Strona 3 z 3 PierwszyPierwszy 1 2 3
Pokaż wyniki od 21 do 22 z 22
Like Tree1Lubią to

Wątek: Moje menu - Część 1

  1. #21
    Leszek42 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    01-01-2011
    Mieszka w
    Kraków
    Posty
    50

    Domyślnie Odp: Moje menu - Część 1

    Jem dość sporo, w tym słodycze, także przed snem Przeciętne miesięczne moje spożycie to ok. 2000 kcal. Mam 76 lat i prowadzę mało aktywny tryb życia. A mimo to dziś rano miałem 73,4 kg. Co mi pomaga: łatwość wypróżnienia, a w związku z sercem co 2 dzień furosemid na odwodnienie. No i kontrola wagi potraw i wagi ciała na wagach elektronicznych. Podana ilość kalorii na etykietach też pomaga.
    Ostatnio edytowane przez Leszek42 ; 01-10-2018 o 09:47
    [

  2. #22
    Awatar pantanal
    pantanal jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    10-08-2006
    Mieszka w
    Kraków
    Posty
    853

    Domyślnie Odp: Moje menu

    Jestem właściwie już u końca drogi, więc wracam do mojego starego nicka. Jestem Leszek, rok urodzenia 1942, ale mój pierwotny nick na tym forum, to pantanal i pod nim teraz będę pisał..
    Odchudzam się od 8 sierpnia 2015 r. Do końca listopada 2016 r. straciłem 20 kg, potem, do końca października br. już tylko 3,5 kg. To jest dieta MŻ, ograniczam tylko kalorie, choć właśnie przez ostatnie 2 lata znacznie sobie luzowałem, w niektórych miesiącach przekraczając średnią 2000 kcal dziennie. Jednak, poza krótkotrwałymi zwyżkami poświątecznymi, w sumie traciłem. Mój żołądek przyzwyczaił się do zmniejszonych ilościowo porcji i gdy jem moje ulubione słodycze, potrafię sobie odmówić porównywalnych kalorycznie, ale większych objętościowo innych potraw. Ale początkującym tego nie zalecam. Lepiej dużo niskokalorycznych potraw, niż odwrotnie!
    W tym miesiącu postanowiłem ruszyć naprzód. Bez większego wysiłku ograniczyłem dietę do przeciętnej ok. 1640 kcal dziennie. Rezultat: na początku miesiąca miałem 73,1 kg, w dniu dzisiejszym mam 71,2 kg. Moje BMI jest już w strefie normalnej wagi, ale naprawdę mam jeszcze nadwagę. Tłuszcz na brzuchu, choć dość wiotki i słabe umięśnienie. W moim wieku już tego bardzo nie zmienię, docelowo zmierzam do 70 kg, a może i mniej, o ile Krystyna pozwoli, bo się o mnie boi.
    A dziś, tzn. 4 grudnia mam równe 71 kg bez ubrania, przy wzroście 170 cm. 30 kg więcej, niż moja Krystyna. Nie chciała mi powiedzieć ile waży, aż ją dopadło migotanie przedsionków. Poszła wczoraj na kilka dni do szpitala i musiała się zważyć. 45,3 w zimowych butach, grubej spódnicy i swetrze. A wzrostu ma 162. Chuchro. Ale przynajmniej już nie razi kontrast grubego męża i chudej żony.
    Ostatnio edytowane przez pantanal ; 05-12-2018 o 10:38

Strona 3 z 3 PierwszyPierwszy 1 2 3

Zakładki

Zakładki
-->

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •