Witam kochane moje - co mi sił tyle dodajecie.

To juz moja kolejna odsłona ale tym razem nie zaczynam a jestem w trakcie i jestem 4 kg lżejsza - lda mnie ogromny sukces ale do celu droga daleka!!! Tak daleka że ledwo małe światełko w tunelu widać - na szczęscie widać drgnęlo i mam nadzieję że sie uda.
Mója waga 99 był 103!!!!!! W prezencie od samej siebie ból kręgosłupa, nienawiść do lustra, obrzydliwie wielkie ciuchy - wstrętna rozciągnięta stara - 27-latka. Mogę sobie tylko pogratulować...

No ale tego już koniec - TRZYMAJCIE KCIUKI- oby do lata !!!!