Zamieszczone przez hiphopera
To nie są małe podknięcia i drobiazgi..
I jem tak jak zwykle- czyli duzo niedietetycznie... nie ćwiczę...siedzę całymi dniami w domu i snuję się po kątach... brak sił i checi do wszystkiego.. nie daję sobie rady...
Zamieszczone przez hiphopera
To nie są małe podknięcia i drobiazgi..
I jem tak jak zwykle- czyli duzo niedietetycznie... nie ćwiczę...siedzę całymi dniami w domu i snuję się po kątach... brak sił i checi do wszystkiego.. nie daję sobie rady...
Czesc
jestem tu nowatez zaczelam sie odchudzac
![]()
chcialam Ci napisac, zebys sie nie poddawala i nie rezygnowala z dietki po 4 tygodniach. np moja przyjaciolka wazyla troszke mniej niz Ty, bo 86kg przy 165cm i nie przechodzila na zadna diete ani nic w tym stylu, tylko po prostu zaczela mniej jesc (slodycze tez jadla tyle ze rzadziej) i efekt jest taki ze po pol roku ma ponad 20kg mniej i wyglada rewelacyjnie - i dalej chudnie3mam kciuki za Ciebie, za nia, za Was wszystkie i za siebie. papatki
ja tez wlasnie zalozylam "pamietniczek" - wiec zapraszam do siebiehttp://forum.dieta.pl/forum/viewtopi...8#185798<br />
hej MotylkuWitam Cię w naszym gronie
Jak tylko będę miała momencik wolny to obiecuję że wpadnę do Ciebie na wąteczek
A u mnie wciąż nie ciekawie... ale właściwie to chyba nie ma sensu abym Wam o tym pisała....Kolorowych snóf
![]()
Smutno mi z tego powodu....ja też wiem, jak to jest snuć się z kąta w kont....i do tego wszyscy w domu mówią: czy ty nie masz nic do roboty? Ano nie mam...a zmuszając mnie do czegoś osiągniecie wręcz przeciwny wynik.
Tak to już jest, Przez lata rodzina wywierała na mnie presję, bym schudła....i było wręcz odwrotnie. Chyba przez wściekłość.
To okropne uczucie, gdy matka ciągle cię kontroluje, kiedy otwierasz lodówke...i nawet, jak jes tylko jabłko, to słyszysz: znowu jesz !!!!!!!!!! Gdy nie skończysz jeść obiadu, a ona zabiera ci ostentacyjnie talerz i sztućce, decydując za ciebie, że już się "wytarczająco nażarłaś".Przykre to było wszystko.
Mam nadzieje, że z tego wjdziesz...z tego snucia się z konta w kąt....ja też mam nadzieje, że i mi się uda.
hej Mamadu
Widzę, że znalazłam w końcu jakąś bratnią duszę, która rozumie to co się dzieje wokół mnie i wie jak ja się z tym wszystkim czuję![]()
To takie smutne, jak inni ludzie walczą z naszymi nałogami wbrew nam samym... nie pozwalają nam samym zdecydować, kiedy i jak... a przez to osiągają wręcz przeciwny skutek...
np. ostatnio, jak jeszcze dietkowałam miała miejsce taka sytuacja: jadłam obiad... nic wielkiego- normalny posiłek jak na diecie... a moja mama w sposób bardzo zdecydowany zaprotestowała że ja jem... przecież jak ktoś sie odchudza to chyba powinien żyć samym powietrzem..ale ja już nawet nic nie odpowiadam i wychodzę, bo taka dyskusja i tłumaczenie to jak grochem o ściane...
A dziś np. stwierdziła, że znów przytyłam... co wcale prawdą nie jest, bo utrzymuje wagę jakoś na stałym poziomie.. pytanie więc: jak to mogła zauważyć.. a więc widziała mnie wczoraj jak jadłam kanapkę z białego pieczywa: więc przecież musiałam utyćNo poprostu żyć się odechciewa...
Co za debilizmy....
Eh.... Po takich uwagach to jedyne na co człowiek ma ochote, to uciec z domu i schować się przed światem na wieki... ale tak nie można... głupim sposobem trzeba wstawać każdego dnia i stawiać czoła takim głupim ludziom i ich głupim uwagom... choćby najgorszym ...niestety, nachodzi nas załamanie, dół, depresja.... i znów trzeba się podnosić od nowa... zamknięte błędne koło... tylko jak je przerwać, skoro słowa tak bardzo ranią....
Mamadu- Może napiszesz coś więcej o sobieIle masz lat skąd jesteś itd.....
pozdrawiam
Mamadu = Lelaj![]()
hej kasieńka![]()
wiem, że cię bardzo zaniedbywałąm ostatnio, ale ci to wyjaśniłam :*, wiesz, że cię uwielbiam.
Aniku$ sisterko ma
wiem, wiemwszystko jest jasne i wcale się nie gniewam
no
.... moze tak tyci tyci
![]()
Dziś spędziłam ponad 2.5h w autobusach i korkach... normalnie aż mną szarpiegrrrrr
co za koszmar
żądam szofera i limuzyny
![]()
![]()
![]()
halo, halo...stanie w autobusach i bieganie po mieście to też spalanie kalorii.......a tak właściwie, to gdzie ty jesteś?
Ps. Mamadu= Lelaj
Zakładki