-
1. dzien na 1200
Z czystej ciekawosci weszlam na wage, a tu 78,5 kg
Watpie, zebym chudla 1 kilogram w ciagu 2 dni, i to w dodatku na diecie 1500, ale nawet jesli to tylko efekt nieco pustego zoladka (i moze juz soku zurawinowego?), to milo popatrzec. Zawsze jakas powod do radosci i zacheta do wstapienia na sciezke 1200
Ale jak na razie nie przesuwam suwaczka, jak sie utrzyma ta waga przez kilka dni, to wtedy uznam ja za trwaly obraz mojego chudniecia, a nie rozregulowania mojej wagi (zarowno wagi - ilosci kilogramow, jak i wagi do wazenia sie).
Czytam wiadomosci i wychodzi na to, ze:
- przez pierwsze 2 tyg. stycznia oplaca sie kupowac szynke i schab, bo ceny beda nizsze (wiadomo - arod obzarty po swietach, kasy nie ma, a zaklady miesne maja duze nadwyzki) - mozna sobie troche kupic, porobic jakies pulpeciki czy po prostu pokroic na kotlety i wrzucic do zamrazalnika... bedzie jak znalaz na dobry, niskokaloryczny obiadek
- wolowina bedzie ciagle drozec
z poledwiczki nici
- drob bedzie drozec
o ile w Polsce nie pojawi sie ptasia grypa
- produkty mleczarskie zdrozeja tam, gdzie do tej pory byly najtansze w kraju, zdrozeja tez produkty wysokiej jakosci wysylane za granice (np. nasze sery rokpol... moze i dobrze, bo to tluste :P )
- pieczywo troche zzdrozeje, a najbardziej zytnie
bo w Polsce koncza sie zapasy matki zytniej, a w UE nie maja zyta (nie jest dotowane). Bez sensu, powinni wlasnie na biala maka jakies akcyzy zalozyc, zeby ludzie mniej jedli bialego bezwartosciowego chlebka, a wiecej pelnoziarnistego zytniego
- stanieja kosmetyki! grubaski, smarujmy sie i pielegnujmy!
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki