowo-marszowych założy ;) Wyrzuty sumienia od leżenia już wprowadza ;)
pewnie ze czas sie znajdzie trzeba tylko CHCIEC:)
Ciuch, ciuch, stoi na stacji lokomotywa i jak ruszy, raz, dwa, trzy, to zatrzyma się za 4 godziny ;)
Dzisiaj ponad 4 godziny marszu (nie licząc przerw) i prawie 20 kilosów :) Wypompowałem według moich opbliczeń (przybliżonych oczywiście) ponad 3000 kalorii ;) Do tego podczas fartlekowania (jest takie słowo?!) tj. gry biegowej doprowadziłem mój puls to max 199 (co jest moim absolutnmym maksimum) i następne dwie godziny już zwolniłem :) I co najważniejsze obeszło się bez żadnych konruzji (zaleta marszu/chodu) pomijając sikająca struzkę krwi z zadarcia paznokcia z małego placa nogi (nic nie czułem ...). Tak więc teraz robię regenerację i chlub w ukróp jak to mówią raki nieboraki ;)
verseau CHCIEĆ, motywacja, to naprawdę 99% sukcesu - bo bez tego chcenia to nic wymagającego dłuższego wysiłku się nie osiągnie :(
123mr klub chętnie założe i to dla maniaków ale mianiakalnych racjonalistów którzy chcą racjonalnie nie tylko chudnąć przez bezpieczny ruch ale i polepszać kondycję, tak jak ja chcę :)
lili213 w październiku prawdopodobnie dorzucę fartlek i interwały ale dalej "tylko" marszochody - pasuje mi to i bez kontuzji a zmęczyć się moge i serce pompuje i pompuje i to czuję ;)
Meeeg85 no to 3mam kciuki za nstępny tydzień :)
4 godziny no no, gdzie ty tak chodzisz? I co to jest to fartlekowanie?
Po parku ;) Fartlek ze Szwecji przyszedł i podbił reszte świata jako termin używany w reningach ale to nic skomplikowanego: radość z ruchu, przyśpieszenie, dobieganie, zwalnianie i ogólnie trochę "popychanie" się by budować szybkość, wytrzymałość i ogólnie sprawność. Z opisu na stronie Garmina (bo pulsometr pomaga technicznie :)):Cytat:
Zamieszczone przez puellcia
Bardziej w szczegółach jest to opisane po angielsku w Wikipedia i podlinkowany dobry artykuł wprowadzający i opis treningu (wymaga adaptacji, szczególnie dystansów, z biegania do chodu).Cytat:
... Fartlek to spontaniczne wyścigi przeplatane fragmentami wolniejszego biegu lub truchtu. Bardzo często „ścigasz się” do określonego punktu, tak jakbyś biegnąc z przyjacielem krzyknął: Kto pierwszy do tamtego drzewa! Po fragmencie truchtu pozwalającego na odpoczynek wybieracie następny punkt: Kto pierwszy do tamtej latarni! Oto najprostszy przepis na ten rodzaj treningu.
Jedną z zalet tego rodzaju treningu jest możliwość dostosowania go do indywidualnych potrzeb trenującego. Zmieniając proporcje szybkiego i wolnego biegu możesz kształtować różne elementy swojego przygotowania: od siły biegowej po wytrzymałość.
Hm, no proszę, a ja myslałam, ze powinno sie utrzymywać stałe tempo :roll:
4 godziny, no no no! respect :wink:
EEE czyli takie zabawy jak w dzieciństwie :) Nic nowego tylko ktoś jak zwykle ładną nazwę wymyślił i wylansował :) No ale zdrowa moda więc niech im tam będzie.
No nic zbieram dane doposdumowania września :)
puellcia tak to zabawa ale też i daje efekty - nie nudzisz się a możesz też sobie szybkość albo wytrzymałość podbudować szczególnie jak kontrolujesz pewne wskażnikitakie jak szybkość, poziom wysyłku, puls etc
Meeeg85 stałe tempo dzień po dbiu to może każdego zanudzić, nawetnajbardziej zadedykowanego entuzjastę ;)
Podsumowanie września: BEZ ZMIAN.
Na plusie: JEST BEZ ZMIAN :)
Na minusie: JEST BEZ ZMIAN :(
Temat będe rozwijał ...