Priorytetem dla mnie było 2 g białka/kg ciała,aby uchronić mięśnie przed katabolizmem Reszta tłuszcz i węgle. Oczywiscie zdrowe tłuszcze- roślinne czerpałam z oliwy z oliwek i pestek ze słonecznika, orzechów włoskich, zwierzęce z mięska o ile troszkę było, rybek, jajeczek, mleczka oraz twarożku . Głównie skupiłam się na roślinnych. Tłuszczu dałam sobie 1g/kg ciała, czasem 1,3g różnie to bywało Reszta węgle Węgle o niskim IG. Jak ucinałam kcal to jedynie z węgli, reszta zostawała. Jak podkręcałam sobie metabolizm? Jadłam stopniowo coraz więcej, więcej nawet niz wynosi moje zaotrzebowanie, oczywiście przy tym ćwiczyłam Dobiłam tak do ok. 2800-2900 kcal i znów uciełam. Ucinałam też stopniowo Oczywiscie kcal dodajemy stopniowo tak po 2000. już to dorzucamy po 150 kcal co 3.-.4. dni Jeszcze jakieś pytania?

A co do efektu? Dla mnie normalny hehe