Pokaż wyniki od 1 do 10 z 40
Like Tree13Lubią to

Wątek: Sięgnęłam dna - teraz może być tylko lepiej!

Mieszany widok

  1. #1
    Awatar smyczka
    smyczka jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    25-01-2015
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    28

    Domyślnie Sięgnęłam dna - teraz może być tylko lepiej!

    Witajcie!

    Kiedyś to forum bardzo mi pomogło i mam cichą nadzieję, że teraz, kiedy osiągnęłam najwyższą w życiu wagę - 100 kg, również zdobędę tu dużo wsparcia. Startuję z nowym nickiem, gdyż chcę się odciąć od tego co było - a działo się sporo. Przeszłam przez szereg najróżniejszych diet i wyobraźcie sobie, że kiedyś ważyłam 50 kg... Podwoić swoją masę - nieźle, nie? Ale tak jak powiedziałam, odcinam się grubą krechą od tego co było, nie ma co się dołować, płakać nad rozlanym mlekiem i pluć sobie w brodę ile to pracy się zaprzepaściło. Ten etap traktuję jako nowy, lepszy rozdział w życiu.

    Myślałam nad pójściem do dietetyka, co o tym myślicie? Pieniądze wyrzucone w błoto, czy świetna inwestycja w siebie? Ja mam mieszane odczucia, z jednej strony w końcu to specjalista, ale z drugiej - i tak wszystko zależy ode mnie, jeśli sama nie odwalę roboty, to nikt tego za mnie nie zrobi. A Wy jakie macie przemyślenia/doświadczenia?

    Zaczęłam od dziś. Mam dość wytyczania sobie celów - od Nowego Roku, od poniedziałku, od jutra... Dlatego kiedy dziś rano stanęłam na wadze i zamiast 99,9 kg zobaczyłam 100 kg, powiedziałam - dość! Wiem, że to głupie, bo przecież 99 kg to już tragedia, ale jakoś póki nie widziałam tej trzycyfrówki, to miałam idiotyczne przeświadczenie, że kontroluję sytuację... No i BMI, które już nie świadczy o nadwadze, a otyłości również dało mi porządnego kopa motywacyjnego.

    W porównaniu do tego co jadłam, a właściwie pochłaniałam do tej pory, każda rozsądna dieta powinna przynieść efekty. Także o efekty w początkowej fazie, przy przestrzeganiu zasad, się nie boję. Ciężej będzie z utrzymaniem wagi, ale nie ma co na razie martwić się na zapas.

    Na razie planuję po prostu wykluczyć słodycze, fast-foody, stołowanie się na mieście (tak, wiem, to i tak już bardzo dużo) i trzymać się ustalonych pór posiłków. Myślę, że na początek to wystarczy, aby wskazówka wagi poszła w dół.

    Trzymajcie kciuki, a za wszelkie pomocne uwagi będę wdzięczna

  2. #2
    madzikpol jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    26-01-2010
    Mieszka w
    Wołomin
    Posty
    57

    Domyślnie Odp: Sięgnęłam dna - teraz może być tylko lepiej!

    Myślę, że warto iść do dietetyka Tylko najpierw sprawdzić opinie o nim, czy jest dobry. Łatwiej jest się trzymać rygoru jak ktoś inny na Ciebie patrzy i pilnuje. Przede wszystkim zbilansuje dietę, będziesz wiedziała co jeść, unikniesz jakiś dziwnych diet. Ja byłam kiedyś pod kontrolą dietetyka i schudłam jak nigdy, ale potem zakończyłam kurację i dupa ;/ Co prawda teraz odchudzam się sama, ale główną zmiana w moim myśleniu jest to, że nie jestem na diecie, tylko zmieniam tryb życia. Nie odmawiam sobie generalnie niczego, tylko w całkiem innych ilościach, zamieniam moje ulubione potrawy ja dietetyczne odpowiedniki. Np dziś na obiad miałam spaghetti ciemny makaron, mięso mielone z indyka gotowane w wodzie z przyprawami i sos na przecierze pomidorowym. Powoli w dół i byle na zawsze No i ruch, chodzę wszędzie na około i ćwiczę z youtba Powodzenia

  3. #3
    Awatar smyczka
    smyczka jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    25-01-2015
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    28

    Domyślnie Odp: Sięgnęłam dna - teraz może być tylko lepiej!

    madzikpol, dziękuję za cenne uwagi! Może rzeczywiście masz rację, chyba wygospodaruję kasę na dietetyka, lepiej, żeby odchudzić się z głową i raz na zawsze, niż rozregulować kompletnie organizm i narobić więcej szkód, niż korzyści. Powiedz mi jeszcze, gdzie mogę znaleźć Twój wątek? Chciałabym Cię odwiedzić

    Ja dziś na śniadanie zjadłam dwie kromki razowca z serem białym i z dżemem, na drugie śniadanie dwie mandarynki, a teraz szykuję obiadek - barszcz czerwony z uszkami z kapustą i grzybami. A co dalej? Zobaczę, na co mnie fantazja poniesie Ale na pewno będzie zdrowo

  4. #4
    madzikpol jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    26-01-2010
    Mieszka w
    Wołomin
    Posty
    57

    Domyślnie Odp: Sięgnęłam dna - teraz może być tylko lepiej!

    Nie mam swojego wątku, może kiedyś założę ;p Puki co ja będę tą odwiedzającą

  5. #5
    Awatar retsina
    retsina jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    28-09-2012
    Posty
    883

    Domyślnie Odp: Sięgnęłam dna - teraz może być tylko lepiej!

    Dexter mądrze gadasz!! Przy męzu smyczka podjada niezdrowo w pracy może być tylko gorzej, nowe wyzwania jedzenie byle czego w pośpiechu, albo nie jedzenie cały dzień i nadrabianie wieczorami, trzeba cały czas mieć się na baczności przed, w trakcie i po pracy, w weekend i w tygodniu, niestety
    Waga 59,0
    Bieganie kwiecień -100 km


  6. #6
    madzikpol jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    26-01-2010
    Mieszka w
    Wołomin
    Posty
    57

    Domyślnie Odp: Sięgnęłam dna - teraz może być tylko lepiej!

    Czy się w domu 'siedzi' czy pracuje, nigdy nie jest ławo z dobrymi i zdrowymi posiłkami. Ciekawe rozwiązanie miały moje dwie koleżanki z jednej pracy. Obie przeszły na dietę i przy ustalonym budżecie umówiły się, że co drugi dzień jedna przynosi zdrowe jedzenie do pracy na dwóch osób. Jadły 2-3 razy w ciągu pracy (księgowość więc miały możliwość). Efekty miały świetne no i mobilizacja większa, bo nie zostawi koleżanki głodnej przecież ;p Moją mobilizacją jest córka i druga ciąża, ale brakuje mi osoby, która by mi wszystko przygotowała a potem posprzątała za mnie cały bałagan. Tak jak w telewizyjnych kuchniach, wszystko czyste, nic nie chlapie, w ładnych miseczkach i całe donice świeżych przypraw do wyboru Robi mi się coraz większy bałagan w domu, bo jak się schylam dostaję mdłości, a córka nie próżnuje. I mam ochotę na kurczaka z sosem słodko-kwaśnym

Zakładki

Zakładki
-->

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •