-
sęk w tym, że go nie polubili...
dzisiaj mama sie na mnie wydzierała przez godzine
nie wiedziałam, co mam zrobic ze soba
rycze cały dzien
i jeszcze mi sie okres spóźnia, nie wiem od czego
powinien być koło 13...
-
Słońce Ty moje :*:*:* Nie placz, bo i ja się rozpłacze...
Nie martw się rodzicami... może Go poprostu nie poznali... jeśli Go kochasz to napewno rodzina Wam nie preszkodzi w milości... będzie napewno dobrze
Slonko :*:*:*:*
3maj sie... i nie płacz... to do niczego nie prowadzi, wiem po sobie
-
tu o moja mame chodzi
stwierdziła, że Daniel jest be, bo do kościoła nie chodzi
a ona jest gorliwa katoliczka i ma hopla...
i za cholere jej nie przegadam nic
i stwierdziła, ze nie odpusci...
a argument, że go kocham, do niej nie trafi, bo ona twierdzi, że taka miłosc na odległosc to bujda...i że w nie znam go, bo on daleko mieszka
ehhh...co ja mam robic?
-
Jejku ja nie wiem, co ja mam Ci poradzić bidulko... myślę, że z czasem Twoja mama zobaczy że jednak Go znasz i kochacie się naprawde... mów jej to przy każdej nadarzającej się okazji... niech uwierzy... ja też nie chodze do kościoła... wierze w Boga, ale nie chodze... już Ci mówiłam czemu 
3maj się Słonko :*:*:*
-
do niej to nie dotrze...
i ona ma hopla z tym kosciołem...
na to nic jej nie przegadam...
-
no i jestem w końcu Noemcia 

buziak mi się należy 
ejj słonko nie płacz :*:*:*
mama musi się przyzwyczaić do Twojego mena 
zobaczysz że będzie dobrze- przecież musi 

TY GO KOCHASZ A ON CIEBIE I TO JEST NAJWAŻNIEJSZE....
słonko! uśmiechnij się i pomyśl, że każdy kolejny dzień przybliża cię do spotkania z nim!
buziole wielkie :*:*:*:*
3m się i nie smutaj :*
-
Witaj, Asinko! Oczywiście, ze masz buziaka
:*
no mam nadzieję, że przywyknie...
a póki co, to mi sie okres dalej spóźnia...nie wiem od czego
powinien jakis tydzien temu być...
denerwuje się...
zazwyczaj mam regularne...
-
Misiek - napewno wsyztsko sie ulozy ... najlepiej jak jeszcze poczekasz , moze dostaniesz , narazie sie tym nie martw !!
-
no a jednak sie martwie...bo nie wiem od czego to...
jem normalnie...
ale sie denerwuje caly czas...
moze w sumie to przez to...
no i...w sumie byłam "grzeczna" z Danielem... wiec to tez odpada...chyba... boje sie...
-
Noemcia- nie martw się 
może poprostu wiatropylna jesteś 
:*
jak narazie NIC nie dojadłam poza "programem" i mam nadzieję, że już NIGDY nie będę podjadać!
(a przynajmniej na dobry początek- choć dzisiejszy cały dzień 
)
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki