-
! Z A C Z Y N A M !
A więc drogie panie czas na mnie...wiosna niedłuugo
a więc czas się wziąc za małe sprzątanie
zaczynam od jutra. Na imię mi Agnieszka, mam 19latek i mam za dużo centymetrów tu i tam. Wyżaliłam się przed chwilą na "diecie opartej na wartościach kcal" i teraz postawnowiłam założyc swój mały pamiętniczek
Plan swojej diety ułożyłam przed chwileczką. Dietka 1000kcal i jak narazie plan ułożony na tydzień. Może jak będę miała taki rozkład jazdy to mi się uda
bo jak dotychczas to bez powodzenia za bardzo. Choc--- ze słodyczami pozegnałam się już dawno i z alkoholem również
Mam ro pozbycia się 5-6kg. dla niektórych maałłoo a dla mnie marzenie ...a w szczególności to o te cm. mi tu biega,bo z nimi najtrudniej
A więc teraz jest tak:
Moje wymiary teraz (mierzone przed chwilką):
*Waga->55kg
*Udo (w najgrubszym miejscu) ->54cm
*Łydka ->34cm
*Brzuszek (w pępku i boczkami) ->79cm
*Brzuszek (poniżej pępka) ->81cm
*Pupka ->93cm
Wszystkie są tak miej więcej,bo wiadomo jak się stanie lekko pod innym kontem to jest troche inaczej.
MA BYC:
*Waga -> 50/49kg
*Udo -> 50cm (albo z wielką chęcią jeszcze mniej!!) <-- Największe marzenie
*Łydka ->30cm
*Brzuszek (w pępku i boczkami) -> 70cm
*Brzuszek (poniżej pępka) ->75cm
*Pupka ->85cm
> Podobno marzenia się spełaniją < ....się zobaczy
Licze i proszę Kochane na Wasze wsparcie !! bo sama napewno nie dam rady...od czasu do czasu jakaś mała "pochwałka" by się przydała,bo to napewno by mnie zmotywowała.
-
witam
jestem na posterunku, bede motywowac i ochrzaniac jak trzeba. powodzenia
-
dorex3 >dziękuję sliczne..jutro jest niedziela-dzień wstępny mojego dietkowania. Plan rozpisałam od poniedziiałku..w nd.będę się motywowac! na pulpicie mam swoje zdjęcie z wakacji w spodniach, które niestety teraz zaaa baaardzo uciskają! Dziś pozbyłam się zbędnych produktów z kuchni - co by nie kusiły. W tygodniu przeniose komputer do brata pokoju - bo tak siedząc przy nim to najbardziej lubi się "przygryzac" . Wieczorami dłuugie kompiele..cieplutkie..co y dłużej trwały i może usypiały, ostatni posiłek ustaliłam na 19.00 najpóźniej 19.30 bo inaczej nie da rady. (bo tak wracam do domu) I tak chodzę spac ok.23 więc 3h przed snem to akurat. Kurcze muszę dac rade - bo jak nie ja to kto da
Powodzonka życzę również
-
No wiec jest niedziela dzień,który miał byc -wstepem- i stwierdzam że wstepy się nie udają. Czyli,że najadłam się jak nic dziś! ...ale pozytywem może byc to, że rozkręcę swój metabolizm...
Jutro jest dzień 1....plan jest...sałatka 3 dniowa jest (którą będę brała do pracy)...kolacje zaplanowane...i przekąski również...zbędne produkty z kuchni usunięte...
A więc pozostało tylko wytrwac! -wiem, że pierwsze 3dni będą pewnie najgorsze, ale muszę dac rade
Będę się tu spowiadac ze wszystkiego i mam nadzieje, że będziecie na mnie krzyczec jak będę miała wpadki
<marzenia się spełniają tylko mocno mocno mocno w nie wierz>
Pozdrawiam czytających
-
)))
powodzenia
))
Duzo ruchu, troche mniej jedzenia i wszystko jest do spelnienia
))
No i ja tez moge cie ochrzanic jak bedzie trzeba
-
Kochane! Jest dobrze - przynajmniej jka do teraz! jest 2 dzień.. nie daję się. Wczoraj dawałam sobie kary- za każde pomyslenie wieczorne o jakies przekasce zbędnej robiłam po 10 brzuszków....z czego wyszło ich 70..ale robiłam. Dziś jest dzień 2...nie przekąszania. Kary pewnie też jeszcze będą
..ale wszystko wedle planu jak nrazie idzie
Normalnie juz czuję się lżejsza!!
TRZYMAJCIE KCIUKI KOCHANE!!! I DZIĘKUJĘ ZA ODWIEDZINKI.
-
Gratuluje, u mnie tez dzis ok ale wczoraj nie bylo najlepiej (pochlonelam fryty)
chyba tez zaczne sie karac bo nie slucham sama siebie
Napisz prosze co za salatke ierzesz do pracy, moze i ja skozystam
powodzonka zycze
-
Oojj -> teraz dostajesz BOKSA za te fryty!!!!!!! ja jak mam ochote na taką bąbke kcal. to sobie mowie -> odsunie to Ciebie o 1 dzień od marzenia<- i jak narazie daje rade
I dzis chyba tez dam, własnie wychodze z domu i raczje nie bede nic konsumowac
"Sałatka" a raczej obiadek:
puszka (mała) mieszanka meksykańska "Bondualle" -140g = 81 kcal
puszka (mała) fasolka brunatna "Bondualle" - 125g- 113,1 Kcal.
ogórek kiszony - ok.15kcal
ryż ugotowany - 5-6 łyżek = 168kcal
całośc ma ok.380 to podzieliłam na 3 i do kazdego pyszna,świerza grahamka lub bułka fitness, muslii i pyszotka
Jeszcze raz zjesz te fryty do dostaniesz boksa x10!!!
-
dzis jestem grzeczna 0 frytek a w pracy dostalam taki wycisk ze chyba spalilam te fryty z wczoraj i te z przed miesiaca
-
No i bardzo elegancko z tymi frytami!!! nie jedz ich przez tydzień-a po tygodniu pozwól sobie na pare..i zobaczysz jaka to radocha będzie!
Ja wczoraj o 21 zjadłam grzanke z serem i ketchupem..hmm ale wybaczyłam juz sobie;/ i nie mam wyrzutów sumienia...pyszna była!!
A teraz na pustym żołądeczku biegnę na fitnessik.../co spalę tę pyszną grzankę) i z tego powodu że nie ma śniadanka pozwole sobie na wiekszy obiadek...a więc dziś będą pierogi z grzybami i kapustą
Mmnniiamm uwielbiam i bardzo długo ich nie jadałam. Kolcyjka też będzie skromna..bo to co mi zostanie na kolacje to pewnie nie za wiele będzie.
Hmm no to zobaczymy jak to będzie dziś...bo dzis mam wolne nie ide do pracy..więc moga byc małe wpadki;/ tak od siedzenia w domu.
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki