Pokaż wyniki od 1 do 10 z 40
Like Tree13Lubią to

Wątek: Sięgnęłam dna - teraz może być tylko lepiej!

Mieszany widok

  1. #1
    madzikpol jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    26-01-2010
    Mieszka w
    Wołomin
    Posty
    57

    Domyślnie Odp: Sięgnęłam dna - teraz może być tylko lepiej!

    Nie mam swojego wątku, może kiedyś założę ;p Puki co ja będę tą odwiedzającą

  2. #2
    Awatar smyczka
    smyczka jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    25-01-2015
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    28

    Domyślnie Odp: Sięgnęłam dna - teraz może być tylko lepiej!

    madzikpol, to bardzo mi miło, zapraszam jak najczęściej

    Dzień dobry!

    Wczorajszy dzień zdecydowanie na plus - do końca dzielnie się trzymałam. Dziś też ładne śniadanko. A na wadze 0,7 kg mniej Oby tak dalej!

    Plan na dziś:

    1. 2 kromki razowca z serem białym i dżemem
    2. jabłko
    3. barszcz czerwony z uszkami
    4. 2 mandarynki
    5. jogurt naturalny z muesli z rodzynkami

  3. #3
    madzikpol jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    26-01-2010
    Mieszka w
    Wołomin
    Posty
    57

    Domyślnie Odp: Sięgnęłam dna - teraz może być tylko lepiej!

    Sama robiłaś musli, czy kupne? Ze sklepu to bomba kaloryczna z toną cukru, i lepiej nie jeść węglowodanów na noc. To tak na poprawę przemiany materii 0,7 to świetny spadek! Mi niestety idzie wolniej niżbym chciała, ale idzie ;p

  4. #4
    Awatar awersja
    awersja jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    28-03-2008
    Posty
    1,093

    Domyślnie Odp: Sięgnęłam dna - teraz może być tylko lepiej!

    Witaj

    Początkowo jak czytałam Twój wpis, pomyślałam sobie, fajnie, mądrze pisze, założenia optymalne i zdrowe. Ale jak zobaczyłam Twoje menu to coś mi nie spasowało. Według mnie jest tego za mało. Doświadczenie mówi mi, ze długo tak możesz nie pociągnąć.... Nie wiem co prawda jakie to są porcje ale i tak wydaje mi się mało. W dodatku dużo węgli, bon i dźem i owoce i musli i biała mąką w uszkach.... a w ogóle nie ma mięsa, czy jesteś wegetarianka? Ja bym zwiększyła jedzenie i stopniowo przyzwyczajała organizm do zmian, w ten sposób organizm nie przywyknie, tylko ciągle będzie miał deficyt. Bo o to chodzi w diecie, żeby był deficyt kaloryczny. Polecam sprawdzić sobie w kalkulatorze zapotrzebowania energetycznego, jaki Ty masz i ująć te 300 kcal. Po jakimś czasie ująć więcej, później wprowadzić ruch, ale też stopniowo, powoli.... Jeśli nie chcesz nabawić się efektu jojo i rozregulowanego metabolizmu, polecam uzbroić się w cierpliwość, bo taki optymalne spadek to jest 0,5 do max 1 kg tygodniowo!. A jeśli brakuje Ci nie wiem sił, czy choćby wiedzy z zakresu dietetyki, co jak i kiedy....to wtedy faktycznie lepiej wybrać się do dietetyka nie zapominając o tym co napisałaś, ze wszystko zależy od Ciebie Nie chcę się wymądrzać, bo nie jestem specjalistą, ale bazując na doświadczeniu własnych, uwagach trenerów z siłowni, takie mam zdanie. Możesz z tego skorzystać lub nie, decyzja należy do Ciebie, ja Ci w każdym bądź razie życzę powodzenia. Masz fajną motywację i bije od Ciebie samozaparcie. Z takim nastawieniem nie może się nie udać!!!!
    Kobietka lubi to.

  5. #5
    Awatar smyczka
    smyczka jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    25-01-2015
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    28

    Domyślnie Odp: Sięgnęłam dna - teraz może być tylko lepiej!

    madzikpol, niestety kupne muesli, rzeczywiście masz rację, spojrzałam na skład kaloryczny i się przeraziłam. Wobec tego zjem coś innego zamiast tego nieszczęsnego muesli

    awersja, witaj! Bardzo dziękuję za Twoje rady. Nie, nie jestem wegetarianką, tak jakoś wyszło Masz rację, muszę zwiększyć ilość jedzenia, w porównaniu do tego co jadłam do tej pory i tak będzie tego znacznie mniej. No właśnie nad tym dietetykiem coraz poważniej się zastanawiam, żeby właśnie unikać takich błędów, jak na załączonym obrazku. Byłam na przeróżnych dietach, od skompromitowanej diety Dukana na czele, przez dietę Turbo, po różne inne wymysły i trochę się już pogubiłam. Chyba zapomniałam/nie wiem, jak powinien wyglądać rozsądny dzień prawidłowego żywienia. Może jakieś wskazówki? Byłabym wdzięczna!

    Po tym, co napisała awersja (jeszcze raz dziękuję!) zdałam sobie sprawę, że rzeczywiście moje menu powinno wyglądać zupełnie inaczej. Ale czuję się jak dziecko we mgle, po przeróżnych dietach (niekoniecznie zdrowych i rozsądnych), a później kompletnym obżarstwu, muszę znaleźć złoty środek. Dziewczyny, pomocy!

Zakładki

Zakładki
-->

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •