chodze znią do dobrego weterymarza, który ma specjalna tablice gdzie wywiesza sie ogloszenia przychodza tam naprawde porządni ludzie. moja suczka jest z takiego miotu...wogóle od początku zaczne...
pojechałam kiedyś na bazar ze zwirzakami bo szwagierce marzył sie psiak...i zobaczyłam biedna bokserke zamknięta w zamałej klatce. Oczywiście kupiłam jej ja Moja sunia jest jej dzieckiem. Kiedy sprzedawali szczeniaki najpierw rozmawiali z ludźmi wszystkie poszły w bardzo dobre ręce i mają się świetnie Weterynarz tez polecał niektórych
A moja sunie dopuszczam bo świruje - ma juz kolejna urojona. Poza tym nie sprzedam psiaka byle komu. Zagladam na fora miłosników bokserów jest wiele osób które kochaja psa bezgranicznie Owszem istnije ryzyko, ale będe wybierac tak aby trafily do dobrych ludzi kocham zwierzęta i nie pozwole by któremus stała sie krzywda. A poza tym będe miała chyba kilka chętnych osób które znam

a ta jesli o diete chodzi.....no tak mi sie tych kalorii nie chce liczyc...już wiem mniej wicej co ile ma i w jakich ilosciach to jeśc....ale juz mnie męczy to zapisywanie.....
oczywiście nie znaczy to powrotu do tego co było o nie nie- co to to nie :P
dalej jem zdrowo i niskokalorycznie i ćwicze