-
to tak jak u mnie
zbereźne myśli mi przeszkadzają w skupieniu się nad książkami
-
racja
ale ja jutro zdaję teorię masażu, więc nie jest tak źle
:] buziak!
melduję, że poćwiczone 55 minut
uhh, jak w tyłek daje 
kto poćwiczy ze mną?
[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
Czas wszystko zmienia. Tak mówią, ale to nieprawda. Konieczne są czyny. Gdy nic się nie robi, wszystko zostaje takie jak było.
I just can't wait until tomorrow... because I get better-looking every day!
Mój pamiętnik:Ogarniam jamę chłonącą i przełączam odkurzacz na niższe obroty!
-
ja bym ćwiczyła bo 8mins kusi ale mi wstyd że rady nie daję
-
powodzenia na masazuuuu.... dosc przyjemny rpzedmiot wiec pojdzie pieknie napewno1!!


-
Autkobus ja tez wczoraj byłam na basenie 
fajnie ze tak ładnie dietkujesz
i cieszę się ze juz jesteś naładowana pozytywną energią 
buziaczki na nowy ładny dietkowy dzień!
-




























te uśmiechy mogą znaczyć tylko jedno! 
zgadnijcie jaką wagę dziś rano zobaczyłam!
uwagaaaaa:
(prawie z wagi zleciałam jak to ujrzałam!
)
66,50 kg!!!!!
ominełam szatańską liczbę 66.6 ;(





kocham SB, próbowałam ostatnio zliczyć, ile kalorii dziennie zjadam - raz to mi wyszło prawie 1800, w tym 500 w samym kurczakowym cycku
czyli faktycznie autor tej diety powinien dostac nobla za to naukowe opracowanie
człowiek je ile chce, a waga w dół na łeb i szyję :]
Dzisiaj:
Śniadanie: tuńczyk z ogóreczkiem kiszonym, kawa Inka
2Śniadanie: budyń waniliowy z orzechami
Obiad: Pierś kurczaka z warzywami
a resztę się zobaczy
mam ochotę na bób 
no i bede 8minutek męczyć!
ANusia- no własnie czytałam u Ciebie, jakie to "obiboctwo" zachodziło na tym basenie 
wspaniale kochana!
no, dzisiaj jestem pełna energii wspaniałek i patrz jaką mam wagę!!! 
asq25- przedmiot dość przyjemny, wydaje mi sie, że wszystko wiem, ale zobaczymy czym mnie zaskoczą :] buziaki!
i liczę na przepis na omlecik! 
Linkinka- nie ma co się wstydzić
jak brzuch na razie za trudny to spróbuj na pośladki!
wg mnie jest łatwiejsze 
OK, lecę coś poczytać 


66,50!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Czas wszystko zmienia. Tak mówią, ale to nieprawda. Konieczne są czyny. Gdy nic się nie robi, wszystko zostaje takie jak było.
I just can't wait until tomorrow... because I get better-looking every day!
Mój pamiętnik:Ogarniam jamę chłonącą i przełączam odkurzacz na niższe obroty!
-
No widzisz, są już efekty, szybciutko 
Szatańska liczba ominięta, to teraz musi być tylko niebiańsko
-

i trafilam na Twoij wątek.
tak mi sie wlasnie wydawalo ze z dawien dawna (2004/2005) kojarze nicka
i w przyplywach powrotow na lono diety i diety.pl
natykalam si na smigajacego bananka
postanowienia niezle
moge dolaczyc do wielbicielek weglowodanow ;/
a to ze jestesmy krk i smigamy na bloniach to juz chyba mile zrzadzenia losu
-
no ja tu cały czas wracam 
węglowodany...mniam
hehe!
no to kiedy wybieramy się na rolki?!


teraz czekam na 64 :P
Czas wszystko zmienia. Tak mówią, ale to nieprawda. Konieczne są czyny. Gdy nic się nie robi, wszystko zostaje takie jak było.
I just can't wait until tomorrow... because I get better-looking every day!
Mój pamiętnik:Ogarniam jamę chłonącą i przełączam odkurzacz na niższe obroty!
-
Ja tam w sumie przeciwko wracaniu tutaj nic nie mam, ale.. Nie jako odchudzająca się, a jako wspierająca innych i dająca trafne, skuteczne porady poparte własnym doświadczeniem, przykładem i boską sylwetką! 
Wracanie jak 'córka marnotrawna' raczej mi się nie podoba
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki