-
Dziewczyny kochane, dziękuje wam za wsparcie.
Ja nie zamierzam zrezygnować z diety,zwłaszcza teraz, kiedy na wadze znów 70... :( :?
Po prostu chciałam sobie zrobić tą dietę oczyszczającą o której pisali na stronie głównej, ale to nie dla mnie, bo wiecznie byłam głodna, a zjadałam dużo ponad 1000kcal.
Wracam grzecznie na tysiączka, do 1200góra i mam nadzieję, że wszystko będzie się kręcić. I mam taką cicha nadzieję, ze może święta i to dziwne oczyszczanie troszkę mi podkręciły metabolizm. A jak nie to będę się powolutku kulać do celu.
Asiu - nie tylko czasem ta bułka razowa - kolejny raz utwierdziłam sie w tym, ze ja bez pieczywa nie umiem. Ot tak, po prostu. Wczoraj cały dzień byłam głodna, pomimo tego, ile zjadłam. A wystarczyła jedna kanapka (zresztą z chleba, który leży w chlebaku od przed świętami :lol: :shock: ) i już do wieczora wystarczyło...
Nelu - masz rację - tak jak pisałam 1000-1200 i nie będę się męczyć, będzie dobrze.
Rolka - dobrze zrobiłaś idąc wcześniej spać - dziś noc krótsza ;) teoretycznie :D
Aniu - wymiękłam. Ale nic to. I tak schudnę!
-
:)
witam niedzielnie
nie wiem jak u ciebie ,ale u mnie pogoda BOSKA!!
idealna na spacerek:)
oczywiscie nie omieszkam kolo 12-13 wynurzyc sie z rodzinką:)
pozdrowionka....
-
Ja już po spacerze
I własnie piekę Muffiny w wersji dietetycznej :) po 90kcal na sztukę :)
To będzie nasz obiad - mój i Emilki. A raczej drugie śniadanie. Bo na razie jesteśmy tylko po jajecznicy z 3 jajek na spółkę (liczę dla siebie całą kaloryczność, bo mała zjadła gdzieś z pół jajka...) Ona wciągnęła jeszcze ciastko ze sklepu, 100ml rosołu z makaronem i kawałek jabłka, a ja się póki co trzymam i czekam na te muffinki - są niskokaloryczne bo zamiast czekolady, rodzynek i takich tam dałam jabłko i cynamon. A poza tym kupiłam sobie foremki i w srodku był przepis i to jest przepis, gdzie daje sie tylko łyżkę cukru, a nie szklankę jak miałam ostatnio... i łyżkę oleju zamiast pół kostki masła.
Juz mi język do dupska ucieka, no niech one już wyrosną...
-
Ooo muffinki. :) Chętnie bym się wprosiła na takie drugie sniadanko. :D
70 na wadze? No, ale weźmiesz się do roboty i lada dzień już będzie 69, a do urodzin Kluseczki - 66. :)
Powiem Ci szczerze, że ja bez chlebka też ani rusz. W ogóle gdybym mogła to chyba jadłabym same mączne potrawy i owoce. :lol: Na początku próbowałam diety bez chleba, ale jak się okazało z chlebkiem w diecie też można schudnąć. :)
Pozdrawiam cieplutko i życzę smacznego! :)
-
I wszystko jasne skąd ten dziki apetyt - @
W końcu, bo się już trochę zaczynałam bać. 40 dni od poprzedniej - duuużo.
Ale babeczki i tak zeżarłam wszystkie - 540kcal
Ale brzucho pełne, do wieczora wystarczy, a na obiadko-kolację mam już rozmrożoną porcję warzyw - 150kcal (średnio, zależy co wpadło do paczki). Więc może nawet coś do tego dodam. Się okaże, gdy będę głodna.
Tymczasem lecę prasować, bo czas ku temu najwyższy - tak się rozleniwiłam, że Emilka dziś ma ubraną ostatnią czystą bluzkę :( :oops:
Kurcze no, już mnie brzuch zaczyna boleć... nie lubię tego.
-
http://www.3limemedia.com/images/homeLime.jpg
ja zaczełam dzień od prania :)
wiec mozesz iśc w mjoje slady :)
ale potem odpoczywaj nalezy ci sie przy @ :)
udanej niedzieli
-
Trudno,
chudnij sobie na 1200 :D jeżeli Ci tak dobrze, to chudnij
jak chcesz, to ja zrobie grahamki znów
dobrze mi z nimi i długo sie trzymają można je jeść przez tydzien :)
-
Witam po polrocznej nieobecnosci. Mam nadzieje ze mnie jeszcze pamietasz (wczesniej _mysza_). Przyszlam sie przywitac i poinformowac ze zaczynam po raz drugi na nowo. Tak wiec dzieki z gory za wpis u mnie:)
-
Mysza??! Kurza twarz ;) ale cie długo nie było. zaraz lecę do ciebie poczytać jak w pracy i w ogóle.
-
Milo mi ze mnie pamietasz. Probuje po raz drugi i tym razem musze wytrwac. Bardzo sie ucieszylam ze znajome nicki wciaz tu sa. Tak wiec prosze o wsparcie i trzymaj za mnie kciuki bo od jutra zaczynam :)