Cześć!
Chcę zacząć dietę 1000 kcal od 1 stycznia! Na razie przygotowuję się psychicznie i odzwyczajam od podjadaniaMam do wytopienia 10 kg tłuszczyku, daję sobie na to 100 dni (czyli do 10 kwietnia). Strasznie dużo czasu, ale ktoś tu mądrze napisał, że ten czas i tak upłynie więc lepiej jakoś dobrze go wykorzystać. Jak myślicie, uda się?
A zresztą, co się ma nie udać
Może ktoś jest chętny do wspólnego odchudzania? Jakby co, to ja serdecznie zapraszam, bo właśnie głównie po to tu przyszłam, żeby dawać i otrzymywać wsparcie.
Pozdrawiam bywalczynie i bywalców i czekam na odzew!
Zakładki