-
Hehehehehehe
A Staś to mój tata
Oj cosik mamy wspólnego Celebriannko
A wiesz, że moja mama(Danusia) wychowywała się jako dziecko w Oleśnicy ?
Dziadek słuzył tam w jednostce wojskowej
-
Ja mieszkam niedaleko jednostki! Ale mieszkam tam od dwóch lat dopiero. Pokochałam to miasto i zapragnęłam tam zamieszkać.Po prostu, bez żadnych powiązań, bo oboje jesteśmy z Lubina, a wyprowadziłam się z Wrocławia. Trochę pogmatwane...
Niech żyją Stasie i Helenki! Buźka, zmykam, mąż, samochód
pa pa pa...
-
czesc dziewczynki!
poprosze pyszną kawe latte;)
i może jakiś torcik orzechowy [ale nie caly, tylko kawałek...]
a ja bede miec dużo dzieci!
mala.zabcia ja mam na imię Julia. wiesz za czesto nie spotykam innych Jul ale i tak jest ich wiecej niz było...
JA
JOJO

waga około 85 kg.
-
Czytam...czytam...wiecie co? czytam o sobie
Uleńka to moja piapsiułka z dawnych lat
Mój synek miał być Justynką
Myślę, że mamy podobne marzenia, fantazje...
I nie chodzi o kilogramy albo ich brak
ale o to, że chcemy pogadać, normalnie pogadać o wszystkim
Niektóre mówią facetom o WSZYSTKIM, inne sa TAJEMNICZe...a tak naprawdę sprowadza się to do jednego...kobiety sa istotami społecznymi, dlatego szukaja oparcia u innych kobiet
prehistoryczna kobieta szukała akceptacji po to, aby nie wyginęło jej potomstwo w przypadku, gdy zginie żywiciel rodziny
No...mimo wszystko nie wyobrażam sobie, żeby mąż czytał mój pamiętnik lub przegldał torebkę
A tak na marginesie...(jako granat zaczepny
) mężatki, co myślicie o kochankach? i czterech orgazmach?
-
Żabciu - Urszulko - twój tata miał dobry pomysł, przecież to bardzo fajne imię, nie lubisz go?? Mnie się świetnie je nosi, bo:
1. nie spotyka sie go co chwilę i na każdym kroku
2. na cudownie wiele sposobów się odmienia, a to w imionach lubię, jak da się je odmieniać
moja kuzynka dała córce Faustyna, wołana nią Fasia, brrr, z całym szacunkiem, dobre imię dla świętej, ale dla dziecka??
Dobrze, że moi rodzice na coś takiego nie wpadli
-
No to znowu dzisiaj otwieram kawiarenke 
Na razie prosze filizaneczke malej czarnej, ale takiej jak serwuja w krajach Srodziemnomorskich, znaczy sie pysznej (normalnie nie lubie czarnej kawy, ale ta serwowana w Grecji czy we Wloszech jest genialna).
Jak sie obudze to zaowie cos jeszcze.
Milego dnia moje Panie.
Ewa
-
Hej kochane!
Na początek moja ulubiona kawa czarna - taka jak we Włoszech + rogaliczki z dżemem, może być, Ewo?
Jucyk - powiedz dlaczego chcesz mieć dużo dzieci, może wywołasz we mnie uczucia macierzyńskie. Mam 27 lat i jeszcze nie dostałam Znaku, a cała rodzina ode mnie tego wymaga. Co mam zrobić?
Rominko - masz rację, to świetne, że możemy się wygadać, że ktoś nas akceptuje, że mamy podobne problemy i radości. Internet troche w tym pomaga, bo niektóre z nas mogą mieć opory przed wygadaniem się przed kimś live, albo dodatkowe kilogramy mogą powodowac uczucie wstydu, a tak tutaj wszystkie jesteśmy piękne, a w zasadzie nikogo to nie obchodzi i tak najważniejsze są nasze wnętrza. Wszystkie jesteśmy wspaniałe! Warte najlepszego w życiu. Tak jak większość kobiet. Wczoraj szłam po mieście i usmiechałam się do ludzi. Patrzyłam na kobiety i myslałam, że każda z nich może przecież byc jedną z nas. I ta elegancka dama ,i ta wysoka dziewczyna o płomiennych włosach, i ta melancholijna brunetka, i ta z diabelskim ognikiem w oczach... CZy to nie piękne?
A tak w głebi ducha chciałabym się z wami zobaczyć na żywo. Wiem, ze to jest trudne organizacyjnie, ale pomyślcie - dopasować twarze do naszych awantarków. Usiąść w prawdziwej kawiarence i poplotkować o wszystkim... fajnie by było, nie?
Faustyna - to faktycznie lekka przesada, ale mogło być gorzej: mogła być Tradycja!
Dobra, właśnie wyciągnęłam z pieca pachnący sadem placek ze śliwkami i kryszonką - która ma ochotę?
Buziaczki!
-
JA POPROSZĘ!!! (w końcu ma 0 kalorii
)
I taką kawkę, pyszniutką, jak Wy pijecie też 
I MIŁEGO, DOBREGO DNIA!!
Celebrianno - ja mam lat 26 i chcę mieć dzieci, ale.... później, nie teraz, jeszcze nie nie ten czas... I też nie wiem kiedy ten czas będzie...
Rany boskie - Tradycja!!! Chociaż w kalendarzu jest też Perpetuła...
A czytałam, że ktoś dał dziecku Coca-Cola....
Faktycznie - spotkać się w rzeczywiśtości - to byłoby niesamowite 
Buziaki
Ula
-
A ja mam 28 lat i nie mialabym nic przeciwko dziecku, tyle ze wiatropylna nie jestem 
Nie miala bym odwagi miec wiecej niz 3 dzieci choc uwazam, ze duuuza rodzinka to swietna sprawa choc potworna odpowiedzialnosc i ciezkie zadanie.
Spotkanie w realu - swietny pomysl tyle, ze prawie nie mozliwy do wykonania, a szkoda.
Co do drozdzowki to czuje ten zapach i poprosze jeden kawalek, taki cieplutki. Chyba bardzo nie zaszkodzi?
Ewa
-
A ja bym dużo dzieci mieć nie chciała, za ciężkie czasy, nie da się, żeby oboje rodziców pracowało, a jednocześnie gromadce dzieci poświęciło tyle czasu ile trzeba. Ja bym chciała bliźnięta. Jedna ciąża, 2 na raz i nie ma dylematu - decydować się na dugie, czy nie? Teraz czy później? Decyzja odgórna i z głowy 
A mam szansę, mam dużo genów po babci, a ona miała bliźniaki (parkę, w tym moją matkę chrzestną) i te bliźniaki (ciotka i wujek) urodziły się 3 września - tak jak ja 
A ponoć bliźniaki chodzą co 2 pokolenie, jeszcze nikt nie miał, po babci, więc mam szansę
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki