-
jej na mnie czekolady (w tonowych ilościach) gapią się codziennie w pracy, ajak ide na produkcję to jeszcze zapach mnie wykańcza...
a dzisiaj jestem bez rowerka i postanowiłam nic słodkiego absolutnie!!! no i na razie trzymam się dzielnie
a co do skakanki to jak skaczę to mi się brzuch obija i trzęsie mną jak spadam na ziemię i nienawidze tego uczucia- jestem taka toporna, chyba musze poczekać aż schudnę żeby móc poskakac....
-
Witaj !!
Rozumiem Cie całkowicie.
Ja też zawsze się wydawałam za gruba, nawet wtedy kiedy ważyłam 57 kg . Miałam 20 lat i wydawało mi sie , że to tyle za dużo. Teraz te czasy wspominam z łezką. Zresztą teraz też czuje się za gruba , ale mam po temu podstawy.
Tak to jest , że zawsze znajdziemy w sobie jakieś mankamenty i tylko my to będziemy rozumieć.
Trzymam za Ciebie kciuki , za dalsze odchudzanie.
Bo przecież jak już tyle osiągnęłaś to możesz jeszcze więcej.
Musisz być z siebie na 100% zadowolona.
Pozdrawiam serdecznie :D Magda
-
Z dietą było wszystko wporządku do wczoraj ;] Żadnych słodyczy nic , nic , nic ... bo po prostu ich nie kupowałam ;] No i zobaczcie co mi moja mama najukochańsza wczoraj do domu przyniosła <załamana>
http://images3.fotosik.pl/109/136022ba3d73c284.jpg
Plus do tego jakieś ciasteczka , bo jej się spodobały ...
No i się skusiałam , a jak zaczęłam to na jednym się nie skończyło :? :? :?
Ale dzisiaj już będe twardsza nieważne , że mnie to kusi ... musze dać radę;] Najlepiej nie zaczynać ;]
U fryzjera byłam, grzywkę sobie podcięłam :D
http://img123.imageshack.us/img123/4271/p7250031yz5.jpg
I właściwie dopiero wstałam , bo z Gosiakkiem się zagadałam na gg i do 3 rano jakoś nam zeszło ;]
Miłego dnia :D
-
Chybaty, zdjęcie śliczne, ale nawet tym słodkim wzrokiem nas nie ubłagasz - kop Ci się solidny należy za to "Na jednym się nie skończyło" :evil: Twoja Mama, jak wnioskuję ze zdjęcia czekoladek, jest wysłannikiem Diabła, ale to nie powód, by jej ulegać :wink: :roll:
Proszę faktycznie dzisiaj być twardszą.
Uściski :)
-
Mama kochana jest ;] Tylko straszna kusicielka :D w Sumie wiadomo, że nie kupuje tego konkretnie dla mnie tylko tak jakby ktoś miał przyjść , żeby było , no ale mnie to kusi tak , że eh... szkoda gadać :D Triss kop mnie kop ;] Może zadziała ;] Ale powiem szczerze że wczoraj z tymi słodyczami to limit nieznacznie przekroczyłam może z 1400 kalorii było ;] No ale nieważne ,wiem że nawet nei powinnam na nie patrzec :D
-
No i jak wczoraj poszło ze słodyczami i w ogóle z dietą? Bo jakby co to bucik do kopania już przygotowany :twisted: :twisted: :twisted:
Uściski :)
-
Nie daj sie słodyczom
Ja przez takie :twisted: miałam problemy
najpierw 1 potem 10 bo już bez różnicy
Teraz wystrzegam sie jak ognia
buźka
-
Triss możesz kopać śmiało :? :? :? :? :? Eh no nie było tak jak przed wczoraj , ale moje łapska nie mogły się opanowac i sięgnęły po co nie co :shock: :shock: :shock:
Zła byłam na siebie strasznie , dlatego dzisiaj znowu musze uważać ... i starać sie jeszcze bardziej :evil: :evil: :evil:
Może pod koniec dnia będe miała z czego być dumna ;] Ważenie we wtorek , a jak ja będę tak te batoniki jadła to nic mi na wadze nie ubędzie :? :? :? Więc postaram się siebie jakoś specjalnie nie kusić ;). Nie wiem tylko gdzie te batoniki pochowac ;P Bo w sumie najgorsze jest to , że praktycznie ały dzień mogę na nie nie patrzec , a wieczore to mnie nogi tylko w jednym kierunku prowadza :roll: :roll: :roll:
Pozdrawiam dziewczynki :D
-
OK, koniec ostrzeżeń, teraz będzie kop:
http://i2.photobucket.com/albums/y6/...ll/4eeascd.jpg
:evil: :evil: :evil: :evil: :evil:
-
Auuuuaaaa :>
Triss no nie mówiłas , że to z takich bucików dostanę ;) Gdybym wiedziała to już bym się wczoraj opanowała :P :roll: :roll: :roll: