-
czesc dziewcyzny 
aniu naprawde jestes swietna i twoj tatus naprawde ma racje ze burakom trzeba mowic stop i juz !! wiem ze trudno tak ale uwazam ze nie warto bylo tyle lez dla niegowylewac skoro go to nawet nie ruszylo !
dziubuniu kochana , nie martw sie 
napewno od jutra znowu bedzie latwiej moze jedz poprostu wszystko nawet cos slodkiego i ten 1200 to napadow nie powinno byc , eh dobrze ze ja si eraczje z krzysiem nie kloce bo jestem pewna ze ja bym identycznie , jak sie tylko czyms stresuje to hop siup do szafy ze slodyczmai i juz wszystko w buzi a chwila nie minie
a dietetyk kosztowal 40 zl , ale uwazam ze warto bylo i postanowilam wziasc sobie do serducha co pani dr powiedziala zebny jesc conajmniej 1200 i zjadlam dzis 1250 
nie chce sobie przemiany popsuc albo cus lepiej dluzej i trwalej
-
a kupicie mi cyfrówke tak na pocieszenie?
może byc minolta Z 5
proszę, prosze, prosze...
chciłabym pokazac wam zdjęcie moich drzwi w poniedziałek 
wiem, za dobra jestem dla tego swiniopatryka
tak juz mam
jeśli mama ma racje, ze on chce sie wycofać
ale nie zrywa, bo chce zachować fason i twarz do samego konca i liczy na to, ze samo sie wyciszy i ulegnie samowymarciu...
to skoro on robi dobra mine do złej gry, to ja tez zachowam twarz.
a jak sie rozleci to trudno.
-
Dzielna Ania :*
Olifciu, ja wypijam codziennie 5 szklanek czerwonej i potem pije na zmiane miete i zielona. Wlasciwie to lacze te 2 napoje bo sama zielona jest BE :P W sumie mi wychodzi ok 2,5 l.
Agi, ale nabralam ochoty na pojscie do dietetyka
A mamusia mnie namawiala juz 2 lata temu. Ale pomyslalam sobie, ze jakos sobie sama poradze
Ale powiedz mi jak to jest z tymi slodyczami. Mowilas, ze sie ludz uzaleznia. Czyli to zle, ze ja jem codziennie budynie i kremy czekoladkowo-orzechowe?
Ciagle nie daje mi to spokoju
-
figuniu nie pamietam dokaldnie jak to bylo bo tyle gadala ze wsyztskeigo spamietac sie nie da , ale mowila cos o tym ze weglowodany tak jak np alkohol moga uzalezniac 
figuniu rany jak ty duzo tych herbatek pijesz
ja to pije 3 la-karnity dziennie badz dwie i butle litrowa minerlanej niegazowane lub czasem 1.5 i wieczorem to ja co 5 minut kursuje kibelek , pokoj , kibelek , pokoj i tak w kolko ......
-
Zaczynam miec wyrzuty sumienia, ze tyle slodyczy jem
Trzeba bylo sobie notowac jak na studiach 
Duzo? Ja to wcale tego nie czuje. Tak sie przyzwyczailam, ze jak wypije jedna to robie druga zeby juz stygla
Jak to rozlozyc na caly dzien to chyba nie jest az tak duzo
Ja nie kupije juz La-karnity bo ona ma w skladzie senes a on jest BE, rozleniwia jelita i potem one beda go ciagle chcialy
-
To ja malutko pije w porówaniu z Wami, bo codziennie:
- kubek zielonej herbaty
- kubek czerwonej (ostatnio z czerwonokrzewu, ale już się kończy - powracam do czerwonej)
- woda: szklanka na czczo, i jakieś 0,5 - 0,75 l w czasie ćwiczeń i rowerowania
- co drugi dzień figura z senesem
- okazjonalnie jakaś inna herbatka - angielska breakfast tea, irish cream, jabłko z miętą, korzenna, albo ulubiona moja tetlejka koniecznie z mlekiem
Ale to i tak wychodzi niewiele
Obiad:
- rybka mintaj panierowana ok.200g = 120 kcal
- góra surówki z kapusty kiszonej, papryki, marchwi... = ok. 80 kcal (
)
- frytki 200g = 420 kcal
Podwieczorek:
- gruszka = 60 kcal
Rower: 1h
A teraz zastanawiam się - ćwiczyć czy nie...?
A przypomniało mi się - postanowiłam sobie od czasu do czasu pozwolić na loda wodniaka... uwielbiam Likolaby :P Zaraz Dziubdziusia powie że się rozpieszczam... no trudno
Jest lato i pora na lody
A jeden wodniak ma 50 ml, same węglowodany i ok. 50 kcal.
Jutro odezwę się dopiero po południu bo asystuję sędziemu na wystawie psów
Czeka mnie jakieś 6h siedzenia na ringu. Feler jest taki, że sama nic pewnie nie zdąże już zobaczyć
W zesżłym roku kumpela została obsikana przez grzywacza chińskiego. Mam nadzieję ze mi sie to nie przytrafi

Aniu, a moze być taki plastikowy jednorazowy aparacik??? Na taki to jeszcze mozemy zrobić ściepę
26,9% fat
Jeśli chcesz znajdziesz sposób, jeśli nie chcesz znajdziesz powód.
-
O Figuś, wiec to jednak prawda z tym, ze senes uzależnia???
Ja i tak nie mogę senesów, ani w ogóle innych tego typu - biorę tabletki antykoncepcyjne a takie herbatki przeszkadzają we wchłanianiu się ich...
o a mój kot ma bulimie. Zjadł dziś Whiskasa i zwymiotował
26,9% fat
Jeśli chcesz znajdziesz sposób, jeśli nie chcesz znajdziesz powód.
-
Czytalam wiele artykulow i podobno senes uzaleznia. Na wszelki wypadek nie pije
Olifciu
Nie dawaj kotu whiskasa ani kitiketow! Bylam u weterynarza ze swoim i powiedzial, ze te karmy nie dosyc, ze sa sztuczne (ani w nich miesa ani niczego zdrowego) to jeszcze uzalezniaja! Podobno juz po jednej porcji kot bedzie domagal sie nastepnej i innych rzeczy nie bedzie juz chcial wcinac. I to jest prawda nasza to nie wiedziala co z soba zrobic jak czula znajomy zapach
A mojej kolezanie ze studiow kotka zachorowala powaznie. Na jej leczenie wydali 1400zl. I to wlasnie od tych karm! I teraz kocina do konca zycia musi miec podawane jakies specjalne bo inaczej kaputnie 
Dla mnie koty sa najlepszymi przyjaciolmi
W tym roku nasza odeszla w wieku 15 lat
-
whiskas i ketekat-y??
nic w tym dobrego! a fe!
senes? pysznosci
super sie po tym siedzi na tronie 
ale moim zdaniem to wynalazek do uzywania doraznego.
raz na jakiś czas po wielkim obżarstwie typu wigilia.
absolutnie nie do uzytku czestego!
on jedzie jutro ok 10rano.
a teraz zamiest mnie sciskac i plakać namawia mnie zebysmy właczyli jakis film
wczoraj i przedwczoraj tez oglądalismy film
czy mi sie wydaje czy on zbytnio sie nie martwi tym ze wyjezdza?
czy mi sie zdaje czy on wcale a wcale nie zamierza tęsknic?
swinia
-
o rany, to ja jestem jak ten kot uzalezniony od kitketow - tyle ze ja od tych w czerwonym opakowaniu,czekoladowych
i terapia za 1400 nie wiem czy cos da... ech do konca zycia musze sie ich wystrzegac...
a szczerze mowiac wcale nie jest mi do smiechu...
glupia jesteeeem!
dobrze, samokrytycyzm dobra rzecz...
glupio mi bo niepotrzebnie powiedzialam mu tyle przykrych rzeczy.... jak czasem wpadne w wir klotni...mowie to czego naprawde nie mysle! przeciez on jest taki dobry, kochany... niepotrzebnie tak to sie skonczylo...
i niepotrzebnie probowalam odreagowac jedzeniem... ze niby czekolada poprawia humor... g... prawda
teraz musze zaczynac od nowa, tydzien w plecy
kurde, moze sie w koncu naucze... ze to nic nie daje, tylko pogarsza sprawe... i dla siebie tez musze byc lepsza, przeciez moj biedny organizm musi znosic te moje wyladowania nastrojow moj zoladek to chyba sie niedlugo ze mna rozwiedzie
bede dla siebie lepsza....
Oliwus :* nie bede nic mowic, rozpieszczaj sie, nalezy Ci sie
a taki malokaloryczny to ok... ale patrzcie ja jak sie odrazu tlumaczy
dobrze moze przed obawa ze pokrzycze bedziesz wybierala te mniej kaloryczne... hehe tylko zeby nie bylo ze ja taka terrorystka
ok dziubki ide sie kapac...
ale mam okropny humor...
glupio sie dzis zachowalam, i w zwiazku i z jedzeniem... ale ucze sie na bledach...
milej nocki :*
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki