witam wszystkich.. jestem tu nowa... lecz odchudzam sie prawie od zawsze roznymi sposobami co w efekcie przynioslo mi parenascie kg do przodu... przeszlam juz kapusciane, makaronowe, kopenhadzka i wiele wiele innych... niedawno zdecydowalam sie na 1000kcal, moze to mi pomoze... trzeba sprobowac. moje dotychczasowe cialko zaczelo mi ciazyc... no ale przy moich wymiarach to chyba normalne mam dopiero 17 latek i pol zycia przed soba... slaba wole, ktora usiluje max wzmocnic... moze tym razem mi sie uda i nie bede musiala juz marzyci zadreczac sie moja sywetka... a co do niej... hm... no wlasnie jako organizm jestem dosc dziwnym osobnikiem... bowiem nikt mi nie wiezy ze tak duzo waze... hm.tak wiec reasumujac:
mam 1747cm wzrostu,
moj byt fizyczny wazy ok 90kg,
obwod pasa 88, biust (jak dla mnie za duzy) 106cm w, a pod 84,
pas 92
bioderka 115
cel: jeszcze nie sprecyzowany... byle by tylko bylo mniej

znalazlam sie tu bo szukam wsparcia... bowiem nigdzie indziej nie moge na nie liczyc... dziekuje komukolwiek kto zwroci na to uwage...