Cytat Zamieszczone przez xixatushka69
cześć
cing, no, wiesz, alexl ma bardzo profesjonalne i racjonalne podejście do idety, niestety, nie zrozumie,że można miec napady, że takie jedzenie to nie tylko sygnał organizmu, że brakuje mu jakichś składników, ale też zajadanie problemów psychologicznych o to nam własnie chodzi, ja też jeśli przekrocze limit, potem już nie licze i żrę ile wlezie, ale jakoś tydzień udąło m isię wytrzymać, jesteście dumne, nie??????
Zajadanie problemów też uskuteczniam, ale mniej odkąd zdałem sobie sprawę jak ten mechanizm pracuje i próbuje zawsze poczekać trochę zanim się rzucę, i też zjeść w mniejszych ilościach. A swoją dozę kompulsów to ja też miałem i jestem pełen szacunky dla POTĘŻNEGO ORGANIZMU bo to przeciwnik z którym trudno wygrać - i wszystko wewnątrz jest zbudowane by gromadzić kalorie jako tłuszcz i za wszelką cenę trymać tłuszcz - taki mechanizm przetrwania klęski nieurodzaju ale my niestety jesteśmy w ciągłej [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników] i konksekwencje tego są poważne nie tylko wagowo ale i zdrowotnie ...