Wczoraj było z dietką ok, tak mi sie przynajmniej wydaje.Pierwszy raz od jakiegoś czasu nie poszłam spać najedzona.

Było:
makaron z cukrem (nie powinnam, ale mama mi przyniosła takie śnadanie do łóżka i jak mogłam odmówić )
miseczka czerwonego barszczu
2xjabłko
kr.pełnoziarnistego, pl.sera, pomidor
arbuz, ogórek kiszony, kilka oliwek
2 herbaty, kawa z mlekiem

Nie wiem ile to wszystko miało kalori, bo nie chce mi sie zbytnio liczyć.Ale tak na oko ponad 1000 kcal.

Jutro jade na weekend z Miśkiem na domek, wiec pewnie bedzie grill i nie odmówię.Ale od poniedziałku dalej bede sie ograniczać.

Wczoraj się ważyłam na wadze elektrycznej i waże dokładnie 59.0 kg.I tak nie jest żle, bo myślałam że wiele więcej waże.

Życze miłego dzionka słoneczka.