Och ostatnie 3 dni byly tragiczne, obzeralam sie, w skrocie mowiac i przytylam 1 kg.
A tak mi zalezy, aby utrzymac wage
Nie daje rady, jesli chodzi o slodycze. Musze je jesc. Uwielbiam takie wafelki z firmy TAGO, 415 g kosztuje 4,5 zł i są przepyszne. Moglabym je cale zjesc od razu. Ograniczam sie, jak moge, ale i tak jak zjem 5 wafelkow to juz prawie 500 kcal, a w sumie te 5 wafelkow to zjem i nie czuje, ze zjadlam, moglabym dalej jesc.
Dzis wprowadzilam moj rezim uwzgledniajacy slodycze, bo bez nich wszystkie moje obietnice psu na bude.
sniadanie 300 kcal
obiad 500 kcal
i wlasnie deser czyli cos slodkeigo tez musi byc 500 kcal inaczej sobie nie poradze; jestem uzalezniona od wafelkow. Po obiedzie zawsze pije mala kawe i musze zjesc wtedy cos slodkiego Moge zjesc mniej na obiad, ale musze przynajmniej 5 wafelkow!!!!
Czy uwazacie, ze ze mna jest cos nie tak??? Moj maz tak mysli, jak widzi puste opakowanie po wafelkach.