13Lubią to
-
Odp: Sięgnęłam dna - teraz może być tylko lepiej!
Nie mam swojego wątku, może kiedyś założę ;p Puki co ja będę tą odwiedzającą
-
Odp: Sięgnęłam dna - teraz może być tylko lepiej!
madzikpol, to bardzo mi miło, zapraszam jak najczęściej 
Dzień dobry!
Wczorajszy dzień zdecydowanie na plus - do końca dzielnie się trzymałam. Dziś też ładne śniadanko. A na wadze 0,7 kg mniej
Oby tak dalej!
Plan na dziś:
1. 2 kromki razowca z serem białym i dżemem
2. jabłko
3. barszcz czerwony z uszkami
4. 2 mandarynki
5. jogurt naturalny z muesli z rodzynkami
-
Odp: Sięgnęłam dna - teraz może być tylko lepiej!
Sama robiłaś musli, czy kupne? Ze sklepu to bomba kaloryczna z toną cukru, i lepiej nie jeść węglowodanów na noc. To tak na poprawę przemiany materii
0,7 to świetny spadek! Mi niestety idzie wolniej niżbym chciała, ale idzie ;p
-
Odp: Sięgnęłam dna - teraz może być tylko lepiej!
Witaj
Początkowo jak czytałam Twój wpis, pomyślałam sobie, fajnie, mądrze pisze, założenia optymalne i zdrowe. Ale jak zobaczyłam Twoje menu to coś mi nie spasowało. Według mnie jest tego za mało. Doświadczenie mówi mi, ze długo tak możesz nie pociągnąć.... Nie wiem co prawda jakie to są porcje ale i tak wydaje mi się mało. W dodatku dużo węgli, bon i dźem i owoce i musli i biała mąką w uszkach.... a w ogóle nie ma mięsa, czy jesteś wegetarianka? Ja bym zwiększyła jedzenie i stopniowo przyzwyczajała organizm do zmian, w ten sposób organizm nie przywyknie, tylko ciągle będzie miał deficyt. Bo o to chodzi w diecie, żeby był deficyt kaloryczny. Polecam sprawdzić sobie w kalkulatorze zapotrzebowania energetycznego, jaki Ty masz i ująć te 300 kcal. Po jakimś czasie ująć więcej, później wprowadzić ruch, ale też stopniowo, powoli.... Jeśli nie chcesz nabawić się efektu jojo i rozregulowanego metabolizmu, polecam uzbroić się w cierpliwość, bo taki optymalne spadek to jest 0,5 do max 1 kg tygodniowo!. A jeśli brakuje Ci nie wiem sił, czy choćby wiedzy z zakresu dietetyki, co jak i kiedy....to wtedy faktycznie lepiej wybrać się do dietetyka nie zapominając o tym co napisałaś, ze wszystko zależy od Ciebie
Nie chcę się wymądrzać, bo nie jestem specjalistą, ale bazując na doświadczeniu własnych, uwagach trenerów z siłowni, takie mam zdanie. Możesz z tego skorzystać lub nie, decyzja należy do Ciebie, ja Ci w każdym bądź razie życzę powodzenia. Masz fajną motywację i bije od Ciebie samozaparcie. Z takim nastawieniem nie może się nie udać!!!!
-
Odp: Sięgnęłam dna - teraz może być tylko lepiej!
madzikpol, niestety kupne muesli, rzeczywiście masz rację, spojrzałam na skład kaloryczny i się przeraziłam. Wobec tego zjem coś innego zamiast tego nieszczęsnego muesli 
awersja, witaj! Bardzo dziękuję za Twoje rady. Nie, nie jestem wegetarianką, tak jakoś wyszło
Masz rację, muszę zwiększyć ilość jedzenia, w porównaniu do tego co jadłam do tej pory i tak będzie tego znacznie mniej. No właśnie nad tym dietetykiem coraz poważniej się zastanawiam, żeby właśnie unikać takich błędów, jak na załączonym obrazku. Byłam na przeróżnych dietach, od skompromitowanej diety Dukana na czele, przez dietę Turbo, po różne inne wymysły i trochę się już pogubiłam. Chyba zapomniałam/nie wiem, jak powinien wyglądać rozsądny dzień prawidłowego żywienia. Może jakieś wskazówki? Byłabym wdzięczna!
Po tym, co napisała awersja (jeszcze raz dziękuję!) zdałam sobie sprawę, że rzeczywiście moje menu powinno wyglądać zupełnie inaczej. Ale czuję się jak dziecko we mgle, po przeróżnych dietach (niekoniecznie zdrowych i rozsądnych), a później kompletnym obżarstwu, muszę znaleźć złoty środek. Dziewczyny, pomocy!
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki