- kubek czarnej kawy z kostką cukru
- pierś z kurczaka, główka sałaty, łyżeczka oliwy z oliwek, sok z cytryny i brzoskwinka (jejeje uwielbiam brzoskwinki )
- 3 plasterki chudej szyneczki drobiowej ze szklanka jogurtu naturalnego , bez cukru ofkors
.... kurcze jak to przeliczyłam na kaloryje to mi wyszło zatrwazajaco niewiele... ale skoro nie czuje głodu no to chyba jest wszystko w miare ok

............ Dzis pojechałam na Paprocany w poszukiwaniu jakiegoś hangaru, w którym mogłabym przechowywać moja deseczke windsurfingową, niestety niewiele zdziałałam... Zostały mi juz tylko dwa kluby do sprawdzenia, reszta nie ma warunków na to by przechowywać sprzęty "co z tą Polską !!!!??? " Ale przynajmniej obeszłam całe jeziorko do okoła co zajeło mi jakieś 3 godzinki (plus, duzy plus )
ps: nie było dziś wiatru no to sie wkurzyłam ze nie moge popływać na deseczce
.............. Poza tym chyba mój chłopak zaczą się domyślać że Asia wstąpiła w faze odchudzania... no cóz trzeba go bedzie juz wtajemniczyć, ale na wsparcie to nie mam co liczyć bo juz wcześniej mówił ze mam idealne ciałko i niewolno mi sie zmieniać

amy123- przede wszystkim dzieuje za odwiedziny... no właśnie tez wydaje mi sie, że jeśli racionalnie podejde do tej diety i na niej nie poprzestane, to powinno być dobrze... Buziaki za wsparcie
[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]