-
Pati, dobrze ze wrocilas...chyba udzielilo mi sie od Ciebie...przez ostatnie trzy dni tylko jem, jem i jem...Nadrobilam juz 2kg, wygladam jak beczka...przestalam cwiczyc...po prostu nawalilam na calej linii...
Nie mozesz mnie zostawiac... :cry: musimy cos ustalic...od jutra bierzemy sie spowrotem za siebie...swoja droga jakie to niesprawiedliwe...tyle wysilku zeby schudnac,a tu polowa w ciagu trzech dni wraca...
Obiecuje:
:arrow: Od jutra wracam do diety 1000kcal
:arrow: cwiczenia zaczne od poniedzialku...potrzebuje troche czasu na zmniejszenie sadla, boinaczej nie zrobie ani jednego brzuszka (taki jest napchany...)
:arrow: pozytywnie sie nastroje
Pati, mam nadzieje ze sie pod tym podpiszesz??!!
ZZZZZZZZZZZZZZZZZZZA, a co u Ciebie??
POZDRAWIAM
-
uuuuuuuuu ale mnie zaskoczyłas.... :shock: :shock: az nie moge uwierzyc!! wydawało mi sie ze kto jak kto ale Ty nie powinnas miec zadnych wpadek, tak super Ci przeciez szło ... no ale w sumie to kazdy ma słabosci :? hmm no troszke szkoda, ale teraz to nie ma jush nad czym rozpaczac, trza sie do roboty brac :wink: ja od dwoch dni jush wrociłam do dietki, tzn wprowadziłam ten swoj plan, 3 posiłki tak zeby sie zmiescic w 1000kcal. poki co, jest dobrze, nie wiem co bedzie dalej ... :? widocznie musimy sie wspierac na tym forum, bo bez tego to chyba zaczynamy miec mega wpadki ... ja na pewno Cie nie zostawie, mam nadzieje ze Ty tesh nie znikniesz :) razem bedzie nam na pewno łatwiej :) mała rada: wracaj jak najszybciej na tysiaka bo jeszcze kilka dni i cały Twoj kilkutygodniowy wysiłek pojdzie na marne! a naprawde byłaby wielka strata1 wiec od jutra rana znuff dietka! im wczesniej do niej wrocisz, tym lepiej dla Ciebie i Twojej figury ... :D zycze powodzonka :**
mam nadzieje ze chociaz zzzzzzzzzzza bedzie miała dla nas jakies dobre wiadomosci :wink:
-
oczywiscie podpisuje sie, Bananek, pod Twoimi zamiarami ... :D tylko moze z cwiczeniami nie ma sensu czekac do poniedziałku - jak zaczniesz np w niedziele to bedzie lepiej ... zreszta zrob jak uwazasz :) ale cały plan bardzo mi sie podoba :) :wink:
-
cześć jak miło ze o mnie pamietacie więc;;;; na wage niestaje
diety żadnej niestosuje ale też nieobjadam sie niewiadomo jak po prostu jem to na co mam ochote dietke taką naprawde zaczne dopiero w kwietniu bo teraz sie szykuje dużo imienin więc to byłoby bez sensu oczywiscie nieznaczy to że jem wszystko na raz zrezygnowałam wogóle z mięsa bo nieprzepadam za nim i nieprzestałam cwiczyć więc mysle że nieprzytyje a może przyśpieszy mi sie p. materii i potem jak przejde na dietke szybciej zlecą kg. przynajmniej mam taka nadzieje. w kw. mam zamiar przejść na dietke żpzp czyli zryj połowę z połowy ;p;p;p całuski papapa
-
heh bardzo fajna dieta ta żpzp ... :lol: :lol: ja tesh mam taki zamiar, zeby jesc o wiele mniej ... jush jem mniej ale moze uda mi sie jeszcze mniej :) no zobaczymy jak to bedzie, narazie jest motywacja wiec jest dobrze :wink: zeby tylko silnej woli wystarczyło ...
-
hmm...cienias ze mnie na maxa... :oops:
sniadanie bylo spox, ale pozniej nie najlepiej...moj tata ma dzis imieniny i pomagalam mamie przygotowywac jedzenie na wieczorna imprezke...
Z dzisiejszego powrotu do dietki nici, ale od jutra zaczynam sie oczyszczac...jakos tak po trzydniowej glodowce kurczy mi sie troche zoladek i pozniej przejscie na dietke jest duzo latwiejsze...przynajmniej w moim przypadku...
Ostatnio ogolnie mam zle dni...nic mi sie nie uklada i w ogole najchetniej zamknelabym sie w czterch scianach i z nikim nie rozmawiala...tak juz czasem bywa...mam nadzieje ze to sie szybko zmieni, a tymczasem biore sie za sprzatanie pokoju...
pozdrawiam :)
-
bananek, bierz sie do roboty :!: nawet nie mysl o zamknieciu sie w czterech scianach - to jedno z najgorszych rozwiazan :? własnie nie mozna unikac ludzi - wiem to z własnego doswiadzczenia ( tesh przechodziłam przez te "4 sciany" ) :? czy ja dobrze zrozumiałam? chcesz 3 dni głodowac??
-
Niech bedzie glodowka...jak zwal tak zwal...ja chce sie po prostu oczyscic z tych smieci, ktore we mnie zalegaja...
-
aha, no skoro to Ci pomoze .... :wink: mnie by sie jednodniowa głodówka przydała :? ale nie mam kiedy jej zrobic
-
qrdee ale jestem beznadziejna ... miałam od rana dzis jesc normalnie a tu sniadanie takieeee ogromne zjadłam ze szok :x :evil: qrdee nie wiem jush jak poskromic ten moj wilczy apetyt, po prostu nie wiem ... rece opadaja ... :? :cry:
-
Ech...Pati, jaka ja jestem beznadziejena...Taka beznadziejna ze bardziej sie nie da....i poraz kolejny pokazalam ze jestem cienka jak barszcz...ze moja silna wola juz dawno umarla...no coz...trzeba ja wskrzesic, bo jak tak dalej pojdzie to zaczne swoje posty umieszczac w tematach XXL 20 kg i więcej...a tego bym nie chciala...
moje cale wczesniejsze odchudzanie okazalo sie niepotrzebne, bo w ciagu kilku dni wrocilam do wagi wyjsciowej a wlasciwie to do 61kg...likwiduje tickera, bo nie chce patrzec na swoja porazke...znowu zawiodlam...a mialo byc tak pieknie....i nawet bylo przez pewien czas ale ja wszystko zmarnowalam...caly trud i wysilek poszly na marne...sama jestem sobie winna...zamiast tracic kg to ja je sobie dokladam...taka syzyfowa praca...strace 3kg a przybywa 4...tak nie moze byc....
a juz mialam takie zaciecie do odchudzania...potrafilam znalesc w sobie mobilizacje i sile do walki...czemu ona jest taka krotkotrwala??...musze wziac sie w garsc i pozbierac do kupy...
13 to moze niezbyt fajna data jak na poczatek kolejnej walki, dlatego oficjalną data poczatku mojego odchudzania bedzie 14.03., ale postaram sie juz dzis troche ograniczac...powiedzmy ze zaczynam...
Gotowe do startu??!! START
-
z chęcią się przyłączam
ja też zaczynam od dzisiaj i od początku
tym razem chyba bardziej zdecydowanie niż wcześniej
w planach dietka 1000Kcl i cwiczonka - abs i szosteczka, a wstretne kilogramy uciekaja i juz nigdy nie wracają
-
witaj gw1azdo, super ze sie przyłaczasz, im nas wiecej tym lepiej :D moze Ty nas jeszcze bedziesz podtrzymywac na duchu ... :wink:
Bananek, tak to niestety jest, ze jak sie odchudzasz po raz puerwszy to jest fajnie, sa checi, motywacja... a jak jush sie człowiek złamie, to koniec :? tzn moze nie zawsze tak jest, ale u mnie przynajmniej tak było, niestety :? załuje ze za pierwszym razem nie wziełam sie za to porzadnie, raz a dobrze i miałabym jush problem z głowy ... a ja wolalam sobie byc na diecie 5 dni a pozniej 2 dni jesc i tak cały okragły roczek robiłam, i niestety nadal robie :( wiec co sie dziwic ze prawie nic nie schudłam :? ale mam cały czas nadzieje, ze jednak kiedys mi sie uda, musze probowac cały czas, bo jak poprzestane to zrobi sie ze mnie wielkaaaa beczka :cry: Tobie tesh tego zycze - wiary w siebie, dalszych prob, ale zeby było ich jak najmniej bo kazda bedzie Cie coraz bardziej dobijac :? no wiec od jutra znufff walka wznowiona, i koniec z uzalaniem sie nad soba ( to stwierdzenie kieruje przede wszystkim do siebie ) , bo takie gadanie i tak nic nie daje ... tyje sie od przejadania i jedzenia tłuczacych potraw, a chudnie sie od sportu - innego rozwiazania nie ma ... a jakby mozna było chudnac od gadania, to wiesz mi - chyba byłybysmy jush strasznymi chudzinami ... :D :) pozdrawiam i
GŁOWA DO GÓRY !!! :D :D
-
Witajcie :)
Nareszcie robi sie wiosna...Dzis jestem pelna energii, choc mialam ciezka noc...ale odespie sobie i bedzie spox :P
Po moim wielkim obzarstwie ( czekolada!!!) przez trzy dni nie moglam sie zalatwic...Bardzo bolal mnie zoladek, brzuch mialam jak pilka i jak sie zwazylam to wychodzilo na to ze mam 61 kg...to byl ten moment zalamki...
ale wczoraj wieczorem mialam troche nauki (bo caly weekend nic nie robilam :P) wiec wypilam sobie dwie kawki...i to mnie tak pogonilo ze co chwile musialam latac do kibelka...w nocy tak samo...i teraz znowu mam plaski brzuszek, pozbylam sie tych wszystkich slodyczy z organizmu (tak mnie przeczyscilo :P:P), bo wczesniej czulam sie jak smietnik...i waze 57.5kg...troche mnie to zmobilizowalo....a jak mysle o slodyczach (konkretnie o czekoladzie) i o tym co dzialoby sie po ich zjedzeniu to mi sie odechciewa...:)...jesli juz to jakies kruche ciasteczka, ale czekoladzie stanowczo mowie NIE
Ogolnie wrocila mi chcec do walki...znalazlam w sobie motywacje...nie bede sie nia chwalic bo jest troche prostacka ale wazne ze na mnie dziala... :oops:
Wczoraj zjadlam w granicach mozliwosci...Dzis rano wypilam mietke, pozniej barszczyk czerwony niezabielany bez dodatkow, teraz pije czerwona herbate, a przede mna jeszcze zielona i malinowa...no i oczywiscie woda...jutro postaram sie podobnie...ale w sumie to niekoniecznie, bo czuje sie juz w miare dobrze, a nie jak jakis skladzik na odpadki... :lol: jeszcze zobacze
Dzis spotkalam sie z moja frendziara - modelka...wrocila wlasnie z wysp kanaryjskich (miala tam jakas sesje)...zostaje w Polsce do konca marca i wraca do NY...i wiecie co mi powiedziala?? ze schudlam....ych...fajnie, chociaz ja tego nie widze...
Ona jest takim typowym wieszaczkiem, choc nie powiem, figurke tez ma niezla...a kariere robi zajebista...teraz jest jej czas...bardzo sie ciesze z tego powodu bo znamy sie od malego... :D :D :D :D
Od dzis zaczynam cwiczyc...8 min ABS...to tak na poczatek, bo wciaz przymierzam sie do szósteczki...
Dzis początek mojej walki!!!
Zapamiętajcie tą datę 14.03.2005
-
Wielki powrót tickera!!!!
-
no widzisz ... udało sie wrócic, i to bardzo szybko :D :D bardzo sie ciesze, oby tak dalej ! :wink: :D u mnie tesh ok pod wzgledem diety, jestem na "żpzp" ( autorstwa zzzzzzzzzza :lol: ). mam nadziejej ze efekt przyjdze szybko :) jeszcze dzis tropche pocwicze i herbatke pu-erh wypije :wink: to wszystko ... wejde tu wieczorkiem! :*
-
Gwiazdeczko, super ze zajrzalas do nas...:)
-
witam was!!!!!!
ja po tygodniowym obrzarstwie (jadłam same slodycze) :oops: dziś zjadlam tylko marchewke i kilka łyżek kapusty :lol: mam nadzieje że do świąt zrzyce choć kg. w sumie niewiem po co sie odchudzam jak już tuż tuż święta i pewnie znowu sie najem jak świnia no ale teraz będe ćwiczyć silną wole :? a od kwietnia to....... niemoge mieć żadnej wpadki nie moge nie moge po prostu nie moge :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!: oby sie udało pozdrawiam was dietkowiczki :!: :!: :!: :!:
-
no tak ja to dzisiaj miałam niby tysiaka zacząć, ale w sumie to sie tego nazbierało chyba ze 2, na swoje usprawiedliwienie mam, tylko to, że byłam na noc w pracy,później od razu do szkoły i spałam w sumie 2godzinki, więc chyba to nie jest aż tak źle z tymi kaloriami, ćwiczyłam już drugi dzień szósteczki, ale może jeszcze zrobie abs i jeszcze jakieś ćwioczonka na brzuszek, nie wiem, bo nie bardzo mam siłe, chce iść spać :roll:
a jeszcze zadanie musze zrobić :( chyba z tych ćwiczeń nic nie będzie, ale może uda mi się wstać wcześniej i rano poćwiczyć
a dzisiejszemu słoneczku to normalnie oskar sie należy :D
trzeba się poważnie wziąć za siebie, bo chyba wiosna wkońcu przyjdzie :o
-
Wpadlam tylko na chwile bo zaraz wychodze....
"Oczyszczanie" oki...dzis na sniadanko wypilam zurek (goracy kubek), a teraz sacze herbatke malinowa...wczesniej byla jeszcze czerwona i zielona, a do szkoly wzielam mineralke...
Dzis zarezerwowalam sobie klub na osiemnastke i imprezke robie 20.06. To jest meta mojego odchudzania....do tego czasu ma byc 50kg na wadze :P
a wiec:
START 14.03...META 20.06....:P
pozdrawiam i bede wieczorkiem :*
-
super, bardzo sie ciesze ze wkoncu wrociłas do dietki ... od razu pozytywna atmosfera tu panuje :D u mnie tesh wspaniale pod wzgeledem diety i nastawienia do niej, oby tak dalej ... to widze ze zapowiada sie u Ciebie fajna imprezka :) teraz to masz jush taka motywacje, ze musisz osiagnac cel... oczywiscie nie musze dodawac ze trzymam kciuki :D :) :lol:
-
ja oczywiście wbijam się na tą imprezke 8)
wtedy tez sa moje urodzinki, bede miec extra brzusio - tluszczyk wytopie na sloneczku (bede sie opalac) :P
poki co znowu mi sie nie udało zmieścić w 1000, póki co jest 1800KCl, ale nic więcej już nie zjem
wreszcie robi sie cieplo, wiosno chyba wkoncu zdecydowala się przyjść i dobrze, bo to mi dodaje siły
na wfie nauczyłam się kręcić hulahop, a raczej nie spada mi odrazu, mam nadzieje, że szybko będę mieć swoje w domku, bo mi się spodobało i chcę jeszcze :!: :) :!: :) :!:
pocwicze sobie jeszcze dzisiaj: abs, szosteczka (3 dzien), i polbrzuszki z pilka lekarska2kg, bo ja znalazlam szukajac w domu hulahop :roll:
moze wkoncu jutro uda mi sie zmiescic w tysiaku :?:
pocieszam sie tym, ze w sumie sporo sie ruszam - codziennie do szkoly i z powrotem 3przystanki tramwajowe spacerkiem i cwiczonka w domu,a moj dzien srednio trwa18 godzin
-
ech...ale fajny dzionek dzis...:)
Jakos tak mi milo teraz...powinnam isc juz spac, bo pozniej jestem zmeczona, ale mi sie nie chce...
zastanawiam sie czy dwa dni teoretycznego oczyszczania wystarcza...ostatnio (czyli raz po wielkim obzarstwie :oops: ) zrobilam sobie taki 3-dniowy poscik i nie wiem czy teraz tez tak zrobic...
Pisze ze to teoretyczne oczyszczanie, bo w sumie nie mozna tego inaczej nazwac...nie pije przeciez samej mineralki tylko rozne plyny (niestety wpadly dwa gorace kubki kazdego dnia, ale na sniadanie, bo nie chcialam tak zupelnie na herbatkach...wiem, jestem naiwna, ale wmowilam sobie ze da mi to wiecej sily od rana niz MALINOWA :P)...tz. dzien wodniczka :P
zdecydowalam, jutro juz nie bedzie wodniczka tylko powoli bede sobie wracala do 1000...mysle ze powinnam zaczac od 700kcal i co drugi dzien bede dokladac 100...tak chyba bedzie lepiej...jak myslicie??
te ostatnie dwa tygodnie skrupulatnego liczenia kalorii nauczyly mnie tak dobierac produkty, zeby zmiescic sie w 1000 i jeszcze dodatkowo zeby bylo ich na tyle duzo, zebym nie chodzila glodna...ale zakrecone to zdanie :P wiem juz orientacyjnie ile co ma kalorii i moze nie bede musiala planowac dzien wczesniej posilkow, bo wiecie co??!! z czasem to stawalo sie juz obsesyjnie nudne... :lol: ciagle myslalam o jedzeniu...
jutro kolejny ciezki dzien w szkole...ciagle tylko nauka i nauka... :( ech...gdyby nie to, ze wreszcie wyszlo sloneczko, sniegu coraz mniej a humorek dopisuje to chyba nie byloby mi tak wesolo...
oki, przestaje juz przynudzac i ide pocwiczyc...nie chce mi sie dzis robic tego 8 minutowego ABS, ale wiem ze jak nie zrobie dzis to jutro tez nie i tak poleci...
Całuję Was Słoneczka i przyjemnego dietkowania :P
-
no teraz musisz stopniowo wracac do normalnego dietowego jedzenia, poczatek od 700kcal chyba bedzie ok :wink: u mnie tesh jak narazie super, bez zadnych wpadek od kilku dni :D dzis załozyłam bluzke, w której ostatnio mniej ciekawiej wygladałam ( brzuszek :oops: ) patrze w lustro i pytam "qrdee, gdzie moj brzuch??" :D :lol: hehe normalnie tak zmalał ze az niemozliwie... :) jestem z siebie naprawde dumna :wink:
-
ale nauki...:(
dzis zamykam sie w 700kcal...jestem juz po obiadku a przede mna jeszcze maxi jablko...oczywiscie duzo wody i dwie herbatki...
niestety nie mam dzis czasu dlatego koncze i pozdrawiam
-
oj dzis zaliczyłam pierwsza wpadke ... :oops: dosyc powazna - mianowicie zjadłam poł bułki zwykłej białej z masłem i serem zołtym po 16 :oops: :oops: wiem ze nie powinnam ale nie mogłam sie oprzec - wszystko przez moja mama która te nieszczesna bułke kupiła :? musze jeszcze popracowac na silna wola, najwidoczniej ... :wink:
tesh mam strasznie duzooo nauki, ci nauczyciele to sie po prostu wsciekli :? :? teraz jush mykam bo zmeczona jestem po wkuwaniu historii i biologii :? pa do jutra:** :D
-
jaka ja beznadziejna jestem :cry: :oops: :cry:
chyba nigdy nie schudne
wczoraj nawet nie cwiczylam, bo nie mialam kiedy i jeden dzien szostki przerwy, a dzisiaj to sie tak czuje, ze nie potrafie tego opisac, chyba bierze mnie jakies chorubsko, jestem zla, mam katar
ale i tak dzisiaj bede cwiczyc, a od hulahop to mnie noli sadlo, no ale nie ma sie co dziwic jak sie takie wychodowalo to ma prawo bolec
zaraz zrobie sobie dokladna rospiske tego co zazwyczaj jem i porozdzielam tak, zebym miescila sie w 1000KCl, moze wkoncu sie uda, bo to sadło to juz mi zaczyna przeszkadzac nie tylko pod wzgledem estetycznym, ale tez strasznie z nim niewygodnie
musze wkoncu zaopatrzyc sie w czerwona herbatke i mineralke
-
moja dieta...hmm...BEZ KOMENTARZA
-
a dlaczego bez komentarza? co sie dzieje?? :roll: ja troszke przesadziłam wczoraj z jabłkami i dzis mam wiekszy brzuch ale nie potrafie sie opanowac jak widze te owoce... :wink:
-
ja teraz tez mam taka zajwake na jabłka, ze mogłabym jeść je ciągle
jakoś tak ciężko jest sie wkońcu zmobilizować
kupiłam sobie wkońcu zieloną herbatke, a w najbliższym czasie kupie czerwoną, bo jakoś tak ciągle zapomniam, chyba poprosze mame i musze jeszcze zaopatrzyc sie w mineralke nie gazowana
póki co zjadłam 760 KCl to moze dzisiaj mi sie wkoncu uda zmiescic w tysiaku
-
witam
dietka nie przebiega tak jak powinna, ale nie przejmuje sie tym za bardzo...odchudzanie mna zawladnelo i wciaz mysle o jedzeniu...to nie jest dobre dlatego postanowilam zmienic pewne rzeczy i nawyki...
postaram sie ograniczyc kalorie ale nie bede ich tak obsesyjnie liczyc...ostatnio mam sporo problemow, w dodatku zlapalo mnie jakies chorobstwo...ogolnie nadal zwracam uwage na to co jem ale nie chce z tym przeginac...zobaczymy czy to cos da...
a co u Was??
powodzonka :)
-
hej :)
wracam i postaram sie podtrzymywac tego posta... bede w miare mozliwosci codziennie pisac, co zamierzam zjesc nastepnego dnia... :) chce wrocic do diety bo ostatnie moje dni były niedietowe, ale tesh nie tak strasznie kaloryczne :wink: no wiec zaczynam ... dzis wieczorkiem odmelduje sie z jadłospisem na jutro 8) :)
jak u Was?? :*
-
W takim razie ja takze bede zamieszczac tu moj jadlospis na kolejny dzien...bede w ten sposob kontrolowac moja dietke i pochlaniane kalorie...
U mnie tez niedietkowo, ale postaram sie szybko to zmienic :) w koncu do moich urodzin coraz mniej czasu a kg nie ubywa...
Pozdrowionka :)
-
oto jestem wieczorkiem ...
jutro zamierzam zjesc na sniadanie kawałek chleba z serkiem wiejskim i wypic sok :) na obiad cos wybiore z menu, bo bede w jakiejs resteuracji chyba :) a pozniej postaram sie jush nic nie jesc... no i poza tym duzooo wody, herbatek :) czyli na jutro przewidziałam 2 posiłki : 8.00 i 14.30 :) troszke sie pogłodze ale w ostatnie dni jadłam troche wiecej, to jutrzejszy lekki post przyda mi sie :wink: napisze cosik jutro ! pozdrawiam :*
-
jutro rano tu wchodze, odnowiona, chetna do chudniecia i pełna energi :D :D a jak niee, to .... :D pozdrawiam:**
-
Pati, chcialabym sie podpisac pod Twoimi slowami ale ostatnio coraz czesciej rzucam slowa na wiatr...mowie ze zaczynam sie odchudzac a pozniej pisze ze znowu nie wyszlo...
Wam natomiast zycze powodzenia i wiecej samozaparcia, ktorego mi ostatnio brakuje
BUŹKA :)
-
zzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz zza, gdzie jestes ???? :D :lol: odezwij sie! jestes pilnie poszukiwana przeze mnie i bananka :lol: :D mamy nadzieje ze jeszcze o nas nie zapomniałas ... :?
-
PILNIE POSZUKIWANA SIĘ MELDUJE :D :D :D :D :D :D OCZYWIŚCIE ŻE O WAS NIEZAPOMNIAŁAM CZĘSTO TU ZAGLĄDAM ALE NIEKOMENTUJE :roll: no bo u mnie to taka trzy tyg. przerwa w diecie jem wszyściutko więc....... ale czuje sie dobrze i trzymam za was kciuki zebyście przetrwały święta 8) 8) 8) 8) 8) 8) 8)
-
ooo witaj :D moj plan odnosnie swiat: nie zjesc ani kawałka ciasta !! wiem wiem - mocne postanowienie i wydaje sie w zasadzie niemozliwe do wykonania, ale ja mimo to sprobuje! musze byc stanowcza i sobie umiec odmawiac, bo jak troche popuszcze to zawsze konczy sie fatalnie... w pierwszy dzien swiat zamierzam tesh jechac na dyskoteke i chce wygladac w miare zgrabnie w ciuchach, wiec nie moge dopuscic do zadnej wpadki :oops: :wink: postaram sie, ale co z tego wyjdzie to zobaczymy... w kazdym badz razie Twoje kciuki, zzzzzzzzzzzza, na pewno sie przydadza :D pozdrowionka :**
-
przylaczam sie NIE JEM CIASTA W ŚWIETA
ZZZZZZZZZZZZZZZZZA, DOBRZE ZE SIE ODNALAZLAS BO SMUTNO NAM BYLO BEZ CIEBIE....
wracam do nauki...:(